9. kadencja, 51. posiedzenie, 1. dzień (23-03-2022)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (druki nr 2041 i 2061).
Poseł Paweł Lisiecki:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Może uda mi się odpowiedzieć na kilka pytań, które zostały zadane.
Dlaczego dopiero 9 lutego 2022 r.? Powiem tak. Jest to projekt poselski, każdy poseł, każda grupa posłów, 15 posłów, ma prawo złożyć taki wniosek. My go złożyliśmy, inni posłowie - chociażby ci, którzy zadawali takie pytania - takiego wniosku nie złożyli i mogę tutaj odbić pytaniem na pytanie, dlaczego państwo tego nie złożyliście.
Problematyka związana z art. 32 ustawy o ochronie praw lokatorów tak naprawdę rzeczywiście dotyczy dużych miast, chociaż zdarzają się sytuacje w małych miejscowościach. Ale jak to się stało, że ten przepis znalazł się w ustawie w 2001 r.? Otóż w wyniku komunalizacji w 1990 r. samorządy otrzymały nieruchomości, m.in. nieruchomości razem z lokatorami. W budynkach tych mieszkały osoby, i często mieszkają, które zawarły umowy z samorządem albo zawarły je jeszcze w okresie PRL. Osoby te zawarły te umowy w dobrej wierze z przedstawicielem instytucji publicznej. Następnie w wyniku decyzji administracyjnych, np. opartych na dekrecie Bieruta, ale także innych aktach prawnych z lat 40. XX w., budynki te zostały zwrócone czy przekazane osobom, które były następcami prawnymi byłych właścicieli. Czasami zdarzało się, że to nawet nie byli następcy prawni byłych właścicieli tylko zwykli złodzieje, ale to już afera reprywatyzacyjna w Warszawie pokazała, że takie przypadki miały miejsce. Razem z lokatorami przekazywano te budynki. W związku z tym wówczas ustawodawca uznał, że w przypadku gdy stan techniczny danego budynku jest zły... Zarządca komunalny zgodnie z prawem nie mógł za bardzo inwestować w taki zasób, w związku z tym zwracał go w bardzo złym stanie technicznym. Mamy do czynienia z furtką, która pozwalała na powrót tych osób do zasobu komunalnego. Przywracała pewien porządek. Osoby miały umowy najmu z przedstawicielem czy z samorządem. Zostało to przekazane w prywatne ręce łącznie z umowami, łącznie z danymi osobowymi. Tak naprawdę była to - i nadal jest - jedna z nielicznych furtek, jeśli chodzi o powrót do zasobu komunalnego osób, które miały w dobrej wierze podpisane umowy na lokalne komunalne z samorządem.
Padło tu pytanie - właściwie był to zarzut - dlaczego znowu obciąża się samorząd. Szanowni państwo, na samorządzie spoczywają pewne obowiązki. Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz ustawa o samorządzie gminnym mówią, jakie są to obowiązki. Wypadku gminy jest to tworzenie warunków do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych wspólnoty samorządowej. To należy do zadań własnych gminy. Gmina, na zasadach i w przypadkach określonych w ustawie, zapewnia lokale w ramach najmu socjalnego i lokale zamienne, a także zaspokaja potrzeby mieszkaniowe gospodarstw domowych o niskich dochodach.
Kończąc, chcę powiedzieć, że ten przepis pozwala przywrócić pewien stan, jeśli chodzi o lokatorów zwróconych razem z kamienicami np. w ramach warszawskiej reprywatyzacji, ale także w ramach działań w innych dużych miastach. Jednocześnie pozwala on doprowadzić do sytuacji, w której właściciel, który prawnie odzyskał taką nieruchomość, może zająć się tak naprawdę jej remontem bez zapewniania lokali komunalnych, przepraszam, lokali zamiennych byłym lokatorom komunalnym. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia