9. kadencja, 48. posiedzenie, 1. dzień (08-02-2022)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (druki nr 1699 i 1975).
Poseł Jerzy Hardie-Douglas:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Sama idea usankcjonowania prawnego uprawy w Polsce konopi innych niż włókniste, czyli zawierających znaczną ilość THC, czyli tetrahydrokannabinolu, jest całkowicie słuszna. Ustawa z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych zalegalizowała obrót lekami opartymi na marihuanie, ale jednocześnie nie umożliwiła krajowej uprawy konopi innych niż włókniste. Nie było w tym większej logiki. W tej sytuacji leki z marihuaną leczniczą muszą być sprowadzane z zagranicy. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest ich bardzo wysoka cena.
Ustawa wskazuje instytucje, które powinny wydawać zezwolenia na uprawę w Polsce konopi innych niż włókniste, oraz dość szczegółowo określa minimalne wymogi infrastrukturalne, jakie powinno spełniać miejsce uprawy, i różnego rodzaju wymogi bezpieczeństwa, w tym sposób zabezpieczenia upraw przed kradzieżą. Kontrola działalności podmiotu zajmującego się uprawą miałaby być przypisana wojewódzkim inspektorom farmaceutycznym.
Przy okazji projektu ustawy autorzy proponują zmianę definicji konopi włóknistych dopuszczanych w Polsce do uprawy i wskazują, że są to rośliny z gatunku konopie siewne, w których THC nie przekracza 0,3% w przeliczeniu na suchą masę. Obecnie dopuszczona norma to 0,2%. Z punktu widzenia hodowców, plantatorów przemysłowo wykorzystywanych konopi włóknistych jest to zmiana bardzo korzystna. Ustawa dodaje definicję technologii RFID, czyli technologii zdalnego radiowego nadzoru obiektów, która może wykorzystywać fale radiowe do odczytu i przesyłania danych zawartych na etykiecie naniesionej na każdą z uprawianych roślin.
Słabością ustawy jest wskazanie instytutów badawczych jako jedynego podmiotu mogącego starać się o uzyskanie pozwolenia na produkcję konopi indyjskich. Tłumaczenie autorów projektu i ministerstwa, iż ta regulacja wynika z podpisanych kilkadziesiąt lat temu przez Polskę zobowiązań, jest całkowicie nieprzekonujące i trudne do zweryfikowania. Wpisane w ustawę ograniczenie możliwości starania się o pozwolenie na uprawę konopi indyjskich przez podmioty inne niż instytuty badawcze de facto wskazuje z imienia i nazwiska Instytut Roślin Włóknistych i Zielarskich z Poznania. Należy przypuszczać, że jak w przypadku każdego monopolu brak konkurencji spowoduje, iż nie dojdzie do oczekiwanej skali obniżki cen leków zawierających marihuanę leczniczą.
Jak wiemy, w Sejmie pojawił się równolegle projekt dotyczący tego samego tematu. Myślę tu o sygnowanym przez Lewicę poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1701. Projekt ten został przez większość sejmową odrzucony w pierwszym czytaniu. Podobnie jak omawiany tu projekt ustawy autorstwa Kukiz’15 projekt z druku nr 1701 miał na celu umożliwienie w Polsce uprawy konopi innych niż włókniste oraz nadzoru nad tymi uprawami, ale dodatkowo rozszerzał pole zainteresowania o inne aspekty uprawy i przerobu konopi zawierających znaczną ilość THC. Doprawdy trudno zrozumieć awersję rządzących do tworzenia lepszego prawa i sięgania po propozycje wywodzące się z klubów innych niż PiS czy ugrupowania aktualnie z PiS-em współpracujące. Błędem jest odrzucenie przez Komisję Zdrowia proponowanych poprawek, które mogły spowodować, że ustawa stałaby się kompilacją dwóch równoległych propozycji i rozwiązałaby inne pojawiające się przy okazji dyskusji o marihuanie leczniczej problemy. Między innymi chodzi tu o wprowadzenie do polskiego porządku prawnego pojęć: stan po użyciu tetrahydrokannabinolu i stan upojenia tetrahydrokannabinolem, analogicznych do pojęć: stan po użyciu alkoholu i stan nietrzeźwości, czy o możliwość refundacji części kosztów leków opartych na marihuanie leczniczej.
Klub Koalicji Obywatelskiej ma świadomość niedoskonałości omawianej ustawy, jednak wobec braku możliwości uchwalenia przez ten Sejm lepszego prawa, biorąc pod uwagę przede wszystkim dobro pacjentów czekających na obniżenie ceny marihuany leczniczej, co nie nastąpi bez umożliwienia produkcji konopi innych niż włókniste w Polsce, klub Koalicji Obywatelskiej poprze projekt ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia