9. kadencja, 5. posiedzenie, 2. dzień (13-02-2020)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów (druki nr 210 i 253).

Poseł Robert Winnicki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Legislacja. To prawo jest prawem, które, zakładam, zostało stworzone z dobrych intencji, które to dobre intencje pojawiły się w rządzie pod naciskiem środowisk medycznych. Zostało jednak zrobione naprędce, niechlujnie, mam podejrzenia, że pod dyktando niektórych grup lobbystycznych, zarówno jeśli chodzi o kwestię produkcji alkoholu, jak i jeśli chodzi o kwestię napojów i wyrobów, które działają w tym segmencie.

    Jest wreszcie legislacją, jest wreszcie ta ustawa ustawą, która przeczy wszelkim zdroworozsądkowym zasadom, jeśli chodzi o wprowadzanie zmian, tak radykalnych zmian dotyczących ważnych branż w gospodarce narodowej. Dzisiaj to było kwitowane na posiedzeniu komisji stwierdzeniem: branże sobie pewnie jakoś poradzą. Jakoś sobie poradzą?

    Szanowni Państwo! Na tym rynku, zarówno jeśli chodzi o produkcję alkoholu, który uderza akurat w ten segment, który jest w największym stopniu kontrolowany przez polski kapitał i który konkuruje przede wszystkim właśnie z globalnymi koncernami, które nie są w tej ustawie opodatkowane... Tak, podatki uderzają w 800 tys. małpek produkowanych w dużej mierze przez polskich producentów. Te regulacje nie uderzają w 16 mln opakowań piwa, które codziennie spożywają Polacy, które są w większości jednak w obcych rękach. To jeden z przykładów absurdów tej legislacji.

    Ale też brak vacatio legis. Roczne vacatio legis to jest naprawdę minimum przyzwoitości, panie ministrze. Minimum przyzwoitości dlatego, żeby przedsiębiorstwa, żeby polskie firmy mogły funkcjonować, żeby mogły się przestawić, żeby mogły zacząć produkować zdrowszą żywność niż to, co produkują obecnie, żeby naprawdę mogły zareagować na tę szaloną konkurencję, która jest na rynku międzynarodowym, a którą właśnie bezlitośnie wykorzystają - bo uderzacie przede wszystkim w polskich przedsiębiorców - międzynarodowe koncerny.

    To wszystko mogło mieć ręce i nogi, gdybyście nie przyjęli absurdalnych założeń, gdybyście nie działali jak, powiedziałbym, król Julian z Madagaskaru: a teraz szybko, zanim zorientujemy się, że to wszystko nie ma sensu. Tak właśnie niestety jest w przypadku tej ustawy i dlatego w obecnym kształcie ona powinna trafić do kosza. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia