9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112, 112-A i 204).
Poseł Maciej Konieczny:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przez te już prawie 5 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości dwie rzeczy są stałe: to, że rządy te przypadają na okres kończącej się już, ale jednak bezprecedensowej koniunktury gospodarczej, a także to, że pomimo tego rządom tym towarzyszy kryzys usług publicznych, kryzys sfery publicznej, kryzys edukacji, kryzys służby zdrowia i kryzys transportu publicznego.
Na początku myślałem tak: dobra, poszły transfery socjalne, dajmy ich chwilę, może się ogarną. Potem, jak cały czas to nie działało, jak pojawiła się deforma edukacji, to pomyślałem, że może wy tego po prostu nie potraficie, że to jest dla was zbyt skomplikowane. Dziś, jak patrzę na ten budżet, to myślę, że jest jeszcze gorzej, że tu nie ma przypadku, że ten budżet, o którym dzisiaj dyskutujemy, jest budżetem pełzającej prywatyzacji, że dokładnie tak ma być, że służba zdrowia ma nie działać, żeby ktoś na tym zarobił. Bo co się dzieje? Jeżeli Polacy nie mogą doczekać się koniecznego zabiegu, jeżeli służba zdrowia jest źle opłacana, to nawet z tych ostatnich groszy oni wysupłają pieniądze, żeby zadbać o swoje zdrowie, o swoich bliskich. I ktoś na tym zarobi. I chyba o to chodzi, żeby ktoś na tym zarobił naszym kosztem. Jeżeli mamy niedofinansowaną edukację, jeżeli mamy tę deformę edukacji, która spowodowała tak ogromny chaos, to wielu dobrych nauczycieli, żeby móc się realizować, żeby móc zarobić godne pieniądze, odchodzi z publicznych szkół do niepublicznych. Za nimi idą uczniowie, bo rodzice chcą zadbać o to, żeby ich dzieci miały porządną edukację, ale tylko ci, których na to stać.
Obniżka PIT-u spowodowała brak wpływu, mniejsze wpływy do samorządu. Podwyżka cen prądu powoduje, że nie wystarcza pieniędzy na transport publiczny. Co to powoduje? Że ludzie przerzucają się z transportu publicznego z powrotem na samochody. Dzięki temu mamy złe powietrze, dzięki temu mamy zakorkowane miasta. I taki budżet, który celowo powoduje niedofinansowanie usług publicznych, to jest budżet pełzającej prywatyzacji, to jest budżet rosnących podziałów klasowych, to jest budżet coraz większej przepaści pomiędzy tymi dzieciakami, których rodziców stać na prywatne szkoły, a tymi, których rodziców nie stać, rosnącej przepaści pomiędzy tymi, których stać na prywatną służbę zdrowia, a tymi, których na to nie stać. I to jest największy grzech Prawa i Sprawiedliwości. Mam coraz mniejsze wątpliwości, że taki był plan, że to są neoliberalne rządy, które służą biznesowi, a nie ludziom. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia