9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)

Oświadczenia.

Poseł Jan Szopiński:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Społeczność kaszubska i borowiacka pożegnała dzisiaj na cmentarzu w Czersku Waldemara Bruskiego, wspaniałego człowieka, zasłużonego samorządowca i pracownika administracji państwowej, który zakończył swoje piękne i pełnej pasji życie.

    Waldemar Bruski był wieloletnim naczelnikiem gminy Brusy, pierwszym naczelnikiem miasta Brusy, burmistrzem Czerska, zastępcą naczelnika miasta Chojnice, wieloletnim radnym gminy Czersk i powiatu chojnickiego. Działał także w organizacjach społecznych, kulturalnych i sportowych, m.in. na rzecz klubu sportowego Borowiak Czersk. Miałem zaszczyt współdziałać z Waldemarem w czasie mojej pracy w administracji państwowej i samorządowej. Szczególnie zapadła mi w pamięć współpraca przy nadaniu Brusom przez Radę Państwa praw miejskich w 1988 r. Było to w czasie, gdy w urzędzie wojewódzkim pełniłem obowiązki dyrektora biura poselskiego. Waldemar bardzo angażował się... (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Przepraszam bardzo, ale kolega akurat wygłasza oświadczenie w bardzo poważnym tonie.

    (Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska: Przepraszamy.)

    Poseł Jan Szopiński:

    Był on z Henrykiem Narlochem na czele tych, którzy powiedzieli: chcemy, by Brusy były miastem. Przeżywał to wydarzenie, bo awans administracyjny Brus oznaczał kolejne szanse rozwoju dla całej północnej części ówczesnego województwa bydgoskiego. Pomimo upływu lat pamiętam też wiele jego osobistych działań i zabiegów dotyczących np. budowy szkoły w Brusach czy sal sportowych w Czersku i w Rytlu.

    To przykre, że tak wspaniali ludzie od nas odchodzą. Waldemar był dla wielu wzorem samorządowca i urzędnika, bezpośrednim i serdecznym człowiekiem. Z pasją parł do realizacji planowanych celów. Był otwarty na dialog, umiał współpracować z osobami o różnych poglądach. Był też człowiekiem skromnym, zawsze gotowym służyć pomocą, radą i dobrym słowem. Miał dar przyciągania innych społeczników, których zarażał swoim optymizmem i energią.

    Żonie Waldemara Bruskiego i całej rodzinie zmarłego chciałem przekazać płynące z głębi serca kondolencje i wyrazy szczerego współczucia. Możecie być państwo pewni, że Waldemar pozostanie z nami na zawsze w najlepszych i najpiękniejszych wspomnieniach. Odchodząc, pozostawił po sobie pustkę, ale też piękną spuściznę (Dzwonek) dla kolejnych pokoleń mieszkańców Kaszub, Kociewia i Borowiaków. Cześć jego pamięci! Niech odpoczywa w pokoju. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia