9. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (08-03-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (druki nr 2069 i 2069-A).

Poseł Robert Winnicki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Cały świat patrzy z podziwem na to, jak Ukraińcy stawiają czoło Putinowi, a jego klęska pod Kijowem, pod Charkowem, czy nad Dnieprem nie tylko jest w interesie niepodległej Ukrainy, ale i jest w żywotnym interesie państwa polskiego.

    Szanowni Państwo! Jako Konfederacja wspieramy to, by państwo polskie udzieliło Ukrainie takiego wsparcia, które pomoże jej się obronić. Ale przy tej okazji zwracamy uwagę, panie ministrze, żeby jasno zakomunikować rządom zarówno Wielkiej Brytanii, jak i Stanów Zjednoczonych, aby nie grały polskim wsparciem w sposób, który by narażał Polskę na bezpośredni udział w tej wojnie. To jest z kolei rażąco sprzeczne z polską racją stanu.

    Jeśli chodzi o przedmiot tej ustawy, szanowni państwo, polski naród wykazuje się ogromnym bohaterstwem. Polski naród wykazuje się ogromną empatią i ogromnym codziennym, zwyczajnym heroizmem w dziele niesienia pomocy uchodźcom, którym pomóc trzeba. Myśmy, jako Konfederacja, się również włączyli w wąski odcinek, w ten specjalistyczny odcinek, o jakim niektórzy czasami zapominają, czyli w pomoc Polakom na Ukrainie. Tak, ponieważ nasi rodacy żyją na Ukrainie i im państwo polskie, czy my jako naród polski, w pierwszym rzędzie jest zobowiązane nieść pomoc.

    Szanowni Państwo! Natomiast co do ustawy, która jest dzisiaj procedowana, to ona budzi wątpliwości, dlatego że rządzący postanowili sobie bezczelnie wpisać bezkarność+ do tej ustawy, co jest absolutnym skandalem. Ta ustawa budzi wątpliwości również ze względu na system, jaki przyjęto, jeśli chodzi o pomoc uchodźcom. Powiedział o tym otwartym tekstem przedstawiciel Lewicy. Ta ustawa nie jest ustawą tymczasowo pomagającą uchodźcom wojennym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Ta ustawa jako całość to jest ustawa de facto traktująca obywateli ukraińskich praktycznie jak obywateli państwa polskiego. To jest ustawa, która otwiera tak naprawdę swego rodzaju, nie wiem, akcję osiedleńczą w Polsce. I to nie jest rzecz, która powinna odbywać się bez ogólnonarodowej debaty. To jest ustawa, która będzie kosztowała dziesiątki miliardów złotych.

    Dzisiaj mamy milion uchodźców w naszych granicach, ale przecież doskonale państwo wiecie, że kolejne miliony tak naprawdę szykują się do wjazdu. To będzie powodowało określone problemy, to będzie kosztowało niesamowite pieniądze. I na końcu pojawia się pytanie, kto za to zapłaci. Czy jak zwykle zapłacić ma zwykły Polak ze swojej kieszeni, ze swoich podatków? Jest też pytanie, dlaczego państwo polskie (Dzwonek), które jest tak hojne wobec uchodźców z Ukrainy, nie potrafiło przez 30 lat wyasygnować chociażby ułamka tej kwoty na repatriantów polskich, którzy powinni być tu ściągnięci z obszarów byłego ZSRR.

    I wreszcie, na koniec: Dlaczego za tę całą awanturę, za tę wielką pomoc, która jest kierowana do uchodźców, nie zapłacą ci, którzy od dekady, od kilkunastu lat zaciskają pętlę gazową na szyi państw Europy Środkowej? Dlaczego nie zapłacą za to Niemcy? Dlaczego Polacy mają płacić za te miliony uchodźców? To są dzisiaj ważne pytania. I pytanie: Dlaczego polski rząd w ten sposób bez debaty ogólnonarodowej przygotowuje ustawę, która de facto wchodzi w kompetencje państwa ukraińskiego? Przy całej pomocy dla uchodźców, to są rzeczy, które jednak trzeba rozróżnić: obywateli polskich i kompetencje państwa ukraińskiego.


Przebieg posiedzenia