9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Klimatu i Środowiska Anna Moskwa:
Dziękuję bardzo za to pytanie. Oczywiście bez względu na to, co byśmy zrobili i w jakim trybie ewentualnie byśmy pozyskali węgiel czy próbowali w inny sposób zabezpieczyć ten konkretny region, te działania byłyby w dużej mierze nieskuteczne. Nie da się z dnia na dzień zastąpić w pełni funkcjonującego organizmu, jakim jest kopalnia i elektrownia działające na potrzeby całego regionu, ale też całej Polski, czymś, co byłoby szybkim rozwiązaniem. Nie ma takiego OZE, nie ma takich źródeł konwencjonalnych, więc ten scenariusz z założenia był niewykonalny w każdym parametrze.
Gdybyśmy mieli popatrzeć na potencjalne skutki społeczne, potencjalne skutki gospodarcze i utracone korzyści... Przypominam, że węgiel nadal stanowi 70% naszej podstawy energetycznej. Wyobraźmy sobie, że tę kopalnię wyłączamy z całego systemu. Chodzi też o bezpieczeństwo sieci. Te potencjalne straty szacowaliśmy na 3 mld. Natomiast nie szacowaliśmy tutaj elementu środowiskowego, czyli potencjalnego wpływu, jeśli chodzi o środowisko i te koszty środowiskowe, skalkulowane w wymiarze finansowym.
Jeszcze nawiąże do tego wątku społecznego, o którym mówił pan poseł. Zaraz po podpisaniu umowy odwiedziliśmy kopalnię, spotkaliśmy się z pracownikami. Oni opowiadali, jak wyglądała ich codzienność w trakcie trwania tego sporu. To też jest dodatkowym argumentem za tym, że to porozumienie powinno zostać podpisane. Ekolodzy protestujący po 5-10 osób - małe grupki, ale jednak - przy wejściu do kopalni z wielkimi transparentami: Zamknąć kopalnię! Wnioski do komisji petycji o zamknięcie kopalni. Głosy opozycji: tak, trzeba zamknąć - jeszcze tej opozycji, która ma dobry kontakt z tymi, którzy wydają takie decyzje w instytucjach europejskich, więc jeżeli coś mówi, to z perspektywy społecznej jest myślenie: pewnie coś wiedzą, może będzie jakiś kolejny wyrok, może jakieś inne działania, które doprowadzą do zamknięcia kopalni. A więc z perspektywy pracujących tam osób, ich rodzin, całego otoczenia i społeczeństwa ta szkoda społeczna, tak naprawdę codziennie wyrażająca się... Oni szli do kopalni i patrzyli, czy jest otwarta, czy mogą pracować. Patrząc też na nowe zatrudnienia, na motywację, na cały ten element psychologiczny, który w tym całym procesie, myślę, jest niezwykle ważny przy takiej liczbie osób, widać, że ten spór powodował bardzo dużą szkodę, niepotrzebną eskalację emocji i szkodę społeczną. Myślę, że tamto społeczeństwo ani Trybunałowi, ani Czechom tego nie zapomni, bo to jednak były tygodnie stresu i absolutnej niepewności.
Co istotne, nasze zapewnienia cały czas były poważne: nie zapłacimy i nie zamkniemy. Ani razu nie wycofaliśmy się z tych deklaracji, konsekwentnie trzymając się swojego stanowiska, co oczywiście końcowo okazało się skuteczne i uzasadnione. Co jest jeszcze istotne w tych relacjach polsko-czeskich, jesteśmy teraz przed prezydencją czeską. (Dzwonek) Prezydencja ma bardzo istotną rolę. Turów na pewno nie jest najważniejszym tematem naszych relacji. Dobrze, że ten spór został rozstrzygnięty.
Jeszcze tylko krótko powiem o podsumowaniu na Twitterze tej umowy przez czeskie podmioty, bo rząd czeski - wczoraj widziałam się w ramach V4 z ministrem odpowiedzialnym za energetykę i gospodarkę - jest atakowany za tę umowę. Pojawił się taki dosyć ciekawy tweet, bo tu są różne głosy, czy ta umowa jest zasadna. Jest on mocno promowany przez rząd byłego premiera Babiša i ministra Brabca. A więc pojawił się taki tweet: mówi Fiala do premiera Morawieckiego: słuchaj, przez 15 lat nie możemy wypowiedzieć tej umowy, na co premier Morawiecki mówi: nie, pięć i koniec, na co Fiala mówi: dobrze, niech będzie kompromis: pięć. A więc to pokazuje, że ta umowa jest bardzo dobrą umową dla strony polskiej, i jesteśmy dumni z podpisania tej umowy. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Joanna Borowiak: Brawo!)
Przebieg posiedzenia