9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)
13. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o poselskim projekcie uchwały w sprawie solidarności z obywatelkami Afganistanu (druki nr 1702 i 1852).
Poseł Katarzyna Kretkowska:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt uchwały został złożony przez klub parlamentarny Lewicy krótko po przejęciu w Afganistanie władzy przez talibów. Dzisiaj, po pół roku ich rządów, ten wspólny, ponadpartyjny apel Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej do Rady Ministrów, do instytucji Unii Europejskiej, do całej społeczności międzynarodowej o solidarność z obywatelkami Afganistanu, którym wskutek przejęcia władzy przez talibów grozi trwała utrata z wielkim trudem wywalczonych praw, staje się niestety tragicznie aktualny.
Do sierpnia ub.r., przez 20 lat po militarnej interwencji wojsk NATO, w tym Polski, i obaleniu ówczesnego rządu talibów Afganki w pełni wykorzystywały przyznane im ponownie prawne możliwości: kończyły studia, zakładały firmy, zasiadały w parlamencie, miały możliwość objęcia 27% miejsc w parlamencie, stanowiły 22% siły roboczej kraju, zaczęły zajmować wysokie stanowiska w wojsku, w sądownictwie, w samorządach, w polityce. Okupione to było olbrzymim poświęceniem. Na południu kraju, gdzie talibowie utrzymywali swoje wpływy, często okupione to było śmiercią. To sięgające po wolność i czerpiące z przyznanych im praw Afganki stawały się forpocztą demokratycznych przemian i nośnikiem wartości cywilizowanego świata w tym strategicznie niezwykle istotnym regionie Bliskiego Wschodu.
Po opuszczeniu kraju przez wojska zachodnie wolny świat kobiet i dziewcząt w Afganistanie z dnia na dzień legł w gruzach. Rządy szariatu to zamknięcie w domach, to zakaz ich opuszczania, to zakaz pracy zawodowej, to widmo ponownych porwań dziewcząt i przekazywania ich talibom jako niewolnic seksualnych, to zakaz przyjmowania męskiej pomocy medycznej i śmierć tysiąca kobiet chociażby przy porodach. Rządy talibów to także groźba zakazu nauki i studiów dla kobiet, już częściowo realizowana. Oni sami są w większości analfabetami i ich zrozumienie wagi edukacji jest znikome. Stąd tak podstawowe znaczenie będzie miał warunek naszego świata, by Afganki zachowały prawo do nauki, do studiów. To nie jest tak, że w Afganistanie prawa kobiet nie mają naturalnego, kulturowego fundamentu. W tym jednym z najbiedniejszych i najbardziej zacofanych krajów świata od dziesięcioleci krzyżują się wartości świata oświeconego z wartościami prymitywnego fundamentalizmu. 123 lata temu, zaledwie rok po Polkach, Afganki uzyskały prawa wyborcze, w latach 60. konstytucja przyznała im równość z mężczyznami potwierdzoną w kolejnej konstytucji w roku 2004.
Afganki nie chcą dziś rezygnować z prowadzenia samodzielnego życia i (Dzwonek) uzyskanych wolności, potrzebują jednak naszego wsparcia. Ci z nas, którzy sami pamiętają choćby ogłoszenie stanu wojennego w Polsce i to nagłe odebranie nam z takim trudem wywalczonej przestrzeni wolności, pamiętają również, jak ważne było wówczas wsparcie świata, choćby miało ono wymiar symboliczny czy moralny. Tym bardziej jesteśmy dzisiaj winni obywatelkom Afganistanu naszą solidarność i warunek egzekwowania demokratycznych wartości od nowych władz Afganistanu, tych wartości, na których sami opieraliśmy nasze nadzieje i na których odbudowywaliśmy własny kraj. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia