9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)
17. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druk nr 1840).
Poseł Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela to projekt, który trafia w samo sedno problemów, jakie trawią dziś polski system edukacji. Trafia w samo sedno, bo dotyczy ludzi, bez których tego systemu po prostu by nie było.
Mówi się, że rolą szkoły jest uczyć, wychowywać i opiekować się młodymi ludźmi, ale przecież to nie szkoła uczy - uczą nauczyciele. To nie szkoła opiekuje się dziećmi - opiekują się nimi nauczyciele i pracownicy oświaty. W końcu to nie szkoła wychowuje młodych ludzi, wprowadza ich w świat wartości, wspiera codzienny rozwój i przygotowuje do dorosłego życia. Robią to wszystko każdego dnia obok rodziców i opiekunów nauczyciele i nauczycielki. To tej grupie zawodowej polskie rodziny codziennie powierzają swoje dzieci i wnuki i każda rodzina ma prawo oczekiwać, że jej pociechy trafią pod skrzydła przygotowanych, wykwalifikowanych i godnie wynagradzanych nauczycieli.
Ale pensje nauczycieli nie mają dziś z godnością nic wspólnego. Wielu pedagogów zarabia mniej niż choćby najniższa krajowa. Młoda nauczycielka z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym może liczyć zaledwie na 2949 zł brutto, a więc o 61 zł więcej, niż wynosi minimalna pensja. Z kolei nauczyciel kontraktowy, czyli taki, który odbył staż i przeszedł postępowanie kwalifikacyjne, otrzymuje dziś 3034 zł brutto, zaledwie 24 zł powyżej najniższego wynagrodzenia. Tak niskie pensje nauczycieli są obraźliwe dla nich, dla rodziców i dla uczniów, którymi nauczyciele się opiekują, ale przede wszystkim są wstydem dla państwa i dla rządu.
Nauczyciele, ta absolutnie kluczowa dla funkcjonowania polskiego państwa, społeczeństwa i gospodarki grupa zawodowa, jest od wielu lat przez prawicową władzę traktowana z pogardą. Niedoceniani, źle wynagradzani, a nawet, jak dowiedzieliśmy się niedawno ze słynnej skrzynki ministra Dworczyka, dobijani falą hejtu i poniżenia, nauczyciele stali się dla władzy Prawa i Sprawiedliwości wrogiem publicznym nr 1. Efekt? Pogłębiający się kryzys kadrowy w oświacie, odchodzenie z zawodu kolejnych doświadczonych pedagogów i niechęć młodych nauczycieli do podejmowania pracy w szkołach.
Zgodnie z raportem Najwyższej Izby Kontroli o organizacji pracy nauczycieli w szkołach publicznych w latach szkolnych 2018/2019-2020/2021 blisko połowa dyrektorów zgłaszała trudności z zatrudnieniem nauczycieli o odpowiednich kwalifikacjach. Ponad 1/3 dyrektorów zmuszona była do zatrudniania nauczycieli emerytowanych i przydzielania zajęć nauczycielom bez wymaganych kwalifikacji. W 12% przypadków nie udało się zatrudnić nauczyciela aż do rozpoczęcia roku szkolnego. Średnia wieku nauczyciela w Polsce to dziś 47 lat.
Bez podjęcia niezwłocznych działań poprawiających pozycję zawodową nauczycieli sytuacja kadrowa w oświacie będzie tylko się pogarszać. Dlatego omawiany obywatelski projekt ustawy zasługuje na pełne uznanie i poparcie ze strony nas wszystkich na tej sali, ale przede wszystkim na poparcie ze strony rządu. Oto bowiem obywatele, Związek Nauczycielstwa Polskiego i wszystkie osoby, które podpisały się pod tą inicjatywą, podjęli się wysiłku, jakiego nie miał odwagi podjąć się rząd Prawa i Sprawiedliwości. Najlepszym podziękowaniem za wykonanie roboty, której wam nie chciało się wykonać, będzie zagłosowanie za tym projektem i szybkie procedowanie nad nim w kolejnych etapach procesu legislacji.
Pensje pedagogów w Polsce są skandalicznie niskie, a system wynagrodzeń nauczycieli jest dziś skrajnie arbitralny, nietransparentny i niezobiektywizowany. Stawki średniego wynagrodzenia nauczycieli określa parlament, wynagrodzenie zasadnicze kształtuje minister edukacji w drodze rozporządzenia. Zamiast wiązania wynagrodzeń nauczycielskich z widzimisię polityków autorzy projektu postulują ich oparcie na stawkach przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Jest to rozwiązanie uczciwe, dzięki któremu pensje tej kluczowej dla polskiej gospodarki grupy zawodowej zależałyby po prostu od siły tej gospodarki.
Omawiana ustawa zapewni stabilny i sprawiedliwy wzrost wynagrodzeń nauczycieli. To szansa, by zarówno przyciągnąć młodych, wykształconych ludzi do zawodu, jak i zatrzymać w nim doświadczonych pedagogów, którzy dziś, przytłoczeni niskimi pensjami, rozważają zmianę swojej profesji. Lepiej wynagradzani nauczyciele to też po prostu zmotywowani nauczyciele, na czym bezpośrednio skorzysta polska młodzież i dzieci.
Poparcie tego projektu opłaca się po prostu wszystkim: dzieciom, młodzieży, rodzicom, nauczycielom i każdemu, komu na sercu leży przyszłość naszego państwa, bo godziwie wynagradzani nauczyciele to dobrej jakości edukacja i najlepsza inwestycja w kolejne pokolenia Polek i Polaków.
Klub Lewicy oczywiście z pełnym przekonaniem poprze ten projekt ustawy. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia