9. kadencja, 49. posiedzenie, 3. dzień (03-03-2022)

22. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Tadeusz Cymański:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Miałem inne pytanie przygotowane, ale skuszony pewną zachętą, improwizując, jednak zmienię formułę. Wykorzystam 1 minutę 50 sekund.

    Poseł Sławomir Skwarek spytał z tego miejsca, jakie będą efekty - efekty, nie skutki - Polskiego Ładu dla osoby z minimalnym wynagrodzeniem. Ciągnąc tę myśl, spytam: A jakie będą efekty albo skutki dla osoby, która ma 10 razy więcej, 33 tys. z kawałkiem, panie ministrze? Bo gdzie jest piesek pogrzebany? Skwarek - pan mnie upoważnił - chudy, szczupły. Zanim gruby schudnie, pięć razy chudego szlag trafi. Stare polskie powiedzenie. To jest, proszę państwa, kontynuacja sporu demokratycznego o pieniądze.

    Tak, wybory tuż, może za rok, może wcześniej. Polacy postawią pytanie: Czy przez 8 lat tamtych liberalnych rządów mnie i mojej rodzinie było lepiej, czy w czasie tych - obarczonych różnymi błędami, zaniechaniami? Również Polski Ład niestety wprowadzono cienko...

    (Poseł Cezary Grabarczyk: Taniej.)

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Panie pośle...

    Poseł Tadeusz Cymański:

    Już kończę.

    Panie pośle, ? propos pańskiej wypowiedzi. Jeden z najbardziej zacnych ludzi w Sejmie, Czesław Siekierski, powiedział, że jednak pomimo wszystko sfera ubóstwa się zwiększyła. Ależ tak, właśnie w czasie kryzysu, w czasie COVID-u dochody realne per capita na osobę w rodzinach polskich zmalały o 8% w najsłabszych rodzinach...

    (Poseł Cezary Grabarczyk: A po ile masło jest teraz?)

    ...a wzrosły w najbogatszych, których wy bronicie. Taka jest prawda. Taka jest prawda i trzeba to powiedzieć otwarcie, nie udawać.

    (Poseł Cezary Grabarczyk: Po ile masło?)

    Jest wściekłość tych, którzy będą musieli uszczuplić swoje dochody, troszeczkę mniej zarobić. A ciężar idzie na miliony zwykłych. Oni dostaną po 100 zł, a inni stracą tysiące. To źle czy dobrze? To jest pytanie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia