9. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (08-03-2022)

Oświadczenia.

Poseł Grzegorz Lorek:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, że w nocy z 23 na 24 lutego tego roku świat zmienił się nieodwracalnie, dziś już, po tych kilku dniach, jest oczywiste, chyba każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę. Niesprowokowana rosyjska agresja na Ukrainę zmieniła wszelką optykę. To złamanie prawa międzynarodowego. To wojna wręcz wydana światu demokratycznemu.

    Przez wiele lat od chwili odzyskania samostanowienia w 1990 r. mówiliśmy Europie i światu o tym, jaka jest Rosja. Krzyczeliśmy o fasadowości jej demokracji i o tym, że nie będziemy musieli długo czekać, aż owo imperium upomni się o te ziemie, które niesłusznie uważa za swoje. Nikt nie odbiera Rosji prawa do samostanowienia i do swoich praw, jednak Rosja musi zrozumieć, że jej sąsiedzi też mają prawo, w tym prawo do wybierania swoich racji, kierunków działań i myślenia o polityce międzynarodowej.

    Mieliśmy rację. Była Czeczenia, Abchazja, Gruzja, a teraz jest Ukraina. Śp. pan prezydent Lech Kaczyński w gorących dniach rosyjskiej inwazji na Gruzję przestrzegał: dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może czas i na mój kraj, na Polskę. Niestety miał rację.

    Nie możemy Ukrainy zostawić samej sobie i dziś musimy pomagać jej obywatelom ze wszystkich sił. Musimy - i to jest najwłaściwsze słowo - pomagać więcej, każdy tyle, ile może.

    Zaprzyjaźniony nauczyciel historii, uczący młodzież w technikum, opowiadał mi o reakcji młodzieży na te trudne wydarzenia. Kiedy uczniowie wrócili po feriach do szkoły, pedagog został zasypany pytaniami w stylu: Co będzie z nami? Możemy czuć się bezpiecznie? Co teraz robić? W czym możemy pomóc? O co właściwie chodzi w tej wojnie? Człowiek ów odpowiedział po prostu: pomagać, tak jak można. Uczniowie usłyszeli, że nasz kraj jest bezpieczny, bo jest związany sojuszami międzynarodowymi, w tym objęty parasolem NATO, że póki co nic nam nie grozi, jednak trzeba czuwać i uważać, pomagać Ukraińcom, którzy tak naprawdę walczą poniekąd za waszą i naszą wolność, tak jak Polacy przez prawie cały XIX w. Rosja chce odbudować swoją strefę wpływu, w której Ukraina odgrywa kluczową rolę. Jeden z uczniów zadał pytanie: Ale jak to? - przecież walczyliśmy z nimi o Lwów w 1918 r., pamiętamy o Wołyniu w okresie II wojny światowej. Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby nie historia, to człowiek nie musiałby prowadzić wojen. Jest w tym trochę prawdy. Nie da się zasypać w jednej chwili rowów, które nas dzielą, jednak możemy, a tym razem nawet musimy budować kładki i mosty, i duże przeprawy, by nas połączyły. Jest na to czas. Właśnie w tej chwili Opatrzność nam nakazuje wręcz połączyć nasze narody. (Dzwonek)

    Społeczeństwo ziemi piotrkowskiej ofiarnie włączyło się w pomoc mieszkańcom Ukrainy. Do walczącego kraju wyruszyło kilkadziesiąt tirów z odzieżą, lekami, środkami opatrunkowymi...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Bardzo dziękuję, panie pośle.

    Poseł Grzegorz Lorek:

    ...i innymi rzeczami. Wielu mieszkańców przyjęło pod swój dach uciekinierów. Walczymy dzisiaj razem z Ukraińcami, byśmy byli wolni, byśmy żyć mogli w pokoju. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia