9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020 (druki nr 112, 112-A i 204).

Poseł Marek Sowa:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ciągu ostatnich kilku lat bardzo często słyszymy, jak wielkie zasilanie finansami idzie w kierunku samorządów terytorialnych.

    Warto popatrzeć na to przez pryzmat konkretnych liczb. Przytoczę państwu kilka przykładów deficytów w budżetach np. samorządowych województw, które z punktu widzenia reform, które wprowadzacie, jeszcze - można powiedzieć - w najmniejszym stopniu zostały dotknięte tymi redukcjami. I tak: województwo śląskie - 125 mln deficytu, tj. 6,5%, Małopolska - 284 mln deficytu, czyli 13%, a przypomnę, że w 2015 r. miała nadwyżkę 30 mln, podlaskie - 126 mln, tj. 15% deficytu, świętokrzyskie - 74 mln, tj. 10,5% deficytu, lubelskie - 58 mln, tj. 5,5% deficytu, podkarpackie - 179 mln, tj. 13,5% deficytu, i łódzkie - 27 mln, tj. 2,5% deficytu.

    Nieprzypadkowo dobrałem grupę tych siedmiu województw, w których rządzi wyłącznie PiS, bo przecież nie powiecie, że tam rządzą nieudacznicy. Nie mogli doprowadzić do tego, aby nie tyle opracować budżety zrównoważone, bo to - zdaję sobie sprawę - w jednym roku może być trudne... Ale że mają tak gigantyczne deficyty budżetowe? One oczywiście są skutkiem tylko i wyłącznie polityki Prawa i Sprawiedliwości, bo państwo z jednej strony mówicie o dokładaniu środków finansowych, a jak popatrzymy na konkretne liczby, to żadnego dodatkowego zasilania tutaj nie widzimy.

    Można to widzieć np. przez pryzmat subwencji oświatowej. Subwencja oświatowa maleje w relacji do produktu krajowego brutto, maleje w relacji do budżetu państwa. 5 lat temu to było np. ponad 2,5%, dzisiaj jest 2,4% w relacji do PKB, a w relacji do budżetu to było odpowiednio ponad 12%, dzisiaj to jest 11,4%. Jak zatem samorządy mają z tym wszystkim się uporać? Muszą wyasygnować gigantyczne środki na dotrzymanie z drugiej strony zobowiązań, które tak naprawdę są podejmowane całkowicie poza nimi. Te zobowiązania są podejmowane tutaj, na tej sali, a obciążenia w całości przechodzą na samorządy. Jeśli zobaczymy, jak w dziale: Oświata i wychowanie kształtuje się np. subwencja oświatowa, to okaże się, że ona kiedyś finansowała 60% wszystkich kosztów, a dzisiaj finansuje 55% wszystkich kosztów. Ktoś tę różnicę po prostu musi pokryć.

    Dzisiaj państwo się zastanawiacie, mówicie: proszę bardzo, macie własne dochody. Tak, ale wszystko drożeje: prąd - 25%, opłata śmieciowa... Przypomnę, że w roku 2017 to było 24 zł. Za waszych rządów podwyższyliście to rozporządzeniem i w 2018 r. jest 140 zł, w 2019 r. - 170 zł od 1 t, a w roku 2020 - 270 zł. Później się dziwicie, że tak lawinowo, po kilkadziesiąt procent, rosną opłaty śmieciowe w poszczególnych samorządach. To wszystko to jest tylko i wyłącznie skutek rządów Prawa i Sprawiedliwości. Co do tego nikt nie może mieć absolutnie żadnej wątpliwości.

    Bardzo dużo tutaj panowie posłowie mówią o tym dobrobycie, więc odniosę się. Oczywiście nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął współpracę z samorządami w zakresie budowy mieszkań, to te wyniki byłyby zdecydowanie lepsze, bo przecież tysiąc mieszkań to w sumie, w skali wszystkich wybudowanych mieszkań, jest naprawdę niewiele, ale państwo wymyśliliście sobie 5 lat temu program ˝Mieszkanie+˝. O jakiej liczbie pan premier mówił? Mówił o 100 tys. Mamy 860 mieszkań. I wiecie, jak dzisiaj ten program się nazywa? Spytajcie ministra rozwoju. Ten program dzisiaj się nazywa ˝Mieszkanie+ w likwidacji˝, bo właśnie na przełomie lutego i marca zostanie ogłoszona jego całkowita likwidacja. Jak powiedział minister Mazur, nie nadaje się on absolutnie do żadnej korekty, musi być zlikwidowany, aby można było cokolwiek nowego w tym zakresie wymyślić.

    Państwo mówicie tutaj o kwestiach związanych z zakresem budowy dróg. Oczywiście znowu przywołujecie tylko i wyłącznie jedno źródło finansowania, jakim jest Fundusz Dróg Samorządowych. Przypomnę, że wprowadzono go dopiero w ubiegłym roku i tak naprawdę ilość kilometrów wybudowanych w ramach tego programu jest naprawdę bardzo niewielka, bo dopiero w IV kwartale ub.r. zostały zawarte umowy i rozdano promesy odnośnie do programu. Natomiast pamiętajcie, że na program w tym zakresie były przeznaczane za naszych rządów środki z funduszy europejskich i z ˝Narodowego programu przebudowy dróg lokalnych˝, chodzi o tzw. schetynówki. I przypomnę państwu: to przecież premier Morawiecki został w samorządowej kampanii wyborczej uznany kłamcą w tym zakresie z tytułu rozpowszechniania kłamstw, więc proszę się powstrzymać, bo to naprawdę droga donikąd. Jeśli chodzi o prymat i zakres budowy dróg, nie mam żadnych wątpliwości, że jeszcze dużo wody musi w Wiśle upłynąć, zanim, jeśli w ogóle, zbliżycie się do tego elementu.

    I teraz rzecz, już na podsumowanie, kluczowa. Jaki jest skutek polityki PiS-u, bardzo opresyjnej, w stosunku do samorządów? Aby utrzymać jakość życia na odpowiednim poziomie, samorządy muszą ciąć wydatki inwestycyjne. Jeśli państwo zapoznacie się teraz z opinią regionalnej izby obrachunkowej, zobaczycie, iż przewiduje się na podstawie dokumentów, które są złożone do RIO, że wydatki inwestycyjne zmniejszą się trzykrotnie w perspektywie 2-3 lat. To jest skutek polityki Prawa i Sprawiedliwości. To jest skutek polityki, która jest nam znana, bo z zapowiadanych ponad 20% środków przeznaczanych na inwestycje mamy 17. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia