9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)
17. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druk nr 1840).
Poseł Artur Dziambor:
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Przed tym, gdy trafiłem tutaj, do Sejmu, gdy wyborcy wysłali mnie tutaj, do Sejmu, byłem przez kilkanaście lat nauczycielem. Byłem nauczycielem w szkole podstawowej, w gimnazjum, w liceum, na uczelniach, prowadziłem też własną szkołę językową.
Szanowni Państwo! Również uważam, że nauczyciele powinni być lepiej wynagradzani, powinni zarabiać wielokrotnie więcej, niż zarabiają dziś, tylko absolutnie nie w oparciu o metody, które proponuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, i absolutnie nie w oparciu o metody, które są w zapisach Karty Nauczyciela.
Uważam, że Kartę Nauczyciela, zamiast dodawać do niej kolejne zapisy i zamiast dopisywać do niej kolejne podwyżki dla nauczycieli, tak jak teraz tutaj proponuje Związek Nauczycielstwa Polskiego, po prostu należy zlikwidować. Należy wprowadzić zasady rynkowe, należy wprowadzić bon oświatowy, należy wprowadzić urynkowienie szkół, należy doprowadzić do sytuacji, w której szkoły są prywatnymi firmami, szkoły, które oferują edukację. Niestety tego nie chce Związek Nauczycielstwa Polskiego, ponieważ Związek Nauczycielstwa Polskiego musi za każdym razem wykazywać się przed nauczycielami, członkami związku, że coś robi dla nich.
I to jest piękne, że można proponować, że dostaniecie podwyżkę i ona będzie wynosiła np. 100%. Też chciałbym móc być takim św. Mikołajem, jakim dziś próbuje być Związek Nauczycielstwa Polskiego i część opozycji, natomiast niestety to w ten sposób nie powinno wyglądać. Jest to zamiast poważnej dyskusji o tym, czy Karta Nauczyciela powinna być zlikwidowana, czy może powinna być jakoś zmieniana, czy przejść do urynkowienia szkół i wprowadzenia tam zasad rynkowych, jak rzeczywiście powinna wyglądać praca nauczyciela i czy to pensum, które dzisiaj mamy, które jest najniższym pensum w Europie, jest wystarczające, czy może jednak można by nad tym popracować, jak wygląda struktura zatrudnienia w szkołach, gdy doskonale wiemy, że po pierwsze, nauczycieli za chwilkę będzie nam brakowało, po drugie, ponad 65% nauczycieli to są nauczyciele dyplomowani, ponieważ ścieżka awansu jest tak patologiczna, że wystarczy posiedzieć tam 10 lat i od razu jest się nauczycielem dyplomowanym, jeżeli przejdzie się przez wszystkie szczeble i złoży się wszystkie dokumenty. Niestety wszystko to jest postawione na głowie i to nijak ma się do tego, jak wygląda szkoła prywatna, jak w prywatnym szkolnictwie to jest rozwiązywane, w prywatnym szkolnictwie, które - zaznaczam - również podchodzi pod Kodeks pracy. Tam również są etaty, tam są zlecenia, tam godziny są odpowiednio liczone. Wszystko da się zrobić. Nauczyciel może być dobrze wynagradzany. Nauczyciel może dostawać podwyżkę, wtedy kiedy rzeczywiście rynek jest taki, że ten nauczyciel może tę podwyżkę dostać, a nie wtedy kiedy Związek Nauczycielstwa Polskiego wymyśli sobie, że tę podwyżkę w ramach swojego dobrodziejstwa zaproponuje.
Tak że, szanowni państwo, nie będziemy tego popierać. Zmiany, które Konfederacja proponuje, są dokładnie przeciwne w stosunku do tego, co dzisiaj (Dzwonek) zaproponował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia