9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)

8. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie (druk nr 1911).

Poseł Izabela Leszczyna:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Lichwiarze są gorsi od złodziei, rzeczywiście, ale panie ministrze, oszuści w niczym nie ustępują złodziejom, a całe uzasadnienie do tej ustawy, które pan przedstawił Wysokiej Izbie, to jedno wielkie oszustwo. A jak pan chce wiedzieć, co Platforma Obywatelska zrobiła w sprawie lichwy, to niech pan posłucha. W 2011 r. wdrożyliśmy ustawę o kredycie konsumenckim, bo mamy i mieliśmy świadomość, że rynek finansowy się zmienia, że pod wpływem sytuacji ekonomicznej, nowych technologii, procesów społecznych rynek kredytów konsumenckich ulega zmianie. To dlatego w 2015 r. z inicjatywy Platformy Obywatelskiej i mojej osobistej wprowadziliśmy fundamentalne zmiany, zmiany, które regulowały działalność firm pożyczkowych, ustaliliśmy formę prawną podmiotów prowadzących działalność pożyczkową, ustaliliśmy warunki jej prowadzenia, zapewniliśmy, że takie osoby muszą mieć swój kapitał, że nie mogą być karane. Zapewniliśmy też ograniczenie kosztów pozaodsetkowych i wprowadziliśmy sankcje za nieprzestrzeganie tych przepisów, tylko prokuratura Zbigniewa Ziobry nie jest w stanie egzekwować tego. Obie te duże ustawy były poprzedzone konsultacjami i analizami, natomiast o projekcie ministra Warchoła nie da się tego powiedzieć.

    Panie Ministrze Warchoł! Jak pan wychodzi z domu i chce pan sprawdzić temperaturę, to patrzy pan na termometr za oknem czy zagląda pan do notesu sprzed 5 lat i odczytuje, jaka w tym dniu była temperatura? No chyba patrzy pan na termometr za oknem. Ale co minister Warchoł zrobił w tej ustawie? Otóż przedstawił obraz rynku pożyczkowego z lat 2013-2016. Nie ma świeższych danych? Są, tylko że one nie pasują do tezy ministra Warchoła, że właśnie on walczy z lichwiarzami, jako jedyny.

    To, co powiedziałam teraz, że w uzasadnieniu nie ma żadnych, żadnych aktualnych i prawdziwych danych, to tylko jeden z przykładów niekompetencji autorów projektu. Myślę, że ten projekt pisali karniści, którzy o rynku finansowym i rynku kredytów konsumenckich mają pojęcie, mówiąc delikatnie, blade i chyba kierowali się tylko uprzedzeniami samego ministra Warchoła. Czy pan, panie ministrze, w ogóle wie, co to jest kredyt konsumencki? Bo to jest chyba pytanie fundamentalne. Właściwie w pierwszym przykładzie z uzasadnienia minister, autor tego projektu uzasadnia, że w ogóle nie wie, co to jest kredyt konsumencki.

    Posłuchajcie państwo: O potrzebie wprowadzenia dalszych zmian legislacyjnych mających na celu walkę z lichwą świadczy uwzględnienie skargi nadzwyczajnej prokuratora generalnego do prawomocnego nakazu zapłaty w postępowaniu sądowym, w postępowaniu nakazowym Sądu Rejonowego w Wałbrzychu - mniejsza o to, że wyrok jest z roku 2009, a mamy 2022 r.

    Słuchajcie państwo dalej: Zobowiązanie powstało w wyniku umowy zawartej pomiędzy pozwaną prowadzącą działalność gospodarczą a powodową spółką. Pozwana zakupiła u strony wyposażenie gabinetu kosmetycznego. Pozwanej wystawiono fakturę VAT, której termin zapłaty upłynął 14 lutego - i tak dalej.

    Faktura VAT. Panie pośle, panie ministrze, pan wie, co to jest faktura VAT? Czy pan widział, żeby banki, banki spółdzielcze, firmy pożyczkowe wystawiały fakturę VAT? Czy pan chce Wysokiej Izbie wmówić, że pani, która wyposażała swój gabinet kosmetyczny, była konsumentem? Takich bredni, takich kłamstw i manipulacji w uzasadnieniu jest całe mnóstwo. Pozaznaczałam je sobie kolorami. Gdybym usunęła kłamstwa, manipulacje i przeinaczenia, to z 81 stron uzasadnienia zostałoby kilka stron.

    Mamy do czynienia z projektem, o którym minister Warchoł mówi w uzasadnieniu otwarcie: celem jego jest likwidacja legalnie działającego rynku pożyczkowego. I teraz stawiam pytanie, w czyim interesie to leży. Czyje interesy reprezentuje na tej sali minister Warchoł, bo na pewno nie interesy konsumentów. Konsumentów z regulowanego rynku pożyczkowego wypycha pan tą ustawą do szarej strefy. Pan nie ma świadomości, że nie każdy zarabia jak pan 20 tys. zł i że człowiek czasem musi kupić lodówkę na raty. Nie ma zdolności kredytowej i jedyną jego szansą są firmy pożyczkowe. (Dzwonek)

    Pan tych ludzi wypycha do szarej strefy, a w szarej strefie, panie ministrze, jak się nie spłaca pożyczki, to można porządnie oberwać, nawet nożem w brzuch. Nie wiem, czy PiS-owi chodzi właśnie o to, żeby konsumentów, dla których ten rynek jest konieczny, wypchnąć do szarej strefy? A może chcecie państwo resztę rynku zarezerwować dla SKOK-ów? To proszę to jasno powiedzieć z tej mównicy, a nie zasłaniać się jakimś interesem konsumentów. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia