9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112, 112-A i 204).

Poseł Czesław Siekierski:

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Przewodniczący Kowalczyk mówił o sposobie prac nad budżetem. Rzeczywiście wysłuchaliśmy sprawozdania i informacji o opiniach poszczególnych komisji merytorycznych, ale ich uwagi w większości nie zostały wzięte pod rozwagę.

    Jeśli chodzi o dzisiejszy zaprezentowany przez pana posła budżet, on w zasadzie nie różni się od tej propozycji pierwotnej - tylko nieliczne poprawki, które miały akceptację większości rządowej, zostały przyjęte. Wśród tych może poważniejszych poprawek jest zabranie pieniędzy Senatowi na Polonię i Polaków za granicą i przesunięcie ich do różnych resortów, a więc do dyspozycji rządu.

    Budżet nie uwzględnia aktualnej sytuacji gospodarczej, a więc przede wszystkim spowolnienia gospodarczego, które następuje. Budżet jest zrównoważony, ale w jaki sposób? Wyprowadzono deficyt poza budżet. Deficyt budżetowy sprytnie jest decentralizowany, w wyniku czego wzrastają wydatki samorządów. Narzuca się im dodatkowe dofinansowywanie zadań, na które nie ma subwencji ze strony rządu. Zrównoważenie budżetu nastąpiło także poprzez jednorazowe wpływy, wpływy tegoroczne. Zatem jest zasadnicze pytanie: Czym będzie budżet równoważony w latach kolejnych? Jest to pierwszy rok kadencji, trzeba by patrzeć w perspektywie długookresowej. Szkoda, że tej perspektywy w prezentacji zabrakło. Nie będzie bowiem w przyszłym roku 17 mld z OFE czy 7 mld z NBP-u. Ten ostatni dochód jest właściwie dochodem papierowym, w wyniku przeliczenia kursowego, a więc jeśli będzie taka sytuacja, że kurs będzie niekorzystny, to co, zwrócimy te pieniądze NBP-owi? Są dodatkowe wpływy z tytułu darmowych emisji - te środki miały trafić na modernizację sektora energetycznego, aby poprawić sytuację tego sektora, jeśli chodzi o jego wpływ na klimat - czy środki z aukcji częstotliwości 5G. Takich przykładów sposobów na równoważenie budżetu jest więcej.

    Oczywiście niższy PIT działa na korzyść obywateli, ale uderzy w samorządy. Należałoby zrównoważyć ten ubytek środków samorządom. Jeśli chodzi o 500+, tu już powiedziano, że te 500+ to jest właściwie 350 zł, bo wiemy, jaka jest inflacja, wiemy, jaki jest wzrost kosztów. Nie ma także pewnej promocji, pewnego wsparcia dla przedsiębiorczości, dla inwestycji. Inwestycje są wyjątkowo niskie, a więc budżet nie ma charakteru rozwojowego. Budżet jest konsumpcyjny - ja to rozumiem, bo wtedy VAT nie jest do zwrotu, tylko idzie do budżetu, ale trzeba myśleć o przyszłości. Nie rozwiązano także problemów frankowiczów. Jest problem, jeśli chodzi o zapewnienie, o czym powiem za chwilę, stabilizacji w odniesieniu do sektora rolnego. Finansuje się uczelnie obligacjami, które przecież powiększają zadłużenie budżetu. Także Wody Polskie finansuje się kredytem, który trzeba też później zwracać.

    A więc ten budżet nie gwarantuje stabilności finansowej, nie gwarantuje stabilności finansów publicznych. O kosztach była mowa, że te koszty rosną, jeśli chodzi o śmieci, podwyżkę energii. O cenach żywności była mowa. Nie wiemy, dlaczego nie skorzystano z możliwości wprowadzenia podatku cyfrowego, który wprowadziły niektóre kraje typu: Włochy, Hiszpania, Austria. Wiadomo, byliśmy w jakiś sposób trochę pod wpływem istotnych polityków ze Stanów Zjednoczonych.

    Drożeją usługi: od fryzjera do lekarza, rosną składki ZUS-u, a więc te świadczenia socjalne, tak potrzebne, tak oczekiwane, 500+, trzynasta emerytura, właściwie ulegają istotnemu zmniejszeniu. Utrzymujemy zbyt duże dopłaty do energetyki węglowej, właściwie średnio to 6-7 mld rocznie.

    Jeśli chodzi o finansowanie OZE, w 2016 r. było to ok. 3 mld dopłat, w roku 2018 był to już tylko 1 mld. A więc trzeba zestawić, ile dano, ile zabrano.

    Zapomnieliśmy właściwie o budownictwie mieszkaniowym, a wiemy, jak ono jest istotne dla stabilizacji ludzi młodych, dla pozostania w kraju. Tak że te działania socjalne, które są, niby mają służyć demografii, ale nie są to działania aktywne na rzecz poprawy demografii, co jest związane z przyszłością, finansowaniem, jeśli chodzi o finansowanie przyszłych emerytur. Także pominięto... Po macoszemu zostali potraktowani nauczyciele, zostali zlekceważeni. Kosztami podwyżki obciąża się samorządy. To samorządy muszą rezygnować z budowy dróg, z różnych wydatków inwestycyjnych, żeby finansować płace nauczycieli. A więc nie jest to budżet bezpieczny, nie jest to budżet rozwojowy. Jest to sztuczne jednorazowe zrównoważenie, a przecież trzeba myśleć o przyszłości.

    Wreszcie jeśli popatrzy się na wydatki w obronie narodowej, to sprytnie tam włożono wiele wydatków o charakterze cywilnym. Oczywiście jest to może dobre, bo wytłumaczymy się przed NATO, ale jednocześnie nie ma... Te inwestycje, które realizujemy, budzą wiele obaw, bo nie dają one przede wszystkim transferu know-how do polskiej gospodarki, jeśli chodzi o zakupywany sprzęt związany z naszą obronnością.

    Wreszcie, jeśli chodzi o najważniejszy problem w tej chwili, który jest wyjątkowo ważny, jest problem klimatu, problem suszy. To w istotny sposób wpływa na sytuację rolników. A więc tutaj potrzeba większej inwestycji w gospodarkę wodną, aby prowadzić racjonalną politykę, politykę, która by dała szansę na rozwój rolnictwa, ale także rozwój cywilizacyjny, bo woda jest tym czynnikiem, który na to wpływa.

    Jeśli mówię o rolnictwie, to za małe są także nakłady na weterynarię, co decyduje o jakości, o ASF-ie. Za małe są nakłady na doradztwo, na naukę. A więc brak tych elementów rozwojowych, czyli transferu know-how, tego transferu związanego z innowacją, z tym nowoczesnym rozwojem gospodarki kraju. Tak że to widać, jeśli się patrzy na to, co się dzieje w całym systemie edukacyjnym, czego przykładem są wspomniani przeze mnie nauczyciele, jeśli chodzi o reformę edukacyjną. Samorządy wywiązują się z nałożonych obowiązków, jeśli chodzi o całą infrastrukturę dla edukacji, natomiast nie ma realizacji tych zobowiązań płacowych.

    Zapomniano o szpitalach. Zadłużenie szpitali jest przecież na ponad 15 mld zł, a to wszystko decyduje o bezpieczeństwie społeczeństwa, o tym takim bezpieczeństwie zdrowotnym, o tym bezpieczeństwie, które dla Polaków jest wyjątkowo ważne.

    Stąd w tych naszych poprawkach, które przedstawi za chwilę poseł Protasiewicz, właśnie chcemy powiększyć subwencję oświatową, aby poprawić sytuację nauczycieli, zdjąć ciężar z samorządów. Mówimy także o programie antysmogowym czy o ˝Narodowym programie zwalczania chorób nowotworowych˝, ale także o finansowaniu, jeśli chodzi o pensje pielęgniarek, lekarzy czy całej budżetówki. Warto też wspomnieć, że zbyt mało środków idzie na drogi wewnętrzne, które są często związane z funkcjonowaniem, z rozwojem tych małych środowisk lokalnych na wsi. A więc budżet nie uwzględnia potrzeb rozwojowych. Jest to budżet, który preferuje konsumpcję, patrzy w perspektywie jednego roku, nie jest budżetem przyszłościowym, rozwojowym. Myślę, że warto, aby sobie zdać z tego sprawę. Wiem, że są w tym roku wybory, że trzeba w jakiś sposób tak przeznaczyć pewne przepływy finansowe, by trafiły do głosujących, ale to nie jest myślenie o przyszłości Polski. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia