9. kadencja, 46. posiedzenie, 2. dzień (13-01-2022)
15., 16. i 17. punkt porządku dziennego:
15. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (druk nr 1699).
16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o konopiach włóknistych (druk nr 1700).
17. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1701).Poseł Jerzy Hardie-Douglas:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Muszę powiedzieć, że jestem wstrząśnięty końcówką wystąpienia mojego kolegi z PiS-u.
Rozmawiamy o propozycji ustaw dotyczących uprawy dwóch rodzajów konopi: siewnych, włóknistych, wykorzystywanych przemysłowo, i indyjskich, wykorzystywanych m.in. do produkcji tzw. marihuany leczniczej. Konopie siewne mają wielorakie zastosowanie gospodarcze, również wiele działań prozdrowotnych. Jak wiemy, uzyskuje się z nich m.in. olejek CBD, czyli kannabidiol, wykorzystywany w przemyśle farmaceutycznym i kosmetycznym. Konopie siewne zawierają też niewielkie ilości THC, czyli tetrahydrokannabinolu. Konopie indyjskie mają znaczną ilość THC, odpowiedzialnego za działanie psychogenne marihuany i haszyszu. Legalnie wykorzystywane są do produkcji m.in. tzw. marihuany leczniczej.
Paradoksem jest, że od 2017 r. prawo dopuszcza dystrybucję leków z konopi indyjskich, ale jednocześnie ich uprawa w Polsce jest zabroniona. Leki sprowadzane są z zagranicy, podobnie substrat, co powoduje ograniczenie ich dostępności i bardzo wysoką cenę.
Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomani, druk nr 1699, autorstwa klubu Kukiz’15, legalizuje uprawę konopi innych niż włókniste w celu uzyskania surowca farmaceutycznego. Ustawa wskazuje instytucje, które powinny wydawać zezwolenia na uprawę i ją nadzorować, pion inspekcji farmaceutycznej i podmioty, które mogłyby starać się o takie zezwolenie, według autorów projektu ustawy wyłącznie instytuty badawcze. Projekt określa minimalne wymogi infrastrukturalne, jakie powinno spełniać miejsce uprawy, i bezpieczeństwa, w tym sposób zabezpieczenia upraw przed kradzieżą. Omawia technologię zdalnego, radiowego nadzoru obiektów.
Nasze zdziwienie budzi ograniczenie potencjalnych producentów do instytutów badawczych, jak również przypisywanie prawa zarówno do wydawania koncesji, jak i nadzoru wyłącznie inspektoratowi farmaceutycznemu. Pozytywne natomiast jest poświęcenie sporej uwagi bezpieczeństwu upraw.
Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1701, autorstwa Lewicy, dotyczy mniej więcej tego samego zagadnienia. Ma na celu umożliwienie uprawy konopi innych niż włókniste na potrzeby przemysłu farmaceutycznego i nasiennictwa oraz dotyczy nadzoru nad tymi uprawami. Projekt jest poszerzony o inne aspekty uprawy i przerobu konopi indyjskich. Wprowadza do polskiego porządku prawnego pojęcia stan po użyciu tetrahydrokannabinolu i stan upojenia tetrahydrokannabinolem, analogiczne do stanu po użyciu alkoholu i stanu nietrzeźwości, i w konsekwencji proponuje zmiany w przepisach dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Dąży do umożliwienia pacjentom przyjmującym leki sporządzone z konopi ich przetwarzania i przerabiania na własny użytek. Autorzy słusznie zauważają, że uniemożliwienie krajowej uprawy konopi indyjskich powoduje, że wytwarzane z nich leki nie tylko są trudno dostępne m.in. dla pacjentów onkologicznych, ale też są koszmarnie drogie. Sugerują ryczałtową opłatę za leki.
Do uprawy konopi innych niż włókniste wymagane byłoby zezwolenie wójta, burmistrza, prezydenta właściwego ze względu na miejsce położenia uprawy. Dodatkowo autorzy proponują, by zezwolenie to mogło zostać wydane dopiero po uzyskaniu wpisu do krajowego rejestru producentów konopi innych niż włókniste, prowadzonego przez głównego inspektora farmaceutycznego. Inspekcja sprawowałaby też funkcję kontrolną nad uprawami.
Projekt nie zawęża, w przeciwieństwie do poprzedniego, listy możliwych producentów upraw. Każdy producent musiałby spełniać określone przez właściwego ministra standardy produkcji i zabezpieczenia przed dostępem osób nieuprawnionych. Projekt jest bardziej spójny i ciekawszy moim zdaniem od projektu autorstwa Kukiz’15. Uważamy, że słusznie przypisuje samorządom rolę w legalizowaniu upraw, jak również nie zawęża grupy producentów, którzy mogliby starać się o pozwolenie na uprawę konopi innych niż włókniste.
Koalicja Obywatelska popiera ten projekt ustawy. Poselski projekt ustawy o konopiach włóknistych autorstwa Koalicji Obywatelskiej, de facto Zielonych, druk nr 1700, dotyczy konopi włóknistych, siewnych, czyli konopi wykorzystywanych przemysłowo. Autorzy akcentują nowe zastosowania konopi włóknistych m.in. jako źródła energii odnawialnej i doskonałego źródła pasz, substratu do produkcji materiałów kompozytowych, źródła nawozów i wielu innych. Wskazują, że prawo niepotrzebnie zawęża listę działów gospodarki, w których możliwe jest stosowanie konopi włóknistych. Chcą zmiany definicji dopuszczonych w Polsce do uprawy konopi włóknistych, zwiększenia dopuszczalnej zawartości THC z 0,2 do 0,3%, co byłoby zgodne z poprawką Parlamentu Europejskiego i poprawiłoby konkurencyjność polskich producentów konopi przemysłowych.
Proponowane uproszczenie procedur administracyjnych przy wydawaniu pozwoleń na produkcję i określaniu areału upraw jest całkowicie słuszne, liberalizacja zapisu o maksymalnej dopuszczalnej zawartości THC w suchej masie konopi włóknistych uprawianych w Polsce jest zgodna z tendencją ogólnoświatową i może faktycznie spowodować poprawę konkurencyjności (Dzwonek) polskich producentów.
Uważamy, że projekt ustawy jest przemyślany, był szeroko konsultowany z różnorakimi interesariuszami. Proponowane zmiany nie są w żaden sposób kontrowersyjne i mogą w rzeczywisty sposób doprowadzić do rozwoju ważnej gałęzi gospodarki, jaką jest produkcja konopi. Klub Koalicji Obywatelskiej będzie oczywiście popierał projekt ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia