9. kadencja, 5. posiedzenie, 2. dzień (13-02-2020)
10. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Niestety od kilku lat, odkąd PiS tylko doszedł do władzy, naprawdę z uporem maniaka wprowadza program drożyzna+. Nie dość, że jawnie przyczyniacie się państwo do wzrostu cen, to jeszcze nie robicie właściwie nic, żeby w obliczu szalejącej drożyzny tak naprawdę wspomóc polskie rodziny.
(Poseł Urszula Rusecka: Wstyd, pani poseł.)
(Poseł Izabela Leszczyna: Wstyd, wstyd.)
Ja wiem, że już zaczęło boleć. (Oklaski)
(Głos z sali: Prawda boli.)
Bo mimo że są obiektywne przesłanki tego, że drożyzna może być, to jednak rząd jest od tego, żeby wprowadzać takie systemy i takie mechanizmy, żeby ta drożyzna nie dotykała tak bardzo polskich rodzin, szczególnie tych najsłabszych.
Na początek może kilka przykładów. Coraz droższe mięso. Oczywiście mam na myśli wieprzowinę.
(Poseł Teresa Wargocka: Podatek nałóżcie, a nie.)
Wiemy, że jest wirus, wiemy, że jest afrykański pomór świń. To wszyscy wiemy, ale powstaje pytanie, jak wasz rząd sobie z nim poradził. Otóż wtedy kiedy docierał on do centralnej Polski, wasz minister chciał budować zapory na granicach. Stąd wiemy, dlaczego dzisiaj schabowy jest kilka razy droższy niż jeszcze kilka lat temu. (Oklaski) Mało tego. Do czego doprowadziliście? Dlaczego to mięso, szczególnie wieprzowina, jest tak drogie? Dlatego że przez waszą nieudolność liczba stad trzody chlewnej niestety drastycznie zmalała. Jeszcze w 2015 r. stad trzoda chlewnej było 250 tys., ale już w 2019 r. została połowa.
Kolejne przykłady. Ceny odpadów. Będę powoływała się na ogólne dane instytucji rządowej, Głównego Urzędu Statystycznego albo Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Proszę bardzo: ceny odpadów. To państwa nominat, ówczesny prezes UOKiK pan Marek Niechciał powiedział, że podwyżki cen odpadów rozpoczęły się w 2017 r., a potem z roku na rok ceny zaczęły rosnąć. Niestety cierpią polskie rodziny.
Jeśli chodzi o żywność, ten słynny paragon, na który dzisiaj, wiem, jesteście przygotowani, to w 2015 r., kiedy wasz prezydent Andrzej Duda poszedł zrobić zakupy, za kilka produktów zapłacił 37,02 zł. Dzisiaj takie same produkty w tym samym sklepie kosztują tak naprawdę 47,16 zł.
(Głos z sali: Wcale nie takie same.)
(Poseł Jakub Rutnicki: Pewnie, zaklinanie rzeczywistości.)
To wzrost o prawie 30% na jednym małym paragonie.
(Głos z sali: Nieprawda, nieprawda.)
(Poseł Jakub Rutnicki: Tak jest. Idźcie i powiedzcie to Polakom na targowiskach. Dowiecie się, jak was kochają.)
Ja wiem, że dla was milionowe kwoty i premie są tak naprawdę najważniejsze, a złotówki dla polskich rodzin nie potraficie uszanować.
Chcę tutaj wszystkim powiedzieć, że państwo są na ten paragon przygotowani, bo dzisiaj te kilka produktów, szanowni państwo, oczywiście kosztuje niecałe 30 zł, bo tak się składa, że akurat ta sieć handlowa zrobiła w tych dniach, od trzynastego do piętnastego, promocję, ale Polacy na co dzień tych produktów w promocji nie kupują.
(Głos z sali: Na trzy dni, specjalnie dla PiS-u.)
(Głos z sali: Specjalnie dla Prawa i Sprawiedliwości.)
(Poseł Jakub Rutnicki: Tak jest, a potem zapłacą trzy razy tyle.)
(Głos z sali: Panie marszałku, proszę uspokoić posłów.)
Takie chyba macie państwo możliwości.
Szanowni Państwo! Podatek cukrowy, warzywa, cukier. Przecież to GUS podaje, że ceny warzyw w ubiegłym roku wzrosły tak naprawdę średnio o 20%.
(Poseł Jakub Rutnicki: Więcej.)
Mówicie: susza. To po co tak nadmiernie regulujecie polskie rzeki? Dzisiaj jest zupełnie inny trend światowy, który nazywa się renaturyzacja. Tak robi cała Europa. Dzisiaj szykuje się w Polsce wielka susza, wielka, dlatego że nie potraficie sobie też poradzić ze środowiskiem naturalnym. Słynna pietruszka. W ubiegłym roku jej cena wzrosła aż o 300%.
(Głos z sali: Wszystko to PiS.)
Co będzie w tym roku, jak jeszcze dołożycie podatek cukrowy? Strach pomyśleć.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
(Głos z sali: Wszystko przez PiS. Podatek cukrowy...)
Energia elektryczna. Jej ceny rosną i w tym roku Polacy odczują to najdotkliwiej. Ale nic dziwnego, jak stawiacie głównie na węgiel, i to ten z Rosji...
(Poseł Jakub Rutnicki: Ruski węgiel.)
...natomiast niszczycie odnawialne źródła energii. Wasz minister Tchórzewski ogłosił zezłomowanie wszystkich istniejących wiatraków. Za to zapłacą polskie rodziny. Wiem, co mi powiecie: Dajemy 500+, trzynastki. Co z nich zostaje? Dane GUS-u pokazują, że z 500+ zostaje 270 zł...
(Głos z sali: Lepiej niż zero.)
...a emerytom po odliczeniu kosztów utrzymania mieszkania, po opłaceniu rachunków, wydatków tak naprawdę na codzienne życie pozostaje 8 zł dziennie. To jest przerażające.
(Głos z sali: A jak było 4 lata temu?)
Aż strach pomyśleć, co by było - bo zagrożenia są zawsze, w przypadku każdego (Dzwonek) rządu: a to wirus, a to światowy kryzys gospodarczy - gdybyście rządzili wtedy, kiedy był światowy kryzys gospodarczy. Wam łatwo jest oddawać pieniądze, które my skumulowaliśmy.
(Głos z sali: Gdzie? Gdzie są te pieniądze?)
(Głos z sali: Nie kłamcie!)
Natomiast wprowadziliście 40 podatków, którymi obciążyliście polskie rodziny, np. bankowy, handlowy.
(Poseł Jakub Rutnicki: 41 przyjęliśmy.)
Myślę, że w ostatniej części się do nich odniosę. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Jakub Rutnicki: 3 mld. Łupicie Polaków.)
Przebieg posiedzenia