9. kadencja, 45. posiedzenie, 1. dzień (17-12-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 (druki nr 1624, 1819 i 1819-A) - trzecie czytanie.

Poseł Dariusz Wieczorek:

    Pani Marszałek! (Gwar na sali)

    (Poseł Adam Szłapka: Jak jesteśmy przy budżecie, dziękujemy za plan Balcerowicza.)

    Marszałek:

    Bardzo proszę.

    Poseł Dariusz Wieczorek:

    Nie wiem, bo być może pan premier ustala w tej chwili poprawki do budżetu.

    W imieniu klubu Lewica chcę się odnieść do tego, jak ta debata budżetowa wyglądała i o co rzeczywiście w tym budżecie chodzi. Otóż po pierwsze, panie premierze, dzisiaj byliśmy o godz. 8 na bazarze. Dokonaliśmy zakupów. Ten sam koszyk zakupowy 3 tygodnie temu kosztował 82 zł, a dzisiaj kosztuje już 96 zł.

    (Poseł Piotr Kaleta: PPS też był?)

    To jest najlepszy dowód na to, z jakim poziomem inflacji mamy dzisiaj do czynienia. (Oklaski) Z tego powodu ten budżet jest po prostu nierealny. Zakładanie inflacji na poziomie 3,3% jest po prostu nieuczciwe, jest po prostu zwykłym oszustwem budżetowym, z którym mamy dzisiaj do czynienia. Prawda jest taka, że dzisiaj rządowi zależy na tym, żeby ta inflacja była taka duża. Bo przypomnę: podwyższacie akcyzę, inflacja powoduje zwiększenie wpływów z VAT. Dzisiaj już widać wyraźnie, że jeżeli chodzi o ten budżet, to ok. o 40 mld zaniżacie samą stronę przychodową. Co to oznacza? Oznacza to, że będziecie ten budżet wielokrotnie w roku 2022 zmieniać. Oznacza to również, że ten budżet to nie jest budżet walki z inflacją, to nie jest budżet prorozwojowy, to nie jest budżet inflacyjny, tylko to jest budżet, który niestety znowu będzie nakręcał i zwiększał problemy Polek i Polaków, szczególnie tych, którzy najmniej zarabiają, którzy są najbiedniejsi.

    Lewica w trakcie debaty budżetowej... Zakładaliśmy, że jednak niektóre z poprawek będą istotne i zostaną przez was zaakceptowane, w związku z czym Lewica złożyła blisko 100 poprawek. I co się okazuje? Niestety, żadna z tych poprawek nie została uwzględniona. Mieliśmy nadzieję, że jeżeli chodzi o propozycję dotyczącą 5,7% PKB, czyli o nakłady na zdrowie, to jednak uznacie, że w dobie koronawirusa, w dobie problemów, z którymi mamy do czynienia, w dobie blisko 600 śmiertelnych przypadków codziennie, to znajdzie ona jednak poparcie po waszej stronie. Otóż nie znalazła. Lewica złożyła poprawkę dotyczącą zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia o kwotę 10 mld zł. Przypomnę tylko, panie premierze, że w przypadku pakietów osłonowych, antyinflacyjnych to też ma być koszt ok. 10 mld zł, a tylko w tym roku dodatkowe 33 mld zł wpływają do budżetu z tytułu VAT. Mamy do was wielkie pretensje o to, że nie dbacie o zdrowie Polek i Polaków.

    Złożyliśmy również poprawki dotyczące samorządów, tego, co czeka samorządy, jeżeli chodzi o Polski Ład, bo te samorządy będą miały jednak zmniejszone środki finansowe. Chcieliśmy o 4 mld więcej na rekompensaty dla samorządów. Chcieliśmy 2 mld zł na wynagrodzenia dla nauczycieli. Oczywiście tego też nie zrealizowaliście. (Oklaski) Mówimy tu jednak o miliardach, więc sądziliśmy, że przynajmniej dla pracowników cywilnych Policji znajdzie się 285 mln zł na podwyżki. I to też się nie znalazło. (Oklaski)

    (Głos z sali: Wstyd.)

    Chodzi o 285 mln dla pracowników cywilnych Policji. Nie znalazły się 184 mln zł dla pracowników sądów i prokuratur. Natomiast znowu znalazły się 2 mld na telewizję, znalazły się miliardy w różnych funduszach, znalazły się środki finansowe na kompletnie bezsensowne wydatki.

    Ten budżet jest nierealny. Nie przyjęliście żadnych poprawek. Nie chcecie na ten temat dyskutować, chociaż sytuacja budżetowa jest bardzo trudna i co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Zadłużenie państwa to już 1350 mld zł. Taki jest dzisiaj poziom zadłużenia. W związku z tym szykuje się niestety katastrofa. My jako Lewica na to nie chcemy pozwolić i będziemy głosowali przeciwko przyjęciu tego budżetu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia