9. kadencja, 5. posiedzenie, 2. dzień (13-02-2020)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 171 i 198).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel:

    Dziękuję bardzo, panie marszałku.

    Szanowni Państwo! Wysłuchałem dyskusji i pytań. Szczerze mówiąc, jestem...

    (Głos z sali: Szczęśliwy.)

    Szczęście mnie nie opuszcza ostatnio.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Wiem, jestem koło pana. (Oklaski)

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ha, ha, ha!)

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel:

    Niezłe. Będziemy na pewno gwiazdami jakiegoś programu telewizyjnego.

    Ale wracając do rzeczy, bardzo dziękuję za to ciekawe podejście do ustawy, która wdraża IV pakiet kolejowy, część rynkową, unijną dyrektywę Rady i Parlamentu Europejskiego, która dotyczy rynku, regulacji rynkowych, gwarancji niezależności infrastruktury, zarządcy infrastruktury, badania ekonomiczności relacji, połączeń, przedsiębiorstwa zintegrowanego pionowo, wszystkich rzeczy, które się łączą z rynkiem. Ta dyrektywa nie dotyczy kwestii technicznych. Stąd też wywód pana posła, ministra Grabarczyka, dotyczący kwestii związanych z pasażerskimi przewozami kolejami dużych prędkości, jest absolutnie na aucie. Mówię to w reakcji na passus o opadniętej masce. Jakby pan tego nie powiedział, tobym tak nie powiedział. Nie. Bo jeżeliby pan do tej definicji przeczytał art. 11a rzeczonej dyrektywy, toby się pan dowiedział, że ta definicja dotyczy regulacji i badania regulacji rynkowych. Kropka. A nie dotyczy kwestii, czy pociąg jadący 203 km/h z Lyonu do Awinionu, potem do Aix-en-Provence - dziękuję współpracownikom, że mi podpowiedzieli, jak to się wymawia - 67 km, do Marsylii - 18, do Tulonu - 49, do kolejnej miejscowości o bardzo trudnej do wymówienia nazwie - 23 km, do Saint-Raphaël, do Cannes - 9, do Nice - 17... To jest kolej dużej prędkości we Francji czy to jest jakiś mechanizm, który się do tego nie odnosi?

    Zresztą parametr 200 km - o tym pewnie pan poseł też wie - został wprowadzony w Parlamencie Europejskim pomiędzy lipcem a październikiem 2016 r. na wniosek posła Sassolego, włoskiego eurodeputowanego z frakcji socjalistycznej, i został przyjęty.

    Ale do praktyki projektowania linii kolejowej, a następnie układania rozkładu jazdy to nie będzie miało zastosowania. Będzie miało zastosowanie do badania, czy trasa alternatywna i ten ruch komercyjny... Czy regulator zatwierdzi taką relację - do tego będzie miało to zastosowanie, a nie do tego, czy można będzie się zatrzymać w Łodzi, w Baranowie, w Jarocinie, w Nowych Skalmierzycach...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Tam nie ma torów. W Baranowie nie ma torów.)

    (Głos z sali: Ale będą.)

    Ale będą. Czy w Sieradzu, czy w Łodzi.

    (Głos z sali: Ale jeszcze Leszno...)

    Tyle w zakresie tego, co jest w materiałach związanych z igrekiem. To jest jakby kwestia dotycząca...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Oj, będzie pan dzisiaj we wszystkich ˝Szkłach kontaktowych˝.)

    Pani poseł bardzo mi w tym pomaga, oczywiście. Ja nie oglądam, ale może ktoś z rodziny obejrzy.

    Wracając do rzeczy - zachowałbym duży spokój, mówiąc o tym, jak się ta definicja ma do zamierzenia związanego z koleją dużych prędkości. Jak sobie państwo popatrzycie na te połączenia, które są w państwach zachodnich, o których się mówi, że w nich jeżdżą koleje dużych prędkości, to można znaleźć mało takich połączeń, których średnia prędkość jest powyżej 250 km/h. W Belgii znajdziemy takie połączenie. To by oznaczało, że ta dyrektywa i ta definicja w tej dyrektywie przesądzają o tym, że w Belgii czy w Luksemburgu nie będzie dużych przewozów kolejami dużych prędkości, bo rozpiętość kraju jest, jaka jest. Wyjaśniłem więc, do czego służy definicja.

    Jeśli chodzi o kwestie związane ze sposobem funkcjonowania PKP Polskich Linii Kolejowych, to też mam wrażenie, że nie dotyczy tego ta ustawa. Możemy taką debatę poprowadzić: Czy lepiej mieć przedsiębiorstwo, jednostkę organizacyjną w formule generalnej dyrekcji, czy spółkę akcyjną, która funkcjonuje na rynku akcyjnym, jest bilansowana przez państwo, jest spółką misyjną, ma specjalne znaczenie...

    (Poseł Wiesław Szczepański: Ale podlega...)

    ...jest w specjalny sposób uregulowana w prawie? Możemy dyskutować. To ciekawe.

    Kwestie pracownicze też nie mają... Są one bardzo ważne i od 2016 r. są i podwyżki wynagrodzeń, i zaopiekowanie pracownikami sektora kolejowego, przywrócenie im godności, munduru, jest troska o to, żeby mieli jak najlepsze miejsce pracy i płacę - to wszystko to stałe działanie rządu Prawa i Sprawiedliwości.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie widać, nie widać.)

    Pani poseł nie widzi. Trudno.

    360 zdemontowanych linii kolejowych.

    (Głos z sali: Kilometrów.)

    Kilometrów, tak. Pani poseł, mam prośbę, żebyśmy się jeszcze raz umówili w sposób jasny. Jeżeli miałaby pani samochód, który ze względu na to, że nie leje się do niego oleju, płynu chłodniczego i innych niezbędnych substancji, nie pompuje koła, przestaje funkcjonować, to...

    (Poseł Wiesław Szczepański: A co ma wspólnego samochód z torami?)

    ...racjonalna gospodarka, racjonalny gospodarz, jak już ten samochód w zasadzie zlikwiduje, to tę resztę, co zostanie sprzeda, tak? Natomiast nie należało dopuścić do podejmowania decyzji o likwidacji linii kolejowej. I tyle. Nie chodzi o to, żeby odzyskać złom, który ktoś ukradnie. Trzeba to odróżnić, jedno od drugiego. Jeżeli to odróżnimy, to argument o tym, że rząd demontuje, likwiduje linie kolejowe... Tak, fizycznie trzeba rozebrać wyeksploatowany, nikomu do niczego niepotrzebny, niemożliwy do ponownego użycia tor kolejowy, trzeba go rozebrać. Ale utrzymać to, o czym rozmawialiśmy przy innej ustawie, przy ustawie Kolej+, tzn. korytarz nieruchomości, żeby go nie zabudować, żeby go nie przerwać, żeby później dzięki temu można było odtworzyć linię kolejową. Nie przy użyciu tych materiałów czy torów sprzed 50 lat, bo one raczej do tego w dzisiejszych czasach nie posłużą. To trzeba rozróżnić. Jak to rozróżnimy... Wydawało mi się, że posłowi Suchoniowi już to wytłumaczyłem, to teraz muszę pani poseł Matysiak tłumaczyć.

    (Poseł Marek Dyduch: Czemu nie uruchamiamy?)

    Dlaczego nie uruchamiamy? Pan poseł niech zada to pytanie swoim kolegom, którzy zlikwidowali 2300 km linii kolejowych.

    (Głos z sali: Ze środków unijnych teraz mamy...)

    Nie bardzo wiem, o jakich 196 liniach kolejowych mówił pan poseł Szczepański w kontekście CPK i Ostrowa Wielkopolskiego. Jest koncepcja...

    (Poseł Wiesław Szczepański: Na terenie Wielkopolski... 196 nowych linii kolejowych.)

    Myślę, że dyskusja o CPK, która odbyła się wczoraj na posiedzeniu komisji, bardziej sprzyjała temu pytaniu.

    Pani poseł Pępek pytała o lokalizację koło Warszawy. Myślę, że odpowiedziałem, bo to jest dobra lokalizacja.

    (Poseł Wiesław Szczepański: Odpowie mi pan na pytanie?)

    Nie, nie odpowiem, bo to będzie kwestią CPK, tak?

    Pan poseł Dyduch pytał o odtwarzanie linii kolejowych, o to, czy sprostamy warunkom rynkowym, czy będziemy mogli lepiej funkcjonować na tym rynku dzięki tej ustawie, czy jesteśmy przygotowani, tego dotyczyło pytanie. Oczywiście my się do tego przygotowujemy i musimy odrobić te niespełna 30 lat, kiedy ta kolej rzeczywiście się zwijała, tak jak słusznie pani poseł Matysiak zauważyła, w porównaniu z rokiem 1990, w tej chwili mamy 336 mln pasażerów, a był to blisko 1 mld swego czasu. Jednak coś się przez te 30 lat wydarzyło. Cieszymy się z tego wzrostu, to jest najlepszy wynik od 20 lat. Oczywiście wiele pracy przed nami, wspólnej, jak zakładam, w tym zakresie. Ale wolno mi też chyba powiedzieć, że gdyby nie czas Polski Ludowej, to jakbyśmy się porównywali do Niemiec Zachodnich, to wypadłoby to chyba lepiej. To pewnie też jest przyczyna, dla której choćby mamy teraz to socjalistyczne podejście do własności państwowej. Nieregulowanie kwestii własności, nieregulowanie kwestii majątku przedsiębiorstw państwowych powoduje, że mamy np. problemy z komunalizacją linii kolejowych. To jest dorobek PRL-u i tyle.

    (Poseł Marek Dyduch: ...ale czekaliście na dorobek PRL-u. Nie byłoby tych tysięcy...)

    Dobrze. Jeżeli chodzi o pytania pana posła Koperskiego dotyczące połączenia Bielsko-Białej, to trwają konsultacje, proszę się w nie zaangażować i działać w tym zakresie. Jeśli chodzi o to, czy pojedziemy z prędkością 250/h, powyżej 250/h, do Gdańska, to ja mogę powiedzieć tak. Będziemy projektowali nowe linie kolejowe, uwzględniając geometrię i parametry wyższe niż dla 250/h, ale czy i kiedy tak pojedziemy, to zależy od tego, czy taka potrzeba wystąpi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia