9. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (09-02-2022)

Oświadczenia.

Poseł Marek Rutka:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma większej tragedii dla rodziców niż śmierć własnego dziecka. Każda śmierć to niewyobrażalny ból, cierpienie i bezsilność przeżywane przez rodzinę i bliskich. Wielu z tych tragedii można by uniknąć, gdyby w porę zdiagnozowano chorobę i wdrożono odpowiednie leczenie. Każdy rok przynosi wzrost liczby młodych osób, którym nie zdążono pomóc, osób, które targnęły się na własne życie, osób, którym nie udzielono fachowego wsparcia. W 2020 r. 843 dzieci podjęło próby samobójcze, a 107 dzieci w następstwie prób samobójczych poniosło śmierć. Zdecydowana większość przypadków, bo aż ponad 90% młodocianych pacjentów przyjmowanych w pilnym trybie do szpitali psychiatrycznych, to pacjenci po próbach samobójczych. W samym tylko województwie pomorskim liczba prób samobójczych w czasie pandemii wzrosła trzykrotnie. Liczba łóżek psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży w województwie pomorskim wynosi zaledwie 46. Sytuacja jest tak dramatyczna, że najmłodsi pacjenci w pilnych przypadkach przyjmowani są na rozłożone na korytarzach materace.

    Największym problemem nie jest jednak baza łóżkowa, ale chroniczny brak personelu medycznego, w tym przede wszystkim wykwalifikowanych lekarzy psychiatrów. Płace dla lekarzy psychiatrów oferowane w ramach państwowego systemu ochrony zdrowia są nieatrakcyjne i w żaden sposób nie są konkurencyjne wobec stawek oferowanych przez podmioty niepubliczne. Jeśli nie ma dziś wystarczającego dopływu kadry, to przynajmniej należy zadbać o to, aby zahamować odpływ lekarzy specjalistów ze szpitali psychiatrycznych. Dramatyczna sytuacja w psychiatrii dzieci i młodzieży wymaga zdecydowanych kroków, które muszą być podjęte dziś - dziś, a nie za kilka miesięcy czy kilka albo kilkanaście lat. Każdy dzień bezczynności, każdy dzień oczekiwania na decyzje oznacza kolejne ofiary. Jeśli dziś nie zadbamy o kondycję psychiczną, o zdrowie najmłodszych, to problemy wrócą ze zwielokrotnioną siłą za lata, a może dekady. Wtedy jednak może być już za późno na leczenie.

    Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na dzisiejszą sytuację z posiedzenia Komisji Zdrowia poświęconego opiece paliatywnej i hospicyjnej dla dzieci i młodzieży. Niestety podczas obrad Komisji Zdrowia mimo zaproszenia, że o dobrym obyczaju czy przepisach prawa nie wspomnę, nie było rzecznika praw dziecka ani żadnego przedstawiciela biura. Tak w praktyce wygląda pełnienie publicznej funkcji przez rzecznika, który wiele uwagi poświęca kwestiom światopoglądowym, natomiast realna troska o dzieci, w tym te najbardziej dotknięte przez los... Przez niego nie jest to traktowane z należytym szacunkiem. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia