9. kadencja, 45. posiedzenie, 1. dzień (17-12-2021)
Oświadczenia.
Poseł Marek Rutka:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Grudzień w najnowszej historii Polski to miesiąc szczególny, miesiąc naznaczony tragicznymi, dramatycznymi wydarzeniami. Dla mnie jako gdynianina, rodzinnie związanego z tym miastem praktycznie od chwili jego powstania, szczególnie ważna i tragiczna jest data 17 grudnia 1970 r. Dziś obchodzimy 51. rocznicę tragicznych wydarzeń. Dzień, w którym Polak strzelał do Polaka.
11 lat później, 13 grudnia 1981 r., ogłoszono stan wojenny. Okres stanu wojennego to czas wielkiej próby, wielkiego sprawdzianu z odpowiedzialności, wielkiego sprawdzianu z patriotyzmu i obywatelskości.
Z tego miejsca należy oddać hołd i cześć tym wszystkim, którzy zachowali się jak trzeba, prawdziwym patriotom, ludziom, którzy wykazali się cywilną odwagą.
Żałuję, że dziś często kreuje się ludzi o papierowej odwadze, a zapomina o tych, którzy wykazali się prawdziwym heroizmem i godną naśladowania postawą obywatelską, postawą głęboko patriotyczną.Jedną z takich osób, jednym z takich bohaterów był Romuald Bukowski - poseł VIII kadencji Sejmu PRL. Urodzony w 1928 r. w Wilnie Romuald Bukowski w latach 1944-1945 był rysownikiem i plakacistą w Zarządzie Republikańskim oddziału Związku Patriotów Polskich w Wilnie. W 1948 r. zdał maturę w liceum w Olsztynie, po czym studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1951 r. rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku. W 1956 r. był współzałożycielem i redaktorem dwutygodnika ˝Kontrasty˝. Był też grafikiem i rysownikiem ˝Dziennika Bałtyckiego˝. Jako malarz był zaliczany do nurtu realistów.
W latach 1970-1972 oraz 1990-1992 był prezesem Zarządu Gdańskiego Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków. Od 1974 do 1981 r. pełnił funkcję dyrektora sopockiego Biura Wystaw Artystycznych. W 1975 r. był autorem oprawy plastycznej wystawy w Muzeum Stutthof w Sztutowie: ˝Pomorze w latach okupacji w świetle hitlerowskich plakatów i obwieszczeń˝.
Romuald Bukowski był częstym gościem w moim rodzinnym, wielopokoleniowym domu. Był przyjacielem mojego dziadka, także artysty malarza, marynisty Józefa Bolesława Justa.
Co takiego wyjątkowego było w postawie Romualda Bukowskiego? Romuald Bukowski w latach 1980-1985 pełnił mandat bezpartyjnego posła na Sejm z Gdańska. Tak, w Sejmie PRL byli także posłowie bezpartyjni. 25 stycznia 1982 r. Romuald Bukowski jako jedyny poseł, podkreślam: jedyny poseł, w polskim parlamencie głosował przeciwko ustawie o szczególnej regulacji prawnej w okresie stanu wojennego, która zatwierdzała dekret o stanie wojennym. Do 1989 r. ponosił konsekwencje swojej odważnej decyzji. Nigdy jednak za swój akt wielkiej odwagi, na którą, o czym jestem przekonany, dziś stać byłoby niewielu, nie został w żaden sposób doceniony.
To przykre, że Instytut Pamięci Narodowej w żaden sposób nie uhonorował tego aktu wielkiej, cywilnej odwagi. Z tego miejsca apeluję i zwracam się do prezesa IPN pana dr. Karola Nawrockiego, także Gdańszczanina, o docenienie aktu odwagi dokonanego przez zmarłego przed 29 laty posła Romualda Bukowskiego. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia