9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz ustawę o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1948 i 1964).
Poseł Paweł Kowal:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W istocie tak jest, że rozmawialiśmy dzisiaj na posiedzeniu komisji w zgodzie, zastanawiając się nad dwoma pozornie drobnymi sprawami, drobnymi zmianami. Bo w gruncie rzeczy, kiedy tylko dotykamy tej kwestii, która mnie interesuje szczególnie w tej nowelizacji, czyli kwestii stypendiów, to dotykamy jednocześnie najważniejszego problemu, przed jakim stoi dzisiaj Polska. Dotykamy kwestii przyszłości. Przecież zastanawiamy się nie nad wydłużeniem jakiegoś krótkiego terminu, w istocie zastanawiamy się i szukamy odpowiedzi - bo to jest nasze zobowiązanie - jak zapewnić, że za 5, 10, 20, 30 lat będziemy mieli wspaniałych lekarzy, takich, jacy stanęli do walki z COVID.
Przecież to jest istota sprawy - że musimy sobie odpowiedzieć na pytanie nie o przesunięcie jednego terminu, bo co do tego jest zgoda. My musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego dzisiaj jest tak, że lekarze nie chcą być chirurgami. Że młodzi ludzie nie idą na medycynę, dlatego że boją się wykonywania niektórych zawodów medycznych, bo patrzą, jak są traktowani ich starsi koleżanki i koledzy. Bo obserwują bacznie, jaki los czeka tego, kto zdecyduje się poświęcić swoje życie służbie jako lekarz.
I dlatego dzisiaj nie ma sensu rozmawiać wyłącznie o kwestii kredytu. Trzeba powiedzieć więcej o innych mechanizmach. O mechanizmach, które dadzą lekarzom pewność prawną. O mechanizmach, które przywrócą - i to też jest nasza rola, i to jest nasza odpowiedzialność - prestiż tego zawodu, który mu wielokrotnie w ostatnich latach odbierano. Tak, to trzeba też powiedzieć, bo to nie narusza tej atmosfery ˝Kochajmy się˝. Że my dzisiaj na komisji serdecznie rozmawialiśmy? Ale w ten zawód walono, uderzano, obrażano go. Tak, to wszystko było w ostatnich latach. Ci ludzie narażali życie i jednocześnie byli przedmiotem ostrych nagonek politycznych, także w rządowej telewizji. My to dzisiaj powinniśmy tutaj powiedzieć, to jest nasza odpowiedzialność, bo za kilka czy kilkanaście lat Polacy nie będą mieli gdzie pójść do lekarza, do kogo pójść do lekarza. Lekarki i lekarze słyszeli, jak się ich traktuje. Ci młodzi ludzie - mogę tak już powiedzieć - którzy decydują się być lekarzami, patrzyli na to, co się wiąże z wykonywaniem tego zawodu w polskich warunkach. A wiąże się z tym wielki znój, praca w bardzo trudnych warunkach, ogromne kłopoty i ogromne poświęcenie niezrekompensowane nawet szacunkiem, niejednokrotnie szacunkiem funkcjonariuszy publicznych. W przypadku ginekologii, w przypadku chirurgii ogólnej, w przypadku onkologii, w przypadku interny - to wszystko działo się na naszych oczach. Dlatego niech ten termin będzie wydłużony.
Korzystam z tej trybuny i zaproszenia pana marszałka, żeby powiedzieć o najważniejszej sprawie, która jest istotą. Korzystam z tej okazji, żeby powiedzieć: kredyty, proszę państwa, nic nie zmienią. To Wysoka Izba i większość rządowa muszą zmienić myślenie o zawodach zaufania publicznego, zawodach takich jak nauczyciel czy lekarz, bo inaczej lekarze nie będą zasilali, wybierali specjalizacji, w których brakuje ludzi. Przecież w zamrażarce pani marszałek leży wspaniała, przygotowana przez zespół ekspertów ustawa ˝My, solidarni˝, która była skierowana właśnie do służb medycznych, pielęgniarzy, pielęgniarek, lekarek, lekarzy i wszystkich innych, którzy stanęli do walki w czasie COVID-u. To było wielkie poświęcenie, to była wielka niewiadoma.
Naszym zadaniem dzisiaj i zadaniem Wysokiej Izby nie jest zajmowanie się jednym czy drugim przesunięciem terminu. My to musimy zrobić, to trzeba zrobić. Naszym zadaniem jest podjęcie poważnej debaty na temat zawodów zaufania publicznego, na temat zawodów służby publicznej, na temat służb medycznych, na temat zawodu nauczyciela. My musimy wrócić do poważnej dyskusji o etosie i prestiżu tych zawodów i zapewnić ludzi, którzy dokonują dzisiaj wyboru, że czeka ich dobra przyszłość zawodowa, że my rozumiemy ich pracę, że odnosimy się do niej z szacunkiem i że potrafimy stworzyć instrumenty prawne, które pomagają im dokonać wyboru na całe życie. (Dzwonek) Bez nas tego nikt nie zrobi. Niech tak się stanie i to zapamiętajmy z tej debaty, a nie przesunięcie terminu o parę dni, bo do tego nie trzeba byłoby zwoływać Sejmu, gdyby nie formalne zobowiązania. Dziękuję bardzo, panie marszałku. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia