9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne (druki nr 114 i 201).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Tytułem wstępu, oczywiście jedyną czy też podstawową przesłanką zaproponowania tego rozwiązania i tej ustawy jest to, ażeby środki stały się prywatne, czyli dokładnie to jest to, co zostało Polakom obiecane w 1997 r.
(Poseł Paulina Hennig-Kloska: Nie, wy dostaliście 24 miliony, miliardy.)
Była mowa o tym, że środki na OFE będą prywatne, niestety państwo w 2013 r. zakwestionowali tę sytuację, zakwestionowali tę prawdę...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ile to kosztuje?)
...przekazali połowę środków niestety do ZUS-u, łatając tym samym dziurę budżetową. I my dzisiaj mówimy, że chcemy uchronić pozostałe środki, które pozostały w OFE, od podobnego działania, które mogliby państwo podjąć w przyszłości, prywatyzujemy te środki. W stosunku do tego, co państwo zrobili, to jest rzecz absolutnie nieporównywalna.
Pierwsze pytanie pani poseł Fedak, dlaczego członkowie...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Pani minister.)
Pani minister, tak.
...rządu nie posiadają IKE, dzisiaj dobrowolnego IKE. Dlatego że dzisiaj na IKE np. nie ma limitu kosztów, dlatego że dzisiaj funkcjonowanie IKE nie jest tanie, dlatego że dzisiaj IKE nie jest efektywne. Po wprowadzeniu naszych zmian, gdzie proponujemy limity chociażby za utrzymywanie IKE, za administrowanie IKE, to rzeczywiście będzie się opłacało. Dzisiaj na rynku są produkty, były na początku tworzenia IKE, po 5-6% opłaty, a my proponujemy 1,2, więc jest zasadnicza różnica, i rzeczywiście teraz członkowie rządu, jak sądzę, też będą zainteresowani, żeby w IKE uczestniczyć, i panią minister również do tego zachęcam.
Pani poseł Paulina Matysiak pytała, dlaczego 15%. Szanowni państwo, gdybyśmy dzisiaj nic nie zrobili z tymi środkami, które są w OFE, one przekazane byłyby suwakiem do ZUS-u, a tam zostałyby opodatkowane nawet 32-procentowym podatkiem. A więc nasza 15-procentowa opłata jest dwa razy mniejsza od tego podatku, a w przypadku pierwszego progu podatkowego - o 2%. A więc obniżamy realnie opodatkowanie tych środków co najmniej o 2%, a w przypadku drugiego progu podatkowego nawet o kilkanaście. Dlaczego 15%, a nie niżej? Dlatego że my dzisiaj dysponujemy środkami w OFE, które pochodzą ze składki emerytalnej, i nie możemy narazić się na sytuację chociażby pod kątem zgodności z konstytucją, że nierówno traktujemy osoby, które przekazały te środki do ZUS-u w stosunku do tych, które przekazały je do IKE.
Maksymalnie możemy zejść właśnie do 15%. I tak jest to sporo mniej niż to, co państwo proponowali, czyli 32% albo 17%.
Pan poseł Maciej Konieczny pytał, ile będzie wpływu z opłaty. Szanowni państwo, wcale nie namawiamy na konkretne rozstrzygnięcie. Niech każdy z Polaków zdecyduje o tym, jakie ono będzie. Ma prawo wyboru. Może zdecydować się na wybór domyślny, czyli na przekazanie środków do IKE, ale może też złożyć oświadczenie o przekazaniu środków do ZUS-u. Proszę bardzo, ma taki wybór, może te środki przekazać do ZUS-u. Nie widzimy w tym żadnego problemu.
Następne pytanie. Pani poseł Hennig-Kloska pyta, o ile będzie mniejsza emerytura. Wracam do tej odpowiedzi, której udzieliłem pani minister Fedak. Emerytura może być w przypadku tego rozwiązania tylko wyższa. Będzie wyższa co najmniej o tę mniejszą opłatę...
(Głos z sali: Ale co pan gada?)
(Głos z sali: Niech pan nie wprowadza w błąd obywateli.)
Panie marszałku...
(Głos z sali: Wypłacana przez ZUS będzie.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, gdzie pani jest? To jest Sejm. Czemu pani krzyczy? Pani miała czas, zadawała pani pytanie. Teraz jest odpowiedź pana ministra. (Gwar na sali)
Przeszkadzacie panie w wystąpieniu pana ministra.
(Głos z sali: Ale proszę, panie ministrze, nie wprowadzać w błąd obywateli. Jeżeli część środków będzie przeznaczona na IKE, to z czego będziecie wypłacać?)
To jest pani opinia. Proszę ją zachować dla siebie. Pani poseł, nie ma pani teraz głosu. Proszę nie przeszkadzać.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda:
Dla każdego z ubezpieczonych emerytów emerytura będzie wyższa co najmniej o różnicę między podatkiem, który państwo nakładali, czyli 32% albo 17%, a tą opłatą, którą myśmy zaproponowali, czyli co najmniej o 2%, a może i o kilkanaście.
(Głos z sali: Pan nie wie, o czym mówi.)
(Głos z sali: Nie wiecie, jaki będzie efekt inwestycyjny.)
(Głos z sali: Pan się nie zna na tym.)
Jeżeli pani, pani poseł Leszczyna, osobiście mnie atakuje, to muszę powiedzieć, że w przypadku pani pytań jest ogromny postęp.
(Poseł Izabela Leszczyna: Ja panu nie zadałam żadnego pytania.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, pani nie ma teraz głosu. Pani tego nie rozumie?
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda:
Podczas pierwszego czytania pani poseł wskazała, że jestem sekretarzem stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Niestety był to błąd. Dzisiaj powiedziała pani: funduszy i rozwoju. Również błąd. Być może w Senacie albo po powrocie ustawy z Senatu będzie pani znała właściwą nazwę ministerstwa.
(Poseł Izabela Leszczyna: Ale wie pan, czego to dowodzi? Że macie taką karuzelę stanowisk.)
Wracam do zadanych pytań.
(Głos z sali: Proszę pana, pan się kompromituje.)
Wicemarszałek Ryszard Terlecki:
Pani poseł, pani nie jest na imieninach u koleżanki, tylko jest pani w Sejmie. Proszę nie przeszkadzać. Po co pani krzyczy i macha paluchem?
(Poseł Izabela Leszczyna: Ale nie wiem, o czym mówi. Ten głos jest zbędny.)
Nie, teraz minister ma głos, a pani nie ma głosu.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Pani poseł, a pani dalej przeszkadza.
(Poseł Anna Paluch: Uspokójcie się, nie zachowujcie się jak przekupki.)
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda:
Pani poseł Krystyna Skowrońska pytała, dlaczego opłata jest na początku, skoro jest to rozwiązanie dużo mniej korzystne dla ubezpieczonych niż rozwiązanie, w przypadku którego opłata byłaby na końcu. Szanowni państwo, to jest proste zadanie matematyczne. Opłata pobrana na początku kosztuje dokładnie tyle samo, ma taki sam wpływ na oszczędności, jak opłata pobrana na końcu. Jest dokładnie tyle samo. Proszę sobie przeliczyć na kwocie 10 tys. Jest to tyle, ile zostało zebrane w OFE. Natomiast dlaczego teraz ta opłata? Żeby ktoś nie wpadł na pomysł, żeby zabrać więcej w przyszłości. Rozumiem, że mogą państwo kiedyś zderzyć się z sytuacją, w której będą ponosili odpowiedzialność za budżet, będą mieli podobną sytuację jak w 2013 r., w której będą chcieli znów te środki zabrać albo je opodatkować. Dlatego dzisiaj weźmiemy minimalną opłatę, żeby nikt już więcej tych środków nie mógł zabrać i ich opodatkować dużo wyżej, niż jest to zaproponowane przez nas.
(Poseł Paulina Hennig-Kloska: Tak mu kazali mowić.)
Szanowni Państwo! Cała operacja polega na sprywatyzowaniu środków, czyli dokładnie na tym, co zostało zapowiedziane w 1997 r. Zakwestionowali to państwo w 2013 r. My do tego wracamy. Chcemy oddać Polakom te środki.
(Poseł Izabela Leszczyna: Publiczny system, człowieku.)
Jedyny warunek jest taki, że środki będą mogły być wypłacone po osiągnięciu wieku emerytalnego. Z dniem 27 listopada 2020 r. te środki staną się już prywatne. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: To jest własność?)
(Głos z sali: Ale nie można ich wypłacić. Brawo za taką własność.)
(Poseł Anna Paluch: Wy nie powinniście się odzywać po tej grabieży w 2013 r.)
Przebieg posiedzenia