9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (druki nr 1960 i 1960-A).

Poseł Dariusz Wieczorek:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Miało być przepięknie - piękne reklamówki, wdrażanie Polskiego Ładu, mieliśmy skorzystać, 17 mln Polaków miało skorzystać na Polskim Ładzie, 17 mld miało zostać w kieszeniach Polek i Polaków. A wyszło niestety jak zwykle za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Nikt do tej pory w demokratycznej Polsce nie narobił takiego bałaganu, jeżeli chodzi o system podatkowy, i nie stworzył takich trudności zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców i dla firm.

    Przypomnimy tylko, że systemu podatkowego nie wprowadza się w przeciągu 20 dni. Mówiliśmy o tym, że ustawa, która liczyła 700 stron, nie może być w taki sposób procedowana. Jeśli chodzi o te wszystkie rzeczy, o których dzisiaj mówimy i które tutaj staracie się oczywiście naprawiać, żeby była jasność: tego się po prostu nie da naprawić, to trzeba wyrzucić do kosza, uchylić i nad tym spokojnie przez rok pracować. My mówiliśmy, że nie da rady tego zrobić w tak krótkim czasie. O tych wszystkich błędach, zastrzeżeniach było mówione i to mówili eksperci, mówili samorządowcy, mówili posłowie. Wszyscy mówili, że jest bardzo poważny problem, bo te wszystkie rozwiązania ustawowe są niejasne, nie wiadomo, jak one zafunkcjonują w rzeczywistości. A ze względów politycznych wprowadzana ulga dla klasy średniej ma taki wzór, że mnie jako inżynierowi ciężko się zorientować, o co właściwie w tym wzorze chodzi.

    Tak więc było wiadomo, że będzie po prostu jedna wielka katastrofa, i co do tego nie było żadnych wątpliwości. A katastrofa wynikała z prostej rzeczy - oszukaliście nas wszystkich, bo zamiast jakiegokolwiek zmniejszenia podatków i ulg podatkowych wprowadziliście zwiększenie podatków. Przypomnę tylko, że do tej pory płaciliśmy wszyscy jako pracownicy 9% składki zdrowotnej, tak rzeczywiście było, ale realnie odliczaliśmy 7,75% od podatku i o tyle zmniejszaliśmy zaliczki na podatek co miesiąc, a realne obciążenie naszych wynagrodzeń to była wielkość 1,25%. W związku z czym jak chcecie wytłumaczyć, że obniżacie podatki? Zwiększyliście ten podatek o 7,75%, bo składka zdrowotna dzisiaj wynosi 9%. I żeby była jasność: do tego dołożyliście drugie 7,75%, bo nie można sobie odliczyć tej kwoty składki zdrowotnej od podatku. Teoretycznie, i o tym była mowa, kwota wolna od podatku to zrekompensuje. No to trzeba było wziąć kalkulatory i zobaczyć, czy rzeczywiście to zrekompensuje czy nie zrekompensuje. W większości przypadków to nie zrekompensowało i stąd w styczniu nauczyciele i służby mundurowe dostali mniejsze wynagrodzenia, bo przecież nie wzięliście pod uwagę tego, że, nie wiem, nauczyciel pracuje na kilku etatach, w związku z czym nie ma siły, dostał mniejsze wynagrodzenie.

    Podobnie jeżeli chodzi o emerytów. To już w ogóle dziwne było podejście. Przecież emerytura to jest prawo nabyte. Jeżeli ktoś pracował przez 30, 40 lat, i dobrze, ma dzisiaj emeryturę 5 tys. zł - ona może się wydawać w dzisiejszych czasach bardzo duża - to jakim prawem zabieracie te wypracowane przez polskiego obywatela, przez polskiego pracownika pieniądze przez wprowadzanie tego typu systemu?

    Błędy dotyczące osób niepełnosprawnych - dzisiaj staracie się to naprawić.

    Błąd dotyczący tego, że jest niekonstytucyjne rozporządzenie ministra finansów - też staracie się to naprawić. Ale weźcie wyroki Trybunału Konstytucyjnego z ostatnich 10, 20 lat. One mówią krótko: nie można ustalać kwestii podatkowych w trakcie roku podatkowego, bo podatki ustala się - po to żeby było zaufanie Polek i Polaków do państwa - na 30 dni przed końcem roku. Dzisiaj próbujecie to rozporządzenie ministra finansów włożyć do tej ustawy, ale żeby była jasność: to są wszystko działania niezgodne z prawem.

    I też żeby była jasność: powiedzcie dzisiaj, że tą ustawą jako państwo, jako budżet państwa, jako premier, jako rząd PiS-u dajecie po prostu nieopodatkowaną pożyczkę Polkom i Polakom, którzy sobie dzisiaj będą mniej odliczali tych zaliczek, ale przyjdziecie po te zaliczki w I kwartale roku 2023 (Dzwonek), kiedy te wszystkie zmniejszone zaliczki trzeba będzie do Urzędu Skarbowego i do budżetu przynieść. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia