9. kadencja, 5. posiedzenie, 2. dzień (13-02-2020)

15. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (druk nr 37).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Sławomir Gadomski:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Żałuję teraz, panie marszałku, że nie skorzystałem jednak z tej porady. W te 5 minut postarałbym się wyrobić, szczególnie że wtedy jeszcze grupa posłów zainteresowanych była większa. Ale też w przypadku projektu obywatelskiego chciałem podejść z szacunkiem do wnioskodawców i udzielić odpowiedzi, odnieść się do samego projektu i do jego koncepcji.

    Na co chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim i od czego zacząć? Przewodniczący, wnioskodawca mówił o tym, że to wszystko, o czym dzisiaj mówimy, to wszystko, co się dzieje w służbie zdrowia, to są pewne bajeczki i słychać dyskusję ze strony rządowej o tym, jak liczymy nakłady, a nie o pacjencie, nie o dostępności. Wydaje mi się, że jest właśnie wprost przeciwnie i fakty na to wskazują. Żeby tego nie rozwijać, nie ciągnąć tych faktów jakoś wyjątkowo długo wstecz, to podam krótkie fakty tylko z roku 2020, który dopiero się zaczął.

    Wiele razy, również na tej sali, mówiliśmy o psychiatrii dziecięcej, psychiatrii dzieci i młodzieży, o jej niedofinansowaniu, o braku nakładów w tym zakresie. No właśnie, my również dostrzegliśmy tę potrzebę i jeżeli porównamy sobie nakłady na psychiatrię dziecięcą w roku 2019 i roku 2020, to zaobserwujemy niespotykany wzrost z 221 mln do 504 mln, o 228%. To nie bajeczki, to fakt. To fakt i te środki, twarde środki, zostaną skierowane do tego bardzo wrażliwego obszaru - psychiatrii dziecięcej.

    Ambulatoryjna opieka specjalistyczna. To również nie jest kolejna bajeczka, to nie jest mrzonka i pierwszy od wielu lat będziemy podnosić wyceny w AOS: w tym roku o prawie 20%, od 1 stycznia 2021 r. o kolejne 10, a to wiąże się właśnie z bezlimitowością świadczeń i zniesieniem limitów do neurologa, ortopedy, kardiologa, endokrynologa. Na to chcemy przeznaczyć ok. 300 mln zł. To również nie jest bajeczka, to fakt.

    Dopiero co na początku lutego, 4 lutego, w Światowym Dniu Walki z Rakiem uchwalona została przez Radę Ministrów Narodowa Strategia Onkologiczna. To nie jest bajeczka, to fakt. Przez najbliższe 10 lat chcemy skierować 5 mld zł tylko na działania związane z realizacją strategii.

    Na początku stycznia kolejna uchwała Rady Ministrów dotycząca Centralnego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. To długo oczekiwana inwestycja konsolidująca trzy szpitale kliniczne, które funkcjonowały w bardzo trudnych warunkach infrastrukturalnych. Ponad 500 mln zł skierowane z budżetu państwa na tę inwestycję.

    Końcówka grudnia roku 2019 - dotacja z budżetu państwa do Narodowego Funduszu Zdrowia na 2,7 mld zł właśnie z przeznaczeniem przede wszystkim na zwiększenie dostępności świadczeń w roku 2020. Kolejny fakt.

    Sama analiza budżetu państwa, ustawy budżetowej, nad którą teraz proceduje Sejm, pokazuje kolejne fakty. Zwiększenie o ponad 136 mln środków na kształcenie na uczelniach wyższych, zwiększenie limitów na studia. Kolejny fakt. Same limity, o których mówiliśmy... Z tej mównicy wielokrotnie dzisiaj padała kwestia braku kadr. Zdajemy sobie doskonale z tego sprawę. Zdając sobie z tego sprawę, zwiększyliśmy te limity o ponad 50%, w 2015 r. było 6,5 tys. studentów przyjętych na studia, w roku akademickim 2019/2020 - 9,5 tys. To jest ponad 50%. To nie jest znowu bajeczka, to jest fakt.

    I ostatni już fakt również wynikający z tej samej ustawy budżetowej. Padało również tutaj stwierdzenie, że wydajemy za mało na kształcenie, no więc jeżeli spojrzymy sobie na pozycję dotyczącą staży, rezydentur, generalnie kształcenia w środkach, w Funduszu Pracy, to w ostatnich 2 czy 3 latach zwiększyliśmy tę kwotę ponaddwukrotnie: z 1 mld do ponad 2,2 mld zł na dzisiaj.

    To wszystko są fakty. To nie są bajeczki. To są fakty również spowodowane właśnie tym, co wydarzyło się w roku 2017 i później w roku 2018, czyli właśnie najpierw przygotowaniem przez rząd, a potem uchwaleniem przez Sejm tzw. ustawy 6%, czyli ustawy, która ma przybliżać nas do tego, o czym była mowa na tej sali. Ma nas przybliżać, czyli zwiększać rzeczywiście finansowanie służby zdrowia poprzez ten stabilny - rozłożony wprawdzie na kilka lat - wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Patrzymy na to realnie i zdajemy sobie sprawę, że te wzrosty oczywiście mogły być większe. Ja w szczególności jako przedstawiciel resortu zdrowia pewnie nawet bym bardzo chciał, żeby one były znacznie wyższe.

    Ale ta dyskusja musi odbywać się też na forum rządu, na forum rozmowy z ministrem finansów, na forum możliwości, które dzisiaj mamy. Bardzo serdecznie dziękuję panu posłowi Kamińskiemu za wystąpienie, w którym wskazywał na mówienie o czymś, co jest realne, czyli pokazywanie pewnych projektów ustaw. Mówię tu o projekcie obywatelskim, ale myślę, że za chwilę Sejm pochyli się nad projektem bardzo podobnej ustawy Lewicy, podobnej ustawy PSL-u, gdzie rzeczywiście będziemy rozmawiać o zwiększeniu nakładów na zdrowie. Ponawiam więc tak naprawdę pytanie pana posła Kamińskiego. Będę wdzięczny - myślę, że ja, a nawet bardziej minister finansów - jeżeli pokażecie państwo źródło finansowania tych ustaw.

    (Poseł Marek Rząsa: W telewizji podajecie.)

    Wiem, panie pośle. Telewizja padała z tej mównicy, więc ja może uzmysłowię panu i Wysokiej Izbie, gdzie są nakłady na telewizję, a gdzie są te, o których mówimy dzisiaj, przy tej ustawie. Jeżeli tę ustawę byśmy przyjęli, Sejm by ją przyjął, to nakłady na ochronę zdrowia trzeba byłoby zwiększyć automatycznie już teraz, już w roku 2020, o prawie 30 mld zł. Jeżeli przyjęlibyśmy ustawę Lewicy, ustawę PSL-u, te wzrosty byłyby jeszcze większe.

    (Poseł Marek Rząsa: Zacznijmy od tych 2 mld.)

    Panie pośle, 45 mld - do 2 mld na telewizję. Myślę, że jesteśmy bardzo odlegli. Nie możemy więc dzisiaj porównywać ustawy, o której rozmawiamy, ustawy, o której pewnie będziemy rozmawiać - chodzi o dojście do kolejnych zwiększonych procentów PKB - z tymi 2 mld, które idą na telewizję. Bo to jest w ogóle dyskusja o całkiem innym poziomie kwot i całkiem innym poziomie zaangażowania budżetu państwa.

    Wydaje mi się, że odpowiedzią na wiele postulatów, które padły z tej mównicy, jest właśnie ta ustawa zwiększająca nakłady. To jest fakt, to nie jest coś mitycznego, to nie jest coś, czego nie realizujemy. Co więcej, od przyjęcia tej ustawy przez Sejm, od podpisania przez pana prezydenta, my nie dość, że realizujemy te nakłady, to realizujemy je z nawiązką. Co więcej - również z tej mównicy to padało - jest to wynik dobrej koniunktury, jest to wynik tego, że składki rosną i Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje większymi środkami. To jest fakt, ja z tym faktem nie polemizuję. Ale też proszę zwrócić uwagę na to, czego wcześniej nigdy nie było - na rok 2017, na rok 2018, na rok 2019, czyli środki skierowane z budżetu państwa właśnie do Narodowego Funduszu Zdrowia. 1 mld w roku 2017, 1,8 mld w roku 2018 i 2,7 mld - rekordowa dotacja, dotacja, której nigdy wcześniej nie było - w roku 2019.

    Tak naprawdę pani poseł Zawisza mówiła o personelu, o bardzo niskich wynagrodzeniach personelu. Szczerze mówiąc, słucham czy chociażby ostatnio czytam bardzo ciekawy wywiad z przewodniczącą Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, która mówi: Wreszcie zaczęto nas szanować, wreszcie nie jesteśmy na granicy wynagrodzenia minimalnego, wreszcie ktoś nas dostrzegł i te wynagrodzenia zwiększył. Słucham przedstawicieli okręgowych izb lekarskich, Naczelnej Izby Lekarskiej - mówią jednoznacznie, że już nie chcą i nie postulują zwiększenia wynagrodzeń lekarzy, że nie taki jest cel ich działań. Ratownicy - kolejna grupa. Ale nawet odwołując się do budżetu państwa - inspekcja sanitarna, trochę zapomniana. Ponad 220 mln zł - to jest też zwiększenie kwoty na wynagrodzenia w tej grupie. Pani poseł Zawisza mówiła również o pewnym strachu przed podniesieniem podatków, a słyszę z drugiej strony coś, co stoi z tym całkiem w sprzeczności. Jeżeli już rzeczywiście chcemy wdrożyć opłatę cukrową, podatek cukrowy, to słyszymy dość powszechną krytykę tego narzędzia.

    (Poseł Adrian Zandberg: Od kogo? A od kogo?)

    Wydaje mi się, pani poseł i Wysoka Izbo, że my nie mamy strachu przed poszukiwaniem rozwiązań, które mają zwiększyć również środki na szeroko rozumiane zdrowie.

    Poseł Klimczak mówił o tym, że potrzebny jest skokowy wzrost. Właśnie ten skokowy wzrost następuje. Jeżeli w ciągu 2 lat nakłady na zdrowie wzrosły z 90 mld zł do 110 mld zł, czyli o ponad 23%, to jest to wzrost skokowy. Ciężko, wydaje mi się, szanownym państwu z tym dyskutować.

    Chętnie podpisuję się pod tym, co mówił pan poseł Galla. Rzeczywiście, myślę, że ta ustawa zostanie skierowana do prac w komisji, i zachęcam do merytorycznej dyskusji na forum tej komisji przede wszystkim o źródłach finansowania tej i podobnych ustaw. Myślę, że tak będzie, cokolwiek przyjmiemy. Przyjmiemy jako rząd, przyjmiemy jako Sejm 6,8% PKB, minie pół roku, pojawi się postulat 7,5%. Przy takiej, powiedzmy sobie, negocjacyjnej postawie dojdziemy zaraz do ustaw, które będą mówiły o 10% PKB, bo czemu nie? Pewnie jako minister zdrowia bym był do tego chętny.

    (Głos z sali: Tak?)

    Ale ponawiam pytanie: Jakie będzie źródło finansowania tych ustaw i gdzie tych środków szukać. A tak jak mówiłem, w tym roku z tytułu tej ustawy będzie trzeba około 30 mld zł więcej.

    Pojawiło się kilka pytań szczegółowych dotyczących pewnych rozwiązań. Poseł Hok pytał o bezlimity, o to, czy świadczenia bezlimitowe w tych czterech dziedzinach zostały zabezpieczone finansowo. Tak, Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje środkami na to. Tak jak mówiłem, chcemy przeznaczyć na to ponad 300 mln zł i te środki będą zagwarantowane w planie Narodowego Funduszu Zdrowia. O Telewizji Polskiej już mówiłem i odniesieniu tych 2 mld do tego, jakie są oczekiwania wynikające z tej ustawy. Bardzo ciekawe i szczegółowe pytanie zadał poseł Klimczak dotyczące medycyny nuklearnej. Proszę wybaczyć, na to pytanie udzielę odpowiedzi na piśmie. Temat jest rzeczywiście bardzo ciekawy.

    Podsumowując i zamykając to może pewną klamrą, przypomnę, że poseł Paszyk pytał o pakt dla zdrowia, o 6,8% PKB, o 30-procentowe zwiększenie pensji, o to, co zostało podpisane przez prof. Łukasza Szumowskiego. Jak rozumiem - tak rozumieliśmy zresztą intencje tego paktu - był to pakt, który miał obowiązywać przez następną kadencję. Był to pakt złożony i podpisany przed obecną kadencją Sejmu, więc wydaje mi się, że jeszcze prawie 4 lata przed nami, żeby ten pakt dla zdrowia móc spokojnie realizować.

    Szanowni Państwo! Rzeczywiście, potrzebny nam jest wzrost nakładów na zdrowie i nie będę z tym polemizował. Absolutnie się z tym zgadzam. Bardzo bym chciał pewnie nawet, żeby ten wzrost był szybszy niż dzisiejszy, zagwarantowany ustawą, 6-procentowy. Ale może zwróćmy uwagę na to, że w kilkudziesięcioletniej już historii Polski po 1989 r. i po kolejnych reformach takiej ustawy nie było, ustawy wiążącej nakłady na ochronę zdrowia z pewnym poziomem rozwoju czy dobrobytu państwa nie było. Ta ustawa funkcjonuje od roku 2017. Jak myślę, państwo pamiętacie, że w roku 2018 podjęliśmy kolejne wyzwanie, przyspieszenie jeszcze ścieżki dojścia do tych nakładów.

    Dyskusja na forum komisji - bardzo chętnie. Myślę, że owocna będzie ona wtedy, jeśli zastanowimy się wspólnie merytorycznie nad źródłami finansowania tego wzrostu. Ja jako minister zdrowia faktycznie bardzo bym sobie życzył, żeby te nakłady rosły nawet w szybszym tempie niż do tej pory. A szczęśliwie dzisiaj, patrząc na ostatnie 2 lata, tak właśnie jest. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia