9. kadencja, 5. posiedzenie, 1. dzień (12-02-2020)
7. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw (druk nr 207).
Poseł Janusz Cichoń:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Stanowisko klubu wobec druku nr 207. Ale, po pierwsze, chciałbym panu ministrowi, nie wchodząc w polemikę, polecić dzisiejszą publikację rozmowy ze Sławomirem Dudkiem, byłym dyrektorem Departamentu Polityki Makroekonomicznej, na temat kształtowania się luki w podatku VAT i sukcesów w tej materii. Warto, myślę, ten artykuł przeczytać.
Co do tego druku, co do tego projektu ustawy, powtórzę jeszcze raz to, co mówiłem dosłownie przed momentem. To kolejny dowód na to, że gonicie państwo w piętkę, że niedoróbki gonią niedoróbki i że to jest w gruncie rzeczy cerowanie grubymi nićmi prawa podatkowego, ciągle pod szyldem uszczelniania, ciągle pod płaszczykiem dostosowywania do dyrektyw Unii Europejskiej. Tutaj zwłaszcza w ostatniej części, części C - zmiany uzupełniające i doprecyzowujące obowiązujące przepisy - sporo kwiatków można znaleźć i za chwilę kilka państwu wskażę.
Natomiast zacznę od tej części, która nie budzi w gruncie rzeczy emocji, ale 4 lata trzeba było na to, żeby dostosować przepisy prawa podatkowego do zmian, które weszły w życie od 1 stycznia 2016 r., bo mówię tu o zmianie klasyfikacji PKWiU. Mogę powiedzieć, że przedsiębiorcy poruszający się w gąszczu przepisów sami muszą interpretować odmienne regulacje do tej pory pomiędzy PKWiU a prawem podatkowym. Pytanie: Czy rzeczywiście 4 lata trzeba było na uzgodnienia z GUS-em tych kwestii?
Ale wracam do tego, co deklarowałem, do części C, bo to jest też moim zdaniem dowód na to, że naprawiacie błędy, których tak naprawdę można było uniknąć pod warunkiem należytej staranności, jeśli chodzi o proces legislacyjny. Przykładowo pkt 9 w części C, str. 6 uzasadnienia, dotyczy dostosowania art. 294 § 1 pkt 4 Ordynacji podatkowej do przepisów ustawy o działach administracji rządowej przez zastąpienie zwrotu ˝pracownicy Ministerstwa Finansów˝ zwrotem ˝pracownicy urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw finansów publicznych˝. To jest niechlujstwo legislacyjne i tyle. Brakuje także kontroli nad procesem legislacyjnym w Ministerstwie Finansów, moim zdaniem.
W pkt 10, s. 6 uzasadnienia, podobnie: zmiany w zakresie ustawy VAT polegające na usunięciu oczywistej omyłki w nazwie organu w art. 42i ustawy o VAT.
W pkt 11 uzasadnienia... Nawiasem mówiąc, ten problem poruszałem przy okazji nowelizacji ustawy o PIT. Wskazywałem na wykładowców szkolących w szkołach średnich czy na kursach uzupełniających, którzy nie posiadają formalnego wykształcenia, a prowadzą kursy zawodowe czy przygotowanie do jakichś egzaminów. Wiele zmian, które tutaj mamy - co zresztą pan minister przed chwilą mówił - to są przepisy, które zmieniają, doprecyzowują dopiero co uchwalone przepisy. To jest kolejny dowód tego niechlujstwa. Dotyczy to pkt 2 - doprecyzowanie przepisów dotyczących preferencyjnego opodatkowania. To jest także pkt 3, gdzie znowu mamy doprecyzowanie ustawy o PIT, artykułu określającego zasady ustalania zaliczek w przypadku zatorów płatniczych. Pkt 7 - doprecyzowanie przepisów dotyczących indywidualnych rachunków, zmiana art. 61b Ordynacji podatkowej. Pkt 6 - rozszerzenie definicji deklaracji.
Wszystko to są kwestie, które przy poprawnej legislacji można było po prostu zrobić od razu - a nie mnożyć zmianę do zmiany. Jak w tym gąszczu zmian poruszać się mają podatnicy? W końcu weźcie to sobie do serca. O to w tym miejscu apeluję.
To nie jest jedyna uwaga. Tak naprawdę podałem tylko przykłady tego niechlujstwa. Mnoży się ono w niesamowity sposób. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia