9. kadencja, 49. posiedzenie, 1. dzień (23-02-2022)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o ochronie dziedzictwa narodowego związanego z nazywaniem obiektów przestrzeni publicznej (druki nr 1937 i 1967).

Poseł Joanna Senyszyn:

    Wysoka Izbo! Koło Parlamentarne PPS wnosi o odrzucenie projektu ustawy o ochronie dziedzictwa narodowego związanego z nazywaniem obiektów przestrzeni publicznej i pomników, gdyż jest sprzeczny z konstytucją, rozumem, zdrowym rozsądkiem, a także zabiera samorządom ich uprawnienia. Komisja głosami PiS uzupełniła projekt ustawy o absurdalne punkty, które zmieniają ustawę o radiofonii i telewizji, ustawę o Radzie Ministrów i ustawę o wolontariacie i to w sposób, który umożliwi dowolne wydawanie pieniędzy z budżetu bez żadnej kontroli.

    Czwartą kadencję jestem w Sejmie, ale nie widziałam niczego podobnie głupiego. Ustawa została napisana pod konkretną jednostkową sprawę, żeby samorząd Warszawy nie mógł zmienić nazwy ronda Dmowskiego na rondo Praw Kobiet. Oczywiście mają być też chronieni inni patroni. Jeśli już jakaś ulica, plac, szkoła ma za patrona np. prezydenta Lecha Kaczyńskiego albo żołnierza słusznie wyklętego za mordy i rozboje, albo jakiegoś świętego, to żeby taka ulica, taka nazwa nie mogła być zmieniona. Żeby nie można było zlikwidować schodów na pl. Piłsudskiego ani żadnego z ponad 1000 pomników JP II, które szpecą Polskę, bo co jeden jest brzydszy, a mamy ustawę o ochronie uczuć religijnych, ale nie mamy o ochronie uczuć estetycznych i musimy te maszkarony oglądać. (Oklaski) Oczywiście to tylko PiS-owskie złudzenia, że ustawa uchroni różnych patronów po wsze czasy. Pierwszą rzeczą, jaką powinna zrobić demokratyczna opozycja po wygranych wyborach, będzie uchylenie setek bzdurnych PiS-owskich ustaw, a wśród nich właśnie tej. PiS nie rozumie, że nie można zadekretować obowiązku czczenia ludzi, którzy nie są tego warci. Osobna sprawa to tzw. święci patroni, którzy w świeckim państwie nie powinni mieć publicznych obiektów nazywanych ich imieniem, zwłaszcza że świętość często jest wątpliwa. Wszak papież Paweł VI w 1969 r. zatwierdził nowy kalendarz liturgiczny, w którym nie ma ani św. Krzysztofa, ani św. Walentego. Kierowcy i zakochani pewnie o tym nie wiedzą i dlatego jest tyle wypadków miłosnych i drogowych. Dziękuję bardzo. (Oklaski) Składam na ręce pana marszałka wniosek o odrzucenie.


Przebieg posiedzenia