9. kadencja, 49. posiedzenie, 3. dzień (03-03-2022)

21. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o obronie Ojczyzny (druk nr 2052).

Poseł Andrzej Rozenek:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan wicepremier Kaczyński powiedział: musimy mieć bardzo silną armię. Przyznał tym samym, że na razie silnej armii nie mamy. Jaki jest stan Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej po 7 latach rządów PiS?

    Po pierwsze, kluczowy obszar bezpieczeństwa państwa, a więc obrona powietrzna, pozostał bez zmian. Zakup dwóch baterii Patriot zmienia to w niewielkim stopniu.

    Po drugie, główną siłą uderzeniową Sił Zbrojnych są Wojska Lądowe, w tym Wojska Rakietowe i Artylerii. Ich potencjał nie został zwiększony, a zakup jednego dywizjonu HIMARS z 30 rakietami to, delikatnie mówiąc, niedostateczny arsenał odstraszania.

    Po trzecie, zamiast nowoczesnych 50 śmigłowców mamy cztery śmigłowce Black Hawk i cztery kolejne zamówione, a także cztery AW101. Po 7 latach armia nadal nie otrzymała śmigłowców uderzeniowych. Za to musi zapłacić 80 mln zł kary za zerwanie umowy z koncernem Airbus.

    Po czwarte, program pancerny rozpoczęty w 2013 r. praktycznie nie istnieje. W ciągu 7 lat rząd PiS aż sześć razy zmieniał koncepcję pozyskania nowego czołgu.

    Po piąte, po 7 latach faktycznego blokowania rozwoju polskiej technologii dronów kupiliśmy za 1 mld zł tureckie drony, informując, że polskie zakłady nie posiadają takich zdolności.

    Po szóste, przez 7 lat aż 4 razy zmieniano koncepcję pozyskiwania okrętów podwodnych, co ostatecznie doprowadziło do utraty zdolności do wykonywania zadań przez nasze okręty podwodne. Plany dostarczenia 3 okrętów Miecznik w 2034 r. są mało satysfakcjonujące.

    Po siódme, przez ostatnie 7 lat na modernizację techniczną Sił Zbrojnych przeznaczono ok. 100 mld zł. Przy tak ogromnym obciążeniu polskiego podatnika nie stworzono żadnej nowej zdolności przemysłowej państwowych zakładów zbrojeniowych. Co więcej, sytuacja wielu zakładów się pogorszyła, a niektórym wręcz grozi likwidacja.

    Po ósme, wydatki na zbrojenia w ostatnich latach to w przeważającej większości zaliczki na sprzęt zagraniczny, który dostaniemy w odległej przyszłości.

    Panie Ministrze! Z zaliczki nie da się zestrzelić ani iskandera, ani nawet Mi-8. Czy po tych 7 latach mamy podstawy, by ufać, że teraz dacie radę? My jesteśmy gotowi pomóc. Czy wy potraficie wziąć na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo Polski, czas pokaże. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia