9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)
Oświadczenia.
Poseł Dariusz Bąk:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Kilka dni temu obchodziliśmy 159. rocznicę wybuchu powstania styczniowego, które wybuchło w nocy z 21 na 22 stycznia 1863 r. W powstaniu styczniowym doszło do zbratania stanów, budowania więzi, które łączyły Polaków i pozwalały wspólnie walczyć o wyzwolenie ojczyzny. To zbratanie dotyczyło szlachty i chłopów, a także Polaków z wszystkich trzech zaborów, choć powstanie wybuchło w zaborze rosyjskim. Połączyło ich bohaterstwo, poświęcenie, dobrowolny udział w walkach, świadoma ofiara życia - nie dla szczęścia jednostki, nie dla własnej sławy, ale dla narodu, wolności.
Świadectwem ich zbratania i ofiarnej wspólnej walki są zbiorowe mogiły, w których na zawsze obok siebie spoczęli powstańcy różnych stanów: szlachty, chłopów, mieszczan. To zjednoczenie narodu wyrosło ze świadomości, że to nasz wspólny los, niedola, ucisk zaborców, pozbawienie nie tylko wolności, ale i dumy. Stąd wyjątkowa dyscyplina i ciągle narastająca potrzeba udziału w walkach. Myślę tu o 200 tys. powstańców, którzy stanęli naprzeciw potężniejszej, lepiej uzbrojonej armii carskiej. Nie odstraszały ich liczne egzekucje, straszne w swojej wymowie, poniżające, bolesne. Bohaterom pozbawionym mundurów, obnażonym i umęczonym towarzyszyły tłumy ludzi, którzy na klęczkach wznosili modły, a śpiew suplikacji ˝Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny...˝ rozlegał się długo, bo przecież były to prośby zbolałego ludu o zmiłowanie nad udręczonym narodem.
Po upadku powstania przyszły represje - tych, którzy wiedzieli, że za wszelką cenę ziemię trzeba utrzymać w polskich rękach, gnębiły obce banki, zaborcze restrykcje, kontrybucje, zakazy, ograniczenia.
Myślę, że do podobnego braterstwa, do zbratania się ludzi wokół pięknej idei, nie dla szczęścia jednostki, ale dobra narodu, doszło wtedy, gdy pierwszy raz wybieraliśmy obecnego pana prezydenta, gdy pragnęliśmy zwycięstwa obozu prawicy, bo chcieliśmy triumfu prawdy nad zakłamaniem, uczciwości nad sprzedajnością, trwania przy swoim, a nie zdrady narodowych wartości i świętej sprawy polskiej.
Kiedy zaczęły się trudności, kiedy krzykliwi, sprzedajni, zarażeni obcymi ideologiami ludzie hałaśliwie domagali się praw i akceptacji tego, co złe, szkodliwe, nie nasze, znowu przyszło zmęczenie, niedowierzanie.
Polska wieś udowodniła już wiele razy, że ceni dobro ojczyzny. Bez gwarancji, bez wolności, bez swobody we własnym domu, na ojcowiźnie, którą się kocha, nie da się zbudować zaufania do władzy. Wieś potrzebuje oddechu tak jak duch zapatrzony w przyszłość. O tego zdrowego, polskiego ducha zabiegać nam trzeba, bez niego wszyscy marniejemy. Może jeszcze nie jest tak źle. (Dzwonek) Starzy górale mówili: Duch ludzki nie kij, złamać się nie da. Złe minie. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia