9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112, 112-A i 204).

Poseł Katarzyna Kretkowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W czasie pierwszego czytania projektu budżetu opozycja złożyła prawie 600 poprawek. W czasie pierwszego czytania projektu budżetu nie wysłuchano przed głosowaniem wypowiedzi na temat ani jednej z tych poprawek. Większość PiS-owska w komisji budżetowej zagłosowała bez wysłuchania wniosków, treści poprawek, które w większości, w ponad 90%, dotyczyły rzeczy, które PiS obiecał w kampanii wyborczej, które premier Morawiecki obiecał w exposé wygłoszonym na tej sali. Opozycja, nie widząc uwzględnienia tych obietnic w budżecie, składała wnioski, żeby obietnice mogły zostać zrealizowane. Większość PiS-owska na sali podczas posiedzenia komisji budżetu i finansów odrzuciła te poprawki, nawet nie słuchając, czego dotyczyły, tylko tak, jak leciało.

    Czego dotyczyły poprawki? Dotyczyły opieki i dzietności. Wielkimi i realnymi problemami według PiS są problemy polskich rodzin i polskich par, które nie mogą doczekać się dziecka. Dotyczy to 2,5 mln par - młodych Polek i Polaków. Jest program - jeszcze powinien obowiązywać - dofinansowywania zabiegów in vitro. Ten krajowy program został przez PiS zawieszony i nie jest realizowany. Kilka posłanek i kilku posłów z klubu Lewicy składało wniosek o jego reaktywację - program jest formalnie zapisany, ale nie jest realizowany. Wniosek został odrzucony.

    Problemem jest też brak żłobków. 200 tys. rodziców nie może doczekać się miejsca w żłobku publicznym. 4 lata temu Sejm przyjął ustawę o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, która umożliwia dotowanie żłobków prywatnych. Żłobki prywatne są na przeciętną kieszeń za drogie, ale jest możliwość dotowania - czy przez samorząd, czy przez odpowiedni zapis w ustawie - przez państwo miejsc w tych żłobkach tak, żeby rodzice nie płacili za nie więcej niż za miejsca w nieistniejących żłobkach publicznych. Odrzuciliście państwo wniosek Lewicy. Chcecie w tańszy sposób zaradzić problemowi braku 200 tys. miejsc w żłobkach publicznych.

    Zwiększa się - nie musimy tego powtarzać - liczba osób starszych. Polska się starzeje. Brakuje opiekunów dla osób zależnych, osób starszych, w sędziwym wieku. Brakuje miejsc opieki geriatrycznej. Stosowny wniosek Lewicy, mówiący o tym, żeby dopłacać do miejsc opieki geriatrycznej, został odrzucony.

    Pan poseł Tomasz Trela mówił już dzisiaj o szeregu wniosków Lewicy dotyczących energii zielonej i walki ze smogiem. Odrzuciliście państwo także - mówię do posłanek i posłów PiS - w pierwszym czytaniu wniosek dotyczący tego, żeby dopłacać osobom niezamożnym, które zdecydują się przejść na zieloną energię, do kosztów korzystania z tej energii - czasem są one wyższe. Odrzuciliście go państwo.

    Wreszcie, wielkim przegranym tego budżetu, jeżeli nie zostanie on zmieniony w czasie drugiego czy trzeciego czytania, są polskie samorządy. Niedoszacowanie subwencji oświatowej - to jest delikatne określenie - jest w tym roku i w tym budżecie dramatyczne. Subwencja oświatowa, która wynosi ok. 50 mld zł, powinna wynosić co najmniej o 1/3 więcej. Stosowny wniosek Lewicy, żeby dołożyć samorządom do brakującej subwencji oświatowej chociaż 15 mld zł, został przez państwa wręcz pogardliwie wyśmiany i odrzucony. Brak subwencji oświatowej to nie tylko brak środków na wydatki oświatowe i gigantycznych kwot na dofinansowywanie płacy w oświacie, lecz także cięcie dotyczące wszystkich dziedzin społecznych, kultury w samorządach, gdyż to nie jest tak, jak się posłankom i posłom PiS wydaje - bo takie głosy słyszałam, ku mojemu zdumieniu, w komisji finansów - że jakichś inwestycji nie wykonacie, tylko to jest cięcie wydatków bieżących, bo subwencja oświatowa jest wydatkiem bieżącym. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia