9. kadencja, 51. posiedzenie, 2. dzień (24-03-2022)
13. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Norbert Kaczmarczyk:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeżeli mówimy o żywności i bezpieczeństwie żywnościowym, to trzeba popatrzeć na kilka aspektów. Bardzo ważne jest to pytanie, bo w ostatnim czasie słyszymy z wielu stron, również politycznych, ale też ze strony społecznych działaczy, straszenie Polaków brakiem bezpieczeństwa żywnościowego w kraju. Ta wielka dezinformacja, która ma doprowadzić do paniki, wywołana została chociażby na rynku paliw. Jak sami państwo wiedzą, paliwa w Polsce nie brakuje i nie brakowało. Natomiast wywołana panika doprowadziła do sytuacji braków logistycznych. Doskonale zdają sobie państwo sprawę, że wielu kierowców, którzy zapewniali dostawy, logistykę w całej Europie, wyjechało na wojnę. W tej sytuacji działania służb rosyjskich, bo tak to nazwijmy, doprowadziły do sytuacji braku stabilizacji na rynku paliw, ale nie samego surowca. Przede wszystkim chodziło o logistykę i dostawy tych paliw w sytuacji zwiększonego popytu na te paliwa, bo obywatele zaczęli się bać, zaczęła się trudna sytuacja. I bardzo dziękuję za to pytanie, bo jest ono bardzo istotne w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego. Chodzi o to, byśmy jako cała Wysoka Izba mówili o liczbach i opierali się na tych liczbach.
Oczywiście wszyscy widzimy wzrost cen nawozów, widzimy wzrost cen energii, wzrost cen paliwa. To są podstawowe rzeczy, które towarzyszą produkcji rolnej. Natomiast doskonale zdajemy sobie również sprawę ze wzrostu cen płodów rolnych. I to są dwie rzeczy, które trzeba porównać. Trzeba sprawdzić w przypadku rolnika, który uprawiał jeszcze w warunkach poprzedniego roku i zbiera dzisiaj plon, plon w postaci pieniędzy, sprzedaży tych towarów, czy to był krytyczny rok, czy te lata, nad którymi musimy się zastanowić w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego, nadchodzą dopiero teraz, czy rzeczywiście będzie problem z cenami w kontekście niskich cen i braku żywności czy w kontekście wysokich cen żywności, bo to są dwie różne rzeczy.
Zacznijmy od sytuacji związanej z bezpieczeństwem żywnościowym. Jeżeli w roku 2020 rekord eksportu produktów rolno-spożywczych wynosił ponad 34 mld euro, jeżeli rekord eksportu został powtórzony i dodano do niego jeszcze 3 mld euro, czyli wyniósł ponad 37 mld euro w przypadku eksportu produktów rolno-spożywczych, to myślę, że okazało się to wielkim sukcesem polskiego rolnictwa. Ale nie, pojawiły się informacje, że Polska wyprzedaje żywność. To kolejna destabilizacja i dezinformacja. I znowu kłaniają się, drodzy państwo, liczby. Jest to rekord eksportu, ale nadwyżek produktów rolno-spożywczych. Jeżeli Polska produkuje ok. 34, 35 mln t zboża, a na krajowy rynek potrzeba ok. 80% tych zbóż, to 20% eksportujemy. I tak jest praktycznie w każdej kolejnej branży. W przypadku wołowiny 25% produkcji jest dla Polski, na polski rynek, a 75% na eksport. Inne produkty: drób - 40% na rynek krajowy, a 60% na eksport; mleko - 80% produkcji na rynek krajowy, a 20% na eksport; cukier - 60% produkcji na rynek krajowy, a 40% na eksport.
(Poseł Jakub Rutnicki: A po ile jest ten cukier teraz?)
To niesamowicie istotne, byśmy pokazali bezpieczeństwo żywnościowe pod kątem zasobności w przypadku tej żywności. Nie ma mowy o żadnej wyprzedaży polskiej żywności. Polska jest bezpieczna żywnościowo i chciałbym, byśmy wszyscy jako cała Wysoka Izba to powtarzali, bo jest to niesamowicie istotne. Jeżeli natomiast chodzi o dyskusję na temat cen, wzrostów cen, to jest to dyskusja na całkiem inny temat, bo deficyt żywnościowy i ceny żywności to są dwa różne tematy.
Usystematyzujmy. Polska jest bezpieczna żywnościowo. Jest eksporterem swoich nadwyżek i nie będzie sytuacji, w której Polacy pójdą do sklepów i na półkach nie będzie podstawowych produktów. To są dezinformacje, które prowadzą do takiej sytuacji. Rosjanie, oglądając tę debatę, być może cieszyliby się, gdybyśmy walczyli w taki sposób, gdyby ktokolwiek z parlamentarzystów wskazywał na deficyty żywnościowe w Polsce. Bardzo się cieszę, że to pytanie wybrzmiało. (Dzwonek) Natomiast jest kwestia do zastanowienia się nad sytuacją żywnościową i przyszłością eksportu. Chodzi również o sytuację na rynkach afrykańskich i na rynkach europejskich. I tutaj trzeba powiedzieć wprost: Unia Europejska musi odejść od wielu założeń zielonego ładu, musi odejść od wielu założeń, które prowadzą do likwidacji produkcji w Europie. Tutaj jest również rola Polski i bardzo się cieszę, że na tych terenach ugorowanych Europejczycy, Polacy będą mogli siać zboża, będą mogli produkować, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zabezpieczyć Polskę żywnościowo, zabezpieczyć Europę w żywność. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia