9. kadencja, 46. posiedzenie, 1. dzień (12-01-2022)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (druk nr 1905).

Poseł Krystyna Sibińska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozmawiamy dzisiaj o spóźnionym co najmniej o 2 miesiące projekcie. Premier Donald Tusk już 29 października ub.r. wzywał do takich działań. Co mówił wtedy premier Morawiecki? Mówił, że nie da się wprowadzić zerowej stawki na żywność, a okazało się, że nawet nie złożył wniosku do Komisji Europejskiej.

    Skoro tyle czekaliście, to mogliście przygotować projekt rządowy z pełną analizą skutków, bo wątpliwości jest dużo. Przewidziany spadek dochodów to 11,6 mld zł. Nie ma natomiast żadnych informacji na temat ograniczenia wydatków. Gdzie korekta budżetu? Przecież tam zakładaliście inflację na poziomie 3,3%. Oczywisty będzie wzrost deficytu i wywołana tym dodatkowa presja inflacyjna. To nie jest działanie antyinflacyjne, bo jako działanie antyinflacyjne trzeba było to wprowadzić wcześniej, zanim galopująca w szalonym tempie inflacja, jak podał GUS 7 stycznia, wzrosła do 8,6%. To jest wskaźnik najwyższy od 22 lat. To spowodowało wzrost cen żywności w relacji grudzień do grudnia o 8,6% - w listopadzie było jeszcze 6,4%, wtedy trzeba było reagować - a nośników energii o 14,3%. Jest to rozwiązanie czasowe, na pół roku. A co po 31 lipca? Przejściowa obniżka VAT nie obniży trwale cen. A za pół roku ceny mogą skoczyć do poziomu wyższego niż obecnie.

    Jak piszą wnioskodawcy w uzasadnieniu projektu, celem czasowego obniżenia VAT jest zahamowanie wzrostu cen. VAT nie jest jedynym składnikiem, a dla niektórych przedsiębiorców jest podatkiem neutralnym. Wszystkie inne koszty produkcji wzrosną. Ratując się przed skutkami tego czegoś, co szumnie nazywacie ładem, a co jest de facto kompletnym bajzlem, przedsiębiorcy mogą podnieść marże i te marże mogą zostać nawet po 31 lipca. Jaką macie na to receptę? Czy o tym nie myślicie? Bo premier już zatroszczył się o najbliższych. Najpierw kupił za bezcen działkę od Kościoła, przepisał na żonę, a potem żona sprzedała ją za 14 mln zł w końcówce ubiegłego roku. Czy po to, żeby nie zapłacić 9% składki zdrowotnej w tym roku? Czy szykuje jakąś akcję-ewakuację do raju podatkowego? (Oklaski)

    O swoich w KPRM-ie premier też zadbał, wprowadzając zarobki bez limitu. Parafrazując rzecznika rządu słusznie minionego: rząd sam się zabezpieczy, a ty, rodaku, ciesz się z Nowego Ładu.

    Projekt, o którym dziś rozmawiamy, nie likwiduje przyczyn inflacji, działa jedynie na objawy, i to tylko przejściowo. Powtórzę: to nie jest rzeczywiste działanie antyinflacyjne. Za chwilę będzie kolejna tarcza, potem tarcza do tarczy i tarcza do kolejnej tarczy. Zapętlicie się w tych tarczach. Skutek będzie mizerny, a obywatele - coraz biedniejsi. Jak bowiem przełoży się obniżona stawka VAT na gaz i energię na konkretnych odbiorców? Czy giganci państwowi obniżą ceny? Wielu obywateli, przedsiębiorców dostało rachunki o kilkaset procent wyższe. Nie jest jednoznaczne, że czasowa obniżka VAT-u zagwarantuje spadek cen. A na pewno nie zagwarantuje tego informacja umieszczona na fakturach i paragonach, o których jest mowa w art. 2. Ten artykuł to jakieś kuriozum. Obowiązek umieszczenia informacji o obniżce VAT ma chyba na celu tylko poprawę samopoczucia premiera Morawieckiego, bo on taki dobry i łaskawy, obniżył VAT, a jakby co, to za drożyznę odpowiedzą handlowcy i przedsiębiorcy - według PiS cwaniacy i spekulanci. Ciekawa jestem wzoru tych informacji. Czy będzie tam logo PiS? Czy będzie info, że Mateusz łaskawy Morawiecki nam to uczynił? (Oklaski)

    Jak mówiłam wcześniej, to nie jest prawdziwa tarcza antyinflacyjna. To tylko przypudrowanie tego bajzlu, który spowodowaliście. Godzimy się na ten kiepski makijaż, bo trzeba ratować naszych współobywateli. Rodacy - jak często zwraca się premier Morawiecki - oczekują posprzątania tego bałaganu i zapewnienia im ochrony. A do tego jest potrzebne pilne przygotowanie prawdziwej strategii walki z inflacją, odblokowanie środków unijnych, czyli spełnienie rekomendacji Komisji Europejskiej...

    (Głos z sali: Realnie działamy.)

    ...przeznaczenie środków ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 na transformację energetyczną, co pozwoli obniżyć w przyszłości cenę energii, zawieszenie minimum na rok obciążeń dla przedsiębiorców wynikających z tzw. Polskiego Ładu, co pozwoli uniknąć dodatkowego wzrostu cen towarów i usług w niepewnym czasie pandemii i wysokiej inflacji, oraz zapewnienie stabilnego otoczenia prawnego dla biznesu, co podniesie rekordowo niski poziom inwestycji i wzmocni fundamenty gospodarki, zapewniając podstawę długoterminowego rozwoju. Takie powinno być rzeczywiste działanie dla ochrony obywateli - a nie tymczasowe pudrowanie waszego bajzlu. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia