9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druk nr 1840).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Wincenty Sławomir Broniarz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście przychodzi mi prezentować projekt inicjatywy obywatelskiej w niezwykłych okolicznościach i mam nadzieję, że i rodzice, i nauczyciele, i cała społeczność szkolna na długo ten moment zapamiętają. I nie chodzi mi o moje wystąpienie, ale chodzi o to, czego świadkami byliśmy przed kilkunastoma minutami.

    Przedstawiam Wysokiej Izbie obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela, opracowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i poparty podpisami ponad 250 tys. obywateli.

    Naszą inicjatywę nazwaliśmy: godne płace i wysoki prestiż nauczycieli, choć w rzeczywistości powinna ona być rozumiana jako ustawa ratunkowa - ustawa ratunkowa dla polskiej edukacji, dla polskiej oświaty, albowiem ona w pierwszej kolejności nie tyle zapewni podwyżkę płac dla nauczycieli, ile jest przede wszystkim szansą na uratowanie tego, co stopniowo, z roku na rok, rozsypuje się w każdej z blisko 30 tys. szkół i placówek w Polsce: jakości kształcenia i dobrych warunków nauki dla naszych dzieci, wnuków i dobrych warunków pracy nauczycieli. Jakość kształcenia zależy w dużym stopniu od tego, kto uczy polskie dzieci i młodzież, kto pracuje z dziećmi w przedszkolach, z uczniami w szkołach oraz placówkach oświatowych.

    Jednym z największych problemów w oświacie są obecnie niedobory kadrowe. Nauczycieli brakuje, a powodem tego jest przede wszystkim bardzo niski poziom wynagradzania. Niedobór nauczycieli może powodować nieodwracalne szkody w poziomie wykształcenia uczniów i uczennic oraz negatywnie wpłynąć na realizację prawa do nauki określonego w art. 70 w Konstytucji RP, o czym ostrzega RPO prof. Marcin Wiącek.

    Na to wszystko nałożył się dramat wywołany pandemią COVID-19. Polscy uczniowie byli najbardziej dotknięci pandemią, jeżeli chodzi o kraje uprzemysłowione. Według raportu OECD z września 2021 r. jedynie w Meksyku lockdown trwał dłużej niż w Polsce. Według badania zrealizowanego przez Evidence Institute dla m.st. Warszawy w czasie tych 2 lat pandemii, kolejnych lockdownów, a także reformy Anny Zalewskiej uczniowie tracili przeciętnie 2 lata nauki.

    OECD w najnowszej edycji raportu ˝Education at a Glance˝ nie pozostawia złudzeń: polskie państwo płaci nauczycielom - proszę wybaczyć te ostre słowa - skandalicznie mało. Specjaliści z OECD porównali zarobki nauczycieli szkół podstawowych m.in. po przepracowaniu 10 lat. W tym zestawieniu polscy nauczyciele znaleźli się na 4. miejscu od końca wśród krajów OECD. Gorzej zarabiają jedynie nauczyciele na Węgrzech, na Słowacji i w Grecji.

    W raporcie porównano także maksymalne zarobki nauczycieli szkół podstawowych w szczytowym momencie kariery. Wynagrodzenie polskiego nauczyciela w szczytowym punkcie kariery stanowi zaledwie 55% średnich zarobków nauczycielskich w krajach OECD i 54% średnich zarobków nauczycielskich w UE.

    Co o tym mówią nauczyciele? Kilkanaście dni temu nauczycielka zatrudniona na 2/3 etatu podsumowała na jednym z portali społecznościowych swoje zarobki. W styczniu wypłacono jej 1732 zł brutto. To zapłata za 112 godzin pracy w miesiącu, wyszło 15,46 zł za godzinę. Przypomnę, że minimalna stawka godzinowa w tej chwili wynosi 19,70 zł brutto. Nauczycielka pisze: wczoraj z ciekawości czytałam ogłoszenie o pracę, dzisiaj czytam je z potrzeby.

    Wysoka Izbo! Od stycznia 2022 r. duża część nauczycieli otrzymuje dodatek wyrównawczy, bo ich pensja jest niższa od wynagrodzenia minimalnego. Przypomnę, że od 1 stycznia ta pensja minimalna wynosi 3010 zł.

    Zapytają państwo, o ile w tym czasie wzrosło wynagrodzenie nauczyciela stażysty. Nauczyciele obecni na sali doskonale wiedzą, że o zero. Młody nauczyciel z tytułem magistra, absolwent UW czy UJ-otu, zarabia obecnie 2949 zł brutto, a więc o 61 zł mniej, niż wynosi nowa stawka dla osób bez wykształcenia i pracujących na najniższej krajowej.

    Po przebrnięciu przez staż i postępowanie kwalifikacyjne, które jest czymś w rodzaju egzaminu, jego pensja wzrośnie o 61 zł, ale wówczas pensja w całości będzie o 24 zł większa, niżeli wynosi to minimum wynagrodzeniowe.

    Nikt z państwa się nie przesłyszał. Nauczyciel będący tym, komu oddajemy swoje dzieci, zarabia 24 zł więcej niż osoba wykonująca najprostsze prace w naszej gospodarce.

    Obywatelski projekt ma uratować polską szkołę przed odejściem najlepszych specjalistów. Proponujemy, by w art. 30 ust. 5 ustawy - Karta Nauczyciela zapisać, że stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego określa w rozporządzeniu ministerstwo edukacji, ale kwota wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela dyplomowanego z tytułem magistra i z przygotowaniem pedagogicznym stanowi co najmniej 100% kwoty przeciętnego wynagrodzenia w kraju. Kiedy składaliśmy ten projekt do laski marszałkowskiej, wyliczyliśmy, że przyjęcie tych rozwiązań oznaczałoby podwyżkę wynagrodzeń od 842 zł do 1122 zł. W 2020 r., przy uwzględnieniu wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, nauczycielskie stawki byłyby wyższe.

    Wysoka Izbo! W imieniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej (Dzwonek), w imieniu obywateli...

    Panie marszałku, 10 sekund. Przepraszam.

    W imieniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w imieniu obywateli, którzy swoimi podpisami wsparli projekt przygotowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, zwracam się do pań i panów posłów o uchwalenie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela, czyli inicjatywy: godne płace i wysoki prestiż. Zwracamy się do Wysokiej Izby o to, aby przychyliła się do naszego projektu i swoją decyzją przyczyniła się do zapewnienia 700 tys. nauczycieli godnych warunków pracy i płacy, a 5 mln uczniów - edukacji na wysokim poziomie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia