9. kadencja, 47. posiedzenie, 1. dzień (26-01-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (druki nr 1960 i 1960-A).

Poseł Janusz Cichoń:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Zaczynamy dzisiaj proces naprawy gigantycznego bubla (Oklaski), jaki wygenerowaliście pod nazwą nowy ład podatkowy.

    Przypomnę pierwsze zdanie z uzasadnienia tego projektu matki: Celem jest stworzenie przyjaznego i sprawiedliwego systemu podatkowego. ˝Stworzenie˝, bo przecież pan premier Mateusz Morawiecki nie jest już przecież jakimś zwyczajnym twórcą, premierem. To, nawiasem mówiąc, wybrzmiewa w każdej jego wypowiedzi. To nie jest zwykły twórca, lecz już stwórca. (Oklaski)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Przez grzeczność nie będę wymieniał dzieł tego stwórcy. Nie chciałbym też go dotknąć. Z pewnością nie byłbym w stanie wymienić wszystkich jego domniemanych dzieł.

    (Poseł Piotr Kaleta: Z pewnością.)

    Efekt waszego wyścigu o głosy wyborców jest opłakany. Powtórzę, to jest gigantyczny chaos, gigantyczny bałagan wynikający z braku sensownego przygotowania od podstaw tego projektu. Stara prakseologiczna zasada mówi: jeśli coś może się nie udać, nie uda się na pewno.

    Ostrzegaliśmy, prosiliśmy, apelowaliśmy, składaliśmy poprawki - wy byliście głusi. Totalną opozycję widzieliście wszędzie, w ludziach nauki, w specjalistach, autorytetach prawa podatkowego, doradcach podatkowych, księgowych, stowarzyszeniach, związkach zawodowych, nawet w sejmowych legislatorach. Wszyscy prosiliśmy o rozwagę i roztropność, bo system podatkowy nie znosi bylejakości, nie znosi niedomówień. A my odbijaliśmy się jak od ściany. Nie daliście nam nawet czasu na przeczytanie projektu. Tego czasu nie miał nawet RCL: Rządowe Centrum Legislacji nie przeanalizowało, nie zaakceptowało tego projektu. (Oklaski) Nie miało tego czasu Biuro Legislacyjne. Wszyscy mówiliśmy, że jest pełno pułapek i błędów. Dzisiaj mogę zapytać: Kto wam pisał ten projekt?

    (Głos z sali: Za ile?)

    Ktokolwiek by to był, tak naprawdę dzisiaj powinien zapaść się ze wstydu. A tak wstydzą się za was pracownicy Ministerstwa Finansów, którzy się nie przyznają do tego projektu, ale przede wszystkim urzędnicy administracji podatkowej, bo to na nich spada całe odium za ten bubel i na nich Polacy wyładowują swoją złość. A można było uniknąć tego bałaganu.

    Ale dzisiejszy projekt to jest kolejny dowód na to, że nie wyciągnęliście żadnej lekcji, bo projekt wpłynął wczoraj o godz. 19, a dopiero po godz. 19 można go było przeczytać na stronach sejmowych. I dotyczy tylko tak naprawdę dwóch kwestii, tj. zaliczkowania, o którym mówiliśmy w trakcie dyskusji nad projektem właściwym, i kwestii związanych z zakładami pracy chronionej i zakładami aktywności zawodowej, utraty dochodu. Przy czym warto podkreślić, że zmiany, o których mówicie, nie prowadzą do obniżenia podatków, a jedynie modyfikują obowiązki płatników, pracodawców, zleceniodawców i organów rentowych w zakresie poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych, bo w gruncie rzeczy technicznie to ma być dokonywane w ten sposób, że płatnik będzie teraz musiał obliczać zaliczkę wedle reguł z 2021 r. i 2022 r. i będzie dokonywał korekty. Ale tak naprawdę końcowe rozliczenie i tak będzie na zasadach określonych w 2022 r. i może się okazać, że niektórzy w końcu grudnia albo w rozliczeniu podatkowym będą musieli sporo dopłacić.

    Czego nie ma w tym projekcie, a co obiecywaliście, obiecywał pan premier? Nie ma w dalszym ciągu pewności w stosowaniu ulgi dla klasy średniej, dla zleceniobiorców, świadczeń emerytalnych i rentowych. Nie ma żadnej propozycji dotyczącej rzeczywistego problemu wykreowanego przez Polski Ład, jakim są zasady rozliczania rodziców samodzielnie wychowujących dzieci. Ostrzegaliśmy, mówiliśmy - nie chcieliście tego słuchać. Premier obiecał. Gdzie to jest? Nie ma żadnej propozycji w zakresie zasady, której ja, nawiasem mówiąc, zupełnie nie rozumiem, wypowiedzianej przez pana premiera, tj. ˝złotówka za złotówkę˝. (Dzwonek)Pan premier publicznie o tym mówił i to deklarował. Nie ma wreszcie kwestii fundamentalnych moim zdaniem, to jest opodatkowania działalności gospodarczej. Tutaj mamy prawdziwy dramat - nowe obowiązki administracyjne plus nowe obciążenia podatkowe. To nie jest dobry czas na ich wprowadzanie. Przestrzegaliśmy, mówiliśmy: napędzacie inflację i doprowadzicie do ruiny dziesiątki, jeśli nie tysiące, dziesiątki tysięcy polskich firm. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia