9. kadencja, 5. posiedzenie, 2. dzień (13-02-2020)

13. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 32).

Poseł Janusz Śniadek:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam honor w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości przedstawić stanowisko w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw, druk nr 32.

    Przyznam, że z dość mocno mieszanymi uczuciami dzisiaj zabieram głos w sprawie tej ustawy. Idea kryterium stażowego przy emeryturze jest mi bardzo bliska, podobnie zresztą jak ˝Solidarności˝ od wielu lat. W czerwcu 2016 r., kiedy rozpoczęła się kadencja rządów Prawa i Sprawiedliwości, miało miejsce spotkanie Komisji Krajowej NSZZ ˝Solidarność˝ w Radomiu z Jarosławem Kaczyńskim, na którym to był jeden z tematów bardzo mocno podnoszonych, postulowanych. Wówczas Jarosław Kaczyński zapewnił, że będzie uwzględniony ten postulat, ale z uwagi na program wówczas mieliśmy nieco inne, bardziej doniosłe priorytety, przede wszystkim kwestię obniżki wieku emerytalnego. Przypomnę, że to był moment, kiedy wchodziła ta ustawa do Sejmu i jeszcze obowiązywał wcześniejszy stan prawny, mieliśmy docelowo wiek emerytalny wynoszący 67 lat. Natomiast deklaracja ta brzmiała tak, że czasem w miarę realizacji innych postulatów, obniżki wieku, 500+ wrócimy do tego.

    Pewną wzmiankę zrobił tutaj pan poseł Kosiniak-Kamysz. W 2020 r. w styczniu na spotkaniu z prezydentem Dudą komisja krajowa bardzo mocno podnosiła ten postulat, ten wątek. Rozmowy trwają, zobaczymy, co z tego wyniknie.

    Przedstawiony projekt ma bardzo poważne ułomności, były już o tym wzmianki, i odnosi się do stanu prawnego z roku 2016, czyli wieku emerytalnego wynoszącego 67 lat. Przyznam, że jedna z takich wątpliwości, które się we mnie budzą, dotyczy faktu, że pan minister Kosiniak-Kamysz jest twarzą poprzedniej ustawy o tym wieku emerytalnym 67 lat. Przyznam, że dzisiaj, kiedy słucham tych różnych uszczypliwości i nieustannych uwag o braku społecznej wrażliwości Prawa i Sprawiedliwości czy niewystarczającym jej poziomie, to myślę, panie ministrze, że akurat pan ma stosunkowo mały do tego tytuł. Chciałoby się powiedzieć, że z przyjemnością odkrywam w panu ludzkie cechy, żałuję, że tak późno się one objawiają, dopiero jak jest pan w opozycji.

    (Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz: Zaraz odpowiem.)

    A więc, wracając do tej sprawy... Przywoływał pan tu kwestię stu kilkunastu tysięcy osób podpisanych pod tym projektem ustawy. Z całym szacunkiem, ma pan rację, natomiast ja przypomnę panu, że wiosną 2012 r. blisko 2 mln podpisów Polaków pod wnioskiem o referendum w sprawie tego pan łącznie z Platformą Obywatelską wtedy odrzucił. Zabrakło panu wtedy tego szacunku do ludzkich podpisów, do inicjatywy obywateli. Tak czy inaczej myślę, że to jest taka próba odbudowywania wiarygodności. Nie wiem, czy udana.

    Do tej ustawy już konkretnie. Niewiele czasu mi zostało. Być może w tych zmianach, poprawkach te sprawy są zmienione, ale kryterium 40 lat stażu wyłącznie składkowego wydaje się wręcz niekonstytucyjne. Zwracam uwagę, że wtedy nie będą objęte tą ustawą czy nie będą mogły skorzystać z tego kobiety i nie tylko kobiety, osoby, które przed 1999 r. korzystały z urlopu wychowawczego. Chodzi również o te osoby, które ze względu na proces kształcenia trafiły do systemu ubezpieczeń społecznych później, dopiero po zakończeniu nauki. Więc to jest taki element eliminacji.

    Kwestia szacunków skutków finansowych. Założenie, że jedynie co czwarty uprawniony, jak jest w tej ustawie, skorzysta z tego uprawnienia, jest zupełnie bezpodstawne. Doświadczenia ZUS-u pokazują, że z reguły ponad 80% uprawnionych korzysta z tego uprawnienia, kiedy nabywają oni prawa emerytalne. Również kwestia nieuwzględnienia w tym szacunku kosztów - wspominał tu pan o art. 1 pkt 6 i 7 - podnoszenia emerytury do wysokości emerytury minimalnej ze środków budżetu państwa w momencie, kiedy nie wynika to z wyliczonej wysokości emerytury, jest też ułomnością i na pewno powoduje niedoszacowanie kosztów tej ustawy.

    Zważywszy na to, że jest to projekt obywatelski, bez względu na te wszystkie ułomności (Dzwonek) wnosimy, żeby skierować go do dalszych prac. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia