9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112, 112-A i 204).

Poseł Wojciech Zubowski:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolejny raz mam przyjemność zabrać głos w debacie dotyczącej projektu budżetu na rok 2020. Kolejny raz występuję w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Niestety kolejny raz muszę stwierdzić, że głos opozycji w debacie najczęściej dotyczy polityki, a nie samego projektu budżetu.

    (Poseł Maria Małgorzata Janyska: Polityka to jest sprawowanie władzy.)

    Mało tego. Nawet odnosząc się do budżetu, posługujecie się państwo albo nieprawdą, albo populizmem. Podam przykład. Jedna z poprawek zgłoszonych przez opozycję dotyczy mojego okręgu wyborczego i przeznaczenia środków na budowę mostu w Głogowie, mostu, dodajmy, żeby wyjaśnić, bardzo potrzebnego. Co w tym dziwnego? Ano to, że państwo chcecie przeznaczyć 100 mln zł w budżecie na most, doskonale wiedząc, że te środki nie zostaną wykorzystane. A dlaczego? Bo właśnie wykonywana jest dokumentacja, jest wykonywane studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe na budowę mostu i obwodnicy miasta. Podpisana bodajże w 2018 r. umowa daje wykonawcy czas roku 2022 na wskazanie planowanego przebiegu tej inwestycji i wykonanie całej dokumentacji. Co więc da przeznaczenie dodatkowych środków na to zadanie, skoro nie da zrealizować się tej inwestycji bez tych dokumentów? No nic. Idąc państwa tokiem myślenia, trzy kobiety powinny urodzić dziecko w ciągu 3 miesięcy, a dziewięć w ciągu miesiąca. Przecież proszę państwa, wiadomo, że to tak nie działa.

    Mało tego, Platforma Obywatelska od lat obiecywała budowę mostu w Głogowie, poza obietnicami nic z tego nie było. Teraz, gdy dzięki rządowi Prawa i Sprawiedliwości ta inwestycja jest realizowana, gdy wpisano ją do planu budowy 100 obwodnic, nagle sobie przypomnieliście o tym i o innych miejscowościach.

    Proszę państwa, sprzeciw wobec wykonania przekopu Mierzei Wiślanej. Podnosicie krzyk, że ekologia, że szkoda itd. A o co naprawdę chodzi? W czyim imieniu państwo mówicie? Jak nie wiadomo, o co chodzi, no to najczęściej chodzi o pieniądze. Podajmy kilka danych dotyczących wpływów do budżetu z tytułu opłat i podatków przy portach. W roku 2014 - 15 mld, 2015 r. - ponad 17 mld zł, w 2016 r. też, w 2017 r. - 22 mld zł, 2018 r. - ponad 40 mld zł. Przekop Mierzei zwiększy zdolność przeładunkową polskich portów, tym samym zwiększą się też wpływy do budżetu. Przekop Mierzei będzie kosztował ok. 1 mld, ale z tytułu wpływu z podatków od samych portów moglibyśmy ufundować sobie taki przekop co 9 dni w roku, przez cały rok.

    Wiecie, proszę państwa, co się automatycznie nasuwa na myśl? Że boli was to, że stracą na tym niemieckie porty, że dla Czechów pojawia się alternatywa, że polskie rzeki i porty mogą służyć do transportu towarów, z tytułu których dotychczas pieniądze płynęły do niemieckiego budżetu.

    (Poseł Ryszard Wilczyński: Ha, ha, ha!)

    (Poseł Mirosława Nykiel: Sam pan nie wierzy w to, co mówi. Niech się pan zastanowi, co pan mówi.)

    Proszę państwa, takie są fakty. Patrząc na państwa sprzeciw wobec przekopu Mierzei, wobec budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, trudno odnieść inne wrażenie.

    (Poseł Ryszard Wilczyński: To budujcie.)

    Teraz, proszę państwa, podatki, które rzekomo za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości tak są podnoszone. Spójrzmy kolejny raz na dane, spójrzmy na fakty. Posłużę się danymi, które dotyczą dnia wolności podatkowej. One są zbierane od 1994 r. przez Centrum im. Adama Smitha. I tak, w roku 2015 był to 11 czerwca, w roku 2016 - 15 czerwca, w roku 2017 - już 9 czerwca, w roku 2018 - 6 czerwca, to był rekord, a w 2019 r. - 8 czerwca. Ten dzień to dzień, od którego to obywatele przestają zarabiać na państwo, a zaczynają na siebie, i wypada on znacznie wcześniej za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości niż Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Mimo że nie zabraliśmy jak wy pieniędzy z OFE, wprowadziliśmy programy z plusem w nazwie, że wprowadziliśmy programy, o których wy państwo nawet nie chcieliście słyszeć. Za naszych czasów tzw. kwota rozporządzalna w gospodarstwach domowych też wzrosła.

    I na koniec drogi. Często podnoszony przez opozycję argument mający pokazać, że w czymś byliście państwo od nas lepsi. Tylko że to obecnie budowane są drogi gminne, powiatowe, drogi krajowe. Przeznaczane są na to rekordowo wysokie środki, co ma pomóc m.in. w walce z wykluczeniem komunikacyjnym w mniejszych miejscowościach. To my tak mocno stawiamy, proszę państwa, na drogi ekspresowe, które po prostu nie są obciążone takimi kosztami jak autostrady. Za waszych czasów, proszę państwa, nie było czymś nadzwyczajnym, że państwo opłacało przejazdy autostradami, przekazując środki do prywatnych kieszeni, a koszty te przecież były jednymi z najwyższych w Europie. To my kończymy budowę m.in. trasy S3, która ma nas lepiej skomunikować z Czechami, ułatwić transport towarów znad morza. I to my, proszę państwa, kończymy i budujemy drogi, które przez was były przecież zapowiedziane na Euro 2012, a co z tego wyszło, to przecież wszyscy doskonale wiemy.

    Za naszych czasów, proszę państwa, produkt krajowy brutto wzrósł o ponad 23%, dług publiczny spadł z ponad 52% do 47,4% PKB. Za waszych rządów, proszę państwa, Polska była objęta procedurą nadmiernego deficytu przez 6 lat z 8 lat waszych rządów. Na każde 4 lata waszej kadencji 3 lata przypadały na okres, kiedy byliśmy objęci procedurą nadmiernego deficytu. Za naszych czasów, proszę państwa, ten deficyt wynosi poniżej 1% PKB, spadło bezrobocie, wzrosła średnia płaca. Deficyt, który wy, państwo, potrafiliście osiągnąć po 2 miesiącach roku, my potrafimy po wprowadzeniu licznych programów socjalnych osiągnąć dopiero pod koniec roku budżetowego.

    Dlatego taka prośba, żebyście państwo zastosowali zasadę lekarzy, o których tak często dzisiaj wspominaliście: primum non nocere. Jeżeli nie potraficie pomóc, to przynajmniej nie przeszkadzajcie. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia