9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druk nr 1840).

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Wincenty Sławomir Broniarz:

    Dużo czasu będą musieli spędzić księża w konfesjonałach, żeby niektórym wybaczyć te wszystkie grzechy i głupstwa opowiadane tutaj. Przepraszam za dosadność określenia.

    Panie Ministrze! Nasz projekt niczym nie różni się od przedstawionego przez was projektu, tyle tylko, że zgodnie z projektem ministra Czarnka pracę traci 40-50 tys. nauczycieli. To jest źródło, z którego mają być pokryte wzrosty płacowe. I to nie związki zawodowe zawiesiły udział w tych spotkaniach. Tutaj padały pytania dotyczące tego, jak przebiegają te negocjacje. Ostatnie posiedzenie zespołu do spraw statusu zawodowego... Notabene posiedzenia także są inspirowane, zwoływane z inicjatywy nauczycieli, związków zawodowych, a i sam zespół powstał z inicjatywy Związku Nauczycielstwa Polskiego. Ostatnie posiedzenie było 7 grudnia. Co stało na przeszkodzie, aby spotkać się z tymi związkami zawodowymi? Sam parokrotnie, z dniem wczorajszym włącznie, prosiłem o spotkanie z panem ministrem Czarnkiem. Jakoś tak dziwnie facet nie ma czasu, odwagi czy chęci. (Oklaski) Bo rozumiem, że to nie jest tak, że nie chce się z nami spotkać. Podczas ostatniego posiedzenia zespołu, o czym pan także doskonale wie, parokrotnie wymieniał moje nazwisko, przywołując to nazwisko, nawet zwracając się do Ryszarda Proksy, używając mojego nazwiska.

    A więc związki zawodowe niczego nie zawiesiły. Chcemy rozmawiać, jesteśmy gotowi do rozmów. Zwrócę nawet uwagę na to, że państwa akolici, ˝Solidarność˝, która przecież zaprezentowała pogląd podobny, ba, nawet dalej idący, nie spotkali się z taką negacją, a pan minister Czarnek, próbując dzisiaj reanimować istnienie związku zawodowego ˝Solidarność˝, tej sekcji oświaty, wspomniał, że to przecież ˝Solidarność˝ zaproponowała taki projekt obywatelski. To przypomnę, że pan minister Czarnek w ˝Dzienniku Gazecie Prawnej˝ w październiku 2021 r. powiedział: Nie wykluczamy powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju. To wtedy była możliwość? Wtedy te 20 mld zł nie było problemem? Dzisiaj stało się problemem? Więc zwracamy na to uwagę.

    Ja, broń Boże, nikomu, to jest rzeczą oczywistą i naturalną, truizmem, nie odmawiam prawa do tego, żeby prezentował własne poglądy, ale domagam się twardego trzymania faktów. Jeżeli pani posłanka Burzyńska, przepraszam, jeżeli przekręciłem nazwisko, mówi o tym, że związek - zresztą pan minister także się do tego dołożył - milczał wtedy, kiedy rządziła Platforma Obywatelska, to jesteście państwo w błędzie. Wystarczy sięgnąć do Internetu, który pamięta wszystko. Wtedy było przynajmniej siedem wielkich wydarzeń, łącznie ze strajkiem maturalnym, łącznie z demonstracjami, łącznie z tą demonstracją, którą zrobiliśmy wspólnie z ˝Solidarnością˝ 14 października 2015 r.

    Ktoś z posłów powiedział, że także związki zawodowe wyniosły Prawo i Sprawiedliwość do władzy, i jest w tym dużo racji, ale dzisiaj nie rozmawiamy o historii naszych władz, rozmawiamy o teraźniejszości i o przyszłości. Nie jestem adwokatem ani Koalicji, ani Lewicy, także państwo mają swoje grzechy na sumieniu, ale zwrócę uwagę na zupełnie inną sytuację budżetu państwa w czasach, kiedy ministrem była Krystyna Łybacka, gdy rządziła Platforma Obywatelska, i kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość. To przecież tutaj, w tym Sejmie, ale także przy okazji innych wydarzeń słyszymy, że Polska jest w okresie niebywałej prosperity, że to od nas pożyczają pieniądze, że to do nas ludzie przychodzą, że nie było tak fantastycznej sytuacji gospodarczej, jaka jest teraz. To wykorzystajmy to, podzielmy się tą sytuacją z obywatelami, także z nauczycielami, którzy tworzą ten budżet. A tak to słyszymy tylko z jednej strony: mamy pieniądze, ba, nawet z KPO jesteśmy w stanie zrezygnować, a z drugiej strony mówimy o niedostatkach, które towarzyszą płacy i postulatom nauczycieli. Powtórzę, nawet 50% w czasach, kiedy mamy do podziału 100 zł, jest wskaźnikiem bardzo dużym, to tak jak wzrost cen za Gomułki, ale 20% od 1000 zł daje zupełnie inny wskaźnik. A dzisiaj mamy taką sytuację, jesteśmy bogatszym krajem według waszej retoryki i tego się trzymamy.

    W związku z powyższym apeluję o to, abyśmy nie przeinaczali faktów, popatrzyli w Internecie, zerknęli, jakie były manifestacje w 2007 r., w 2008 r. w maju strajk maturalny, w 2008 r. kolejna demonstracja, w 2010 r., 2013 r., 2015 r. To są te czasy, te okoliczności, w których rządziła Platforma Obywatelska.

    Tak na marginesie, siedzi tu pani poseł Szumilas, która chyba jak żadna inna posłanka na własnej skórze odczuła, co znaczy konflikt ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Jak ktoś mi próbuje wmówić, że Platformę traktowaliśmy lajtowo, delikatnie, to jest w głębokim błędzie. Żaden minister na pewno nie przeżył tyle, ile Krystyna Łybacka, przepraszam, Krystyna Szumilas w zderzeniu ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego.

    Padało pytanie o Polski Ład. Powiem tak, 27 lutego będzie opublikowana ankieta, którą robimy wśród nauczycieli, dlatego że jesteśmy (Dzwonek) poruszeni i przywaleni masą różnego rodzaju uwag, które do nas docierają ? propos Polskiego Ładu i tej głębokiej niesprawiedliwości. Jak pan premier mówi i pan minister powtarza, że w przyszłym roku otrzymamy zwrot, to chcę powiedzieć i zaapelować do pana premiera, żeby wobec tego wprowadził regulację prawną, która wszystkim dłużnikom pozwoli zapłacić za gaz, za prąd, za wzrost cen z przyszłorocznych zwrotów, jeżeli one będą, z tytułu rozliczenia podatku osobistego. Nie ma debaty na posiedzeniu komisji ds. statusu zawodowego, minister tego nie zwołuje i to jest dla nas także bardzo istotne pytanie. Jesteśmy za tym, żeby samorządy nie ponosiły kosztów wynagrodzeń nauczycieli, stąd inicjatywa, która leży w Sejmie, która była dwa razy, miała pierwsze czytanie. Zależy nam na tym, żeby płaca nauczycieli była jednak elementem dotacji, a nie subwencji, i na to jest zgoda także korporacji samorządowych. My nie mówimy o żadnej rewolucji, my mówimy o zmianie systemu wynagradzania nauczycieli, co jest wspólnym postulatem wszystkich trzech związków zawodowych, i to jest rzecz, którą powinniśmy przyjąć jako element pewnej oczywistości. Natomiast nie możemy i nie... Inaczej, nie zgodzimy się na urynkowienie oświaty, na urynkowienie edukacji jako najważniejszej dziedziny życia społecznego, bo to by oznaczało, że znakomita część społeczeństwa silnie spauperyzowanego nie miałaby równych szans. (Oklaski)

    (Poseł Dobromir Sośnierz: Bon oświatowy.)

    Ze mną włącznie. Gdybym kierował się urynkowieniem oświaty, ani ja, ani żadna z moich sióstr nie skończylibyśmy szkoły, bo pewnie nie byłoby moich rodziców na to stać.

    (Poseł Dobromir Sośnierz: Jest coś takiego jak bon oświatowy.)

    Bon oświaty przestał istnieć...

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Ale bardzo proszę, panie pośle, umożliwić wypowiedź panu wnioskodawcy.

    Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Wincenty Sławomir Broniarz:

    Bon oświatowy przestał istnieć, umarł śmiercią naturalną i nie wiem, czy w Kwidzynie ktokolwiek jeszcze to pamięta.

    Natomiast zwracamy uwagę na to, że reforma Anny Zalewskiej i teraz lex Czarnek napędza tylko szkolnictwo niepubliczne. Po reformie Anny Zalewskiej szkoły niepubliczne zwiększyły swoją objętość, że tak powiem, o drugie tyle, więc to jest efekt takiego, a nie innego traktowania oświaty.

    Reasumując, inicjatywa Związku Nauczycielstwa Polskiego poparta przez ponad 250 tys. obywateli zmierza do tego, abyśmy nie byli zakładnikami polityków, abyśmy nie byli uzależnieni od takiej, a nie innej partii politycznej i nie podlegali kadencyjności parlamentu w zależności od tego, jak się komu podoba traktować oświatę czy nauczycieli. Chcemy, żeby ta najważniejsza dziedzina życia społecznego, którą także każda z pań i każdy z panów posłów ma za sobą, była właściwie traktowana w budżecie państwa, abyśmy nie przypominali sobie o nauczycielach tylko wtedy, kiedy przychodzi 14 października lub przy tego rodzaju dramatycznych wydarzeniach jak dzisiaj.

    Apeluję do pań i panów posłów o rzeczową debatę, ewentualnie naprawienie tych niedostatków, które w tej ustawie się znajdują, ale nie może być tak, że mamy 30 sekund na posiedzeniu komisji na wypowiedzenie się w sprawach fundamentalnych z punktu widzenia 600 tys. nauczycieli i 4,6 mln uczniów. Jeszcze raz dziękuję za uwagę. (Część posłów wstaje, oklaski)


Przebieg posiedzenia