9. kadencja, 51. posiedzenie, 2. dzień (24-03-2022)
12. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Piotr Pyzik:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z dużym zainteresowaniem wysłuchałem wystąpienia pana posła. Dla poprawności historiologicznej przypomnę, że za zapaść w kopalniach i w węglu nie odpowiada Prawo i Sprawiedliwość, tylko ci, którzy rządzili wcześniej.
(Poseł Wojciech Saługa: Tak, to wszystko wina Tuska.)
Kwestia... Przepraszam, będę starał się odpowiedzieć merytorycznie. Dobrze. Jeśli chodzi o węgiel... Zacznę od węgla. Przepraszam, czas leci, a chciałbym... Jeżeli czegoś nie dopowiem, nie odpowiem, bardzo proszę, odpowiem pisemnie.
Więc tak. Jeśli chodzi o import węgla kamiennego z Rosji, to sytuacja na rynku węgla na świecie kształtuje wysokie ceny tego surowca. Podkreślić należy, że obecna sytuacja na światowych rynkach jest bardzo trudna, wręcz nieprzewidywalna, a ceny notują rekordowo wysokie poziomy. Ceny węgla w portach ARA w dniu 9 marca osiągnęły historyczny poziom 460 dolarów za tonę. Na dzień 22 marca br. było to 266 dolarów. Czyli teoretycznie mamy do czynienia ze spadkiem tego kursu, ale sytuacja na Ukrainie ewidentnie kształtuje kwestię tej ceny. Natomiast w momencie podpisywania porozumienia o transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego we wrześniu 2020 r. cena wynosiła zaledwie 60 dolarów za tonę.
W świetle powyższego należy stwierdzić, że obecna trudna i niepewna sytuacja rynku europejskiego oraz wysokie ceny mogą zniechęcić importerów do sprowadzania węgla do Polski z różnych kierunków, co ewidentnie też będzie kształtowało popyt na ten węgiel w Polsce, zwłaszcza że 99,7% węgla zużywanego przez spółki Skarbu Państwa to jest węgiel krajowy. W związku z tym ta kwestia dotyczy niestety odbiorców indywidualnych i to jest sytuacja, która spowoduje, że będzie konieczność importu, ale z innych destynacji, rzecz jasna. To tak w bardzo dużym skrócie, gdyż mam jeszcze 2 minuty i 42 sekundy.
Co do importu ropy z Rosji, to dzisiaj sytuacja wygląda w ten sposób, że zarówno Orlen, jak i Lotos mają umowy długoterminowe podpisane z rosyjskimi firmami Rosnieft oraz Tatnieft na dostawy ropy. Obydwie spółki nie udzielają informacji na temat obowiązujących umów, ale kwestią oczywistą jest to, że ich zerwanie jest możliwe tylko i wyłącznie w sytuacji, w której Komisja Europejska podniesie embargo, to znaczy, jeżeli to embargo wszyscy zastosują.
Dostawy ropy i paliw są zabezpieczone, bo na przestrzeni ostatnich lat realizowane były działania zmierzające do dywersyfikacji dostaw ropy. Bo jak już pan historycznie na te kwestie patrzy, to wydaje mi się, że za państwa czasów ta przestrzeń... Dzisiaj ropa jest chyba w przestrzeni realizowanych 61%, a za państwa czasów było to jakieś dobre 30% więcej, to było ponad 90%. Przez kilka ostatnich lat znacząco zwiększą się możliwości, jeśli chodzi o magazynowanie ropy naftowej. To jest też istotne, dlatego że my jesteśmy w stanie przyjąć embargo na ropę w trybie natychmiastowym, np. zastosować je od jutra bez straty dla polskiej gospodarki. No cóż. Cóż jeszcze mogę dodać.
Ogromnie, równie ważnym aspektem w zwiększeniu bezpieczeństwa energetycznego jest konsolidacja spółek paliwowo-gazowych: Orlen, Lotos i PGNiG, która wzmacnia możliwość dywersyfikacji źródeł ropy i uniezależnienia się od wschodniego kierunku importu z Rosji. Jednym z bezpośrednich efektów wypracowanych w toku procesu konsolidacji Orlen - Lotos jest długoterminowa umowa na dostawę ropy naftowej do Polski. Dzięki tej umowie Orlen połączony z Lotosem zagwarantuje dostawy ropy naftowej od saudyjskiej firmy Saudi Arabian Oil Company w ilości do nawet 337 tys. baryłek dziennie, to jest ponad 16 mln t rocznie. Cóż, na tym etapie to może tyle. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia