9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)

Oświadczenia.

Poseł Michał Gramatyka:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiaj i wczoraj obradowała Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Ta komisja obradowała w sprawie immunitetu szefa Najwyższej Izby Kontroli pana prezesa Banasia. Ja nie rozstrzygam, czy pan prezes Banaś jest winny czy nie jest winny, czy jest kryształowy, czy nie jest kryształowy. Od tego, żeby wypowiedzieć się na temat jego odpowiedzialności, będą niezawisłe sądy. Natomiast chciałem zwrócić państwa uwagę na to, że jesteśmy w polskim Sejmie. Jesteśmy w świątyni demokracji, jesteśmy w miejscu, gdzie prawo powinno znaczyć prawo, a sprawiedliwość powinna znaczyć sprawiedliwość.

    Wczorajsze posiedzenie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych zostało zwołane w tajnej sali - w sali Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Na to posiedzenie nie zostali wpuszczeni posłowie spoza składu komisji, a ściślej - umożliwiono wejście trojgu posłów spoza składu komisji, a całą resztę odprawiono z kwitkiem. Na to posiedzenie nie został wpuszczony pan mecenas Małecki reprezentujący pana prezesa Banasia, dlatego że nie pozwolono mu wejść. Co więcej, na tym posiedzeniu do głosu nie dopuszczono w ogóle pana prezesa Najwyższej Izby Kontroli, dlatego że przewodniczący uznał, ze nie ma takiej potrzeby.

    Kontynuacja tego posiedzenia odbyła się dziś, już w sali ogólnodostępnej, do której mogli wejść posłowie spoza składu komisji, ale również wtedy nie odbyła się żadna merytoryczna dyskusja. Pan mecenas Chmaj reprezentujący pana prezesa Banasia, jeden z najlepszych polskich adwokatów, a przy okazji jeden z najlepszych polskich konstytucjonalistów, został potraktowany jak intruz. Wielokrotnie posłowie obecni na komisji zwracali uwagę, że wniosek prokuratury ma wady formalne, ma braki formalne. Gdyby taki wniosek został wniesiony w postępowaniu sądowym, to sąd po prostu by go zwrócił, uznałby, że tego wniosku nie ma, że ten wniosek nie istnieje.

    Żeby jeszcze dopełnić obrazu tej farsy, w pewnym momencie przewodniczący Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych przerwał posiedzenie, po czym zwołał je w innej sali, do której już nie chciał wpuścić nikogo poza członkami komisji. Nie ma takiego prawa. Regulamin Sejmu jest tutaj bezlitosny - mówi, że każdy poseł może wejść na posiedzenie komisji. Dopiero akt głosowania komisji wydarza się pod nieobecność pozostałych posłów.

    Szanowni Państwo! Jesteśmy w Sejmie, to jest świątynia demokracji. Wyciągamy oręż prawny przeciwko prezesowi Najwyższej Izby Kontroli (Dzwonek), nie przesądzając, czy on jest winny czy nie, musimy działać zgodnie z prawem, inaczej zaprzeczamy sami sobie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia