9. kadencja, 48. posiedzenie, 1. dzień (08-02-2022)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie pilnego rządowego projektu ustawy o wsparciu gospodarstw domowych w ponoszeniu kosztów związanych ze zmianą standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej (druk nr 1989).

Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! PiS i rząd obudziły się z zimowego snu i postanowiły znowu nas zaskoczyć. Mamy ustawę pilną. Jeszcze w poprzednim harmonogramie posiedzenia, kilka dni temu, jej nie było, a wczoraj się pojawiła, i to właśnie na pierwszym miejscu jako ustawa pilna. Pewnie nasz rząd postanowił wystartować w zimowej olimpiadzie w kategorii załatwiania spraw na ostatnią chwilę.

    (Głos z sali: Ojeju, ojeju.)

    Rzeczywiście w tej kategorii możemy liczyć na medale i to złote.

    (Głos z sali: Odrzućcie to, odrzućcie to.)

    Wsparcie gospodarstw domowych oraz realizacji tego wsparcia w ponoszeniu kosztów związanych ze zmianą standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej. Czy dowiedzieliśmy się o tym wczoraj, miesiąc temu? Nie, wiemy o tym od kilku lat, ale działamy dzisiaj. Ta pomoc ma być w postaci świadczenia na zakup dekodera telewizyjnego. Ma się to dziać na podstawie dokumentu potwierdzającego przyznanie dofinansowania.

    Dofinansowanie będzie przysługiwało jednej osobie z gospodarstwa domowego, jeśli sytuacja materialna gospodarstwa domowego tej osoby uniemożliwia samodzielne ponoszenie kosztów nabycia dekodera. Kto ma więc dostać według tej ustawy te 100 zł? Bo nigdzie nie jest podane żadne kryterium dochodowe. Czy to dla tych 2 mln żyjących w Polsce poniżej granicy ubóstwa, czy może dla tych 15 mln żyjących w granicach ubóstwa. Czy dla wszystkich, czy dla nas posłów też? Kolega, mój przedmówca już zapytał: Czy to dlatego, że dzisiaj nie mam tych 100 zł, czy wczoraj, czy za tydzień, czy w skali miesiąca, czy w skali roku? Czemu nam nie ogłoszono, że powinniśmy sobie odkładać te 100 zł na uzbieranie na ten dekoder. Bardzo dobrze, że państwo z naszych podatków chce nam zafundować dekodery, ale czy zdąży to zrobić przez taki krótki czas, jaki został do zmiany ustawy. Bo jak się coś robi na ostatnią chwilę, okazuje się, że pojawiają się jakieś dziwne firmy handlujące wcześniej maseczkami, pewnie teraz się pojawią firmy handlujące dekoderami, może nawet będą to te same osoby. Dlaczego rządzący nie mają odwagi powiedzieć nam, dla kogo tak naprawdę ma być te 100 zł?

    Kolejny punkt. Osoby, które chcą te pieniądze dostać, mają składać oświadczenie, że sytuacja materialna im na to nie pozwala. Z kolei jeszcze jeden punkt. Minister będzie ustalał wysokość kwoty, jeśli ktoś oszuka, i jaką kwotę będzie oddawał. Skoro ma dostać 100 zł, to co będzie ustalał ten minister, jaką kwotę ma oddać? Maksymalny limit wydatków z budżetu ma wynosić 280 mln zł. To rzeczywiście żadna suma, skoro Bielan mówi, że my nie potrzebujemy tych europejskich pieniędzy, to te 280 mln to rzeczywiście bardzo mały wydatek.

    Mam jeszcze takie pytanie. Kiedy i w jaki sposób rozpocznie się kampania informacyjna, co i jak z tą ustawą. Aby starsi ludzie, bo słyszeliśmy tutaj przedstawicieli rządzących, którzy uważają, że to właśnie starsi będą potrzebować tego wsparcia, dowiedzieli się, jak nie zostać oszukanym w zakupie tego dekodera. Na razie ani w telewizji publicznej, ani nigdzie indziej nie ma żadnej kampanii reklamowej mającej ułatwić ludziom załatwienie tej jednak chyba skomplikowanej sprawy.

    Klub Lewicy oczywiście pewnie znów będzie musiał poprzeć kolejny bubel prawny...

    (Głos z sali: Odrzućcie to.)

    ...bo bardzo boimy się, że okaże się, że sposób, w jaki ta ustawa będzie wprowadzana i w jaki te dekodery będą trafiały do gospodarstw domowych (Dzwonek), będzie kolejnym bublem prawnym. Dziękuję.

    (Głos z sali: Jak zwykle nie macie nic do powiedzenia, tylko krytyka.)


Przebieg posiedzenia