9. kadencja, 48. posiedzenie, 1. dzień (08-02-2022)

1. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie pilnego rządowego projektu ustawy o wsparciu gospodarstw domowych w ponoszeniu kosztów związanych ze zmianą standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej (druk nr 1989).

Poseł Michał Gramatyka:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie chcę znęcać się nad panem ministrem cyfryzacji i powtarzać tych wszystkich argumentów, które z tej mównicy zostały podniesione, dlatego zacznę może pozytywnie. Sama zmiana systemu nadawania generalnie nie budzi zastrzeżeń. Wiadomo, że chodzi o lepszą jakość programów, oczywiście techniczną, węższy zakres częstotliwości, większą możliwość kompresji, bardziej efektywne algorytmy, a co za tym idzie - więcej kanałów, uwolnienie pewnych pasm częstotliwości, które w przyszłości będzie można sprzedać. Natomiast ten projekt ustawy, to prawo w wielu miejscach jest absurdalne. To, że wykorzystują państwo zasoby Polek i Polaków do ingerencji na rynku, to nie jest nic nowego, dlatego że robicie to co jakiś czas. Natomiast w tym przypadku ingerujecie na pewnej części rynku, tym samym naruszacie zasady uczciwej konkurencji, a to z kolei jest sprzeczne z zasadami pomocowymi Unii Europejskiej. Liczę na to, że ten element zostanie poprawiony. Wskazują państwo na jeden konkretny standard nadawania, tak jakby nie było żadnych innych standardów nadawania. Wspominacie wprawdzie tzw. dekodery hybrydowe, ale tylko jako ciekawostkę, alternatywę, tym samym naruszając zasadę neutralności technologicznej. Budujecie kolejny system dziedzinowy za grube miliony złotych dla obsługi jednego świadczenia. Kolejna paczka naszych danych wrażliwych, dlatego że dane, które określają nasze gusta, przyzwyczajenia, wędrują w ręce państwa i pozostaną tam 5 lat. Nie wiadomo, gdzie one wyciekną, kto z nich zrobi jakiś użytek, jak będą chronione.

    Tradycyjnie Zjednoczona Prawica nie może obejść się bez bata, który wisi nad przedsiębiorcami. Nie za bardzo wiadomo za co, ale przedsiębiorcy będą mogli płacić kary, nie za bardzo wiadomo, na jakich zasadach, nie za bardzo wiadomo, kto to ma egzekwować, ale bat oczywiście musi wisieć.

    W ocenie skutków regulacji mówią państwo o pewnych korzyściach wynikających ze sprzedaży praw do wykorzystania uwolnionego pasma, ale milczą na temat tego, że w Polsce od 2 lat czekamy na aukcję na pasmo 3,6 GHz, kluczowe dla rozwoju sieci 5G, i prawdopodobnie w 2022 r. aukcja na to pasmo zostanie rozpisana. Takich absurdów jest więcej.

    Koło Polska 2050 liczy na to, że na etapie prac w komisji przynajmniej kilka absurdów zostanie wyeliminowanych. Niestety, ta wiara może okazać się próżna. Zakładam, że chcą państwo głosować nad tym dziś albo jutro. Co najistotniejsze, ten bon ma nas kosztować co najmniej 280 mln zł. To dramat. (Dzwonek)


Przebieg posiedzenia