9. kadencja, 51. posiedzenie, 1. dzień (23-03-2022)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem publicznych systemów teleinformatycznych (druki nr 2073 i 2088).
Poseł Mirosław Suchoń:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Koła Parlamentarnego Polska 2050 w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem publicznych systemów teleinformatycznych.
Wysoka Izbo! Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy ceną regulacji jest stworzenie podstaw prawnych do, cytuję, kompleksowego zlecenia i podjęcia realizacji prac w zakresie budowy, rozwoju, wdrożenia i utrzymania systemu teleinformatycznego Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz zwiększenie efektywności działania Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Skupię się na tej pierwszej części. Chodzi tu o budowę nowych systemów obsługujących rejestry kierowców i pojazdów oraz systemów umożliwiających wykonywanie zadań przewidzianych przepisami. Skutkiem przyjęcia tych przepisów będzie konieczność budowy kolejnych, nowych systemów, które obsłużą interesariuszy, urzędy, firmy, służby, pewnie co najmniej dziesiątek takich systemów.
Ten projekt pozwala na to, aby minister cyfryzacji bez żadnego trybu konkurencyjnego, bez przetargu, bez stosowania Prawa zamówień publicznych mógł zlecać wykonanie zadań z zakresu informatyzacji, wydając de facto według uznania dziesiątki, a może i setki milionów złotych. Co z tego, że może to zlecać firmom państwowym? Nawet Biuro Analiz Sejmowych wskazało, że to może być niezgodne z prawem. To dotyczy też Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Już nie wspomnę o zdrowym podejściu do publicznych pieniędzy. Ten projekt to przykład tworzenia najgorszej patologii w wydawaniu środków publicznych i trzeba to tutaj otwarcie powiedzieć.
Ale to nie wszystko. Faktycznym skutkiem przyjęcia tej ustawy i budowy nowych systemów będzie wyrzucenie na śmietnik systemów stosowanych do tej pory. Co gorsza, nikt nie jest w stanie oszacować, ile setek milionów złotych pójdzie do kosza. 13 listopada 2017 r. rząd chwalił się, że ruszyła nowa wersja systemu CEPiK. Przy okazji wyszło na jaw, że projekt, na który pierwotnie założono 150 mln zł, będzie kosztował nawet 300 mln. Z systemami obsługującymi interesariuszy, znowu urzędy, służby, firmy, to jest dużo, dużo więcej. I zasadniczo trafi to do kosza - kilkaset milionów złotych, także samorządowych, tak wynika z tego projektu. Czy Wysoka Izba świadomość, z czym przyszedł pan minister, że ta ustawa nie powinna być projektem poselskim, o jakich kwotach mówimy? Po pierwsze, czy Polskę stać na wyrzucenie do kosza kilkuset milionów złotych? Pomimo tego, że mają powstać nowe systemy, w uzasadnieniu czytamy, że projekt nie pociąga za sobą obciążeń finansowych. Nie wiem, to chyba magia. Mają powstać nowe systemy, nie wiadomo za ile, nie wiadomo ile, ale za darmo, nie wiadomo kiedy, bo tutaj też nie ma harmonogramu. No ale będzie można wydać miliony złotych bez przetargu. Nieoczywistym skutkiem tej ustawy będzie pozbawienie samorządów części kompetencji w zakresie utrzymywania baz lokalnych. Razi brak konsultacji z samorządami.
Składamy poprawki, których skutkiem (Dzwonek) ma być usunięcie tych zmian, które będą skutkować patologiami w zakresie wydawania środków publicznych.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję bardzo.
Pan poseł Stanisław Żuk.
Poseł Mirosław Suchoń:
Bardzo proszę o ich przyjęcie i na ręce pan marszałek...
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję bardzo.
Poseł Mirosław Suchoń:
...składam te poprawki. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia