9. kadencja, 51. posiedzenie, 2. dzień (24-03-2022)
15., 16., 17., 18. i 19. punkt porządku dziennego:
15. Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2011).
16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2012).
17. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o ochronie niezawisłości sędziowskiej i szczególnych zasadach odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej sędziów (druk nr 2013).
18. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zniesienia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (druk nr 2049).
19. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym (druk nr 2050).Poseł Krzysztof Śmiszek:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Lewicy mam zaszczyt przedstawić projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zniesienia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Już od kilku lat Prawo i Sprawiedliwość prowadzi głupią i niepotrzebną wojnę z Unią Europejską. Wojnę, która kosztuje nas miejsce i prestiż w unijnej wspólnocie. Z kraju, który był czempionem integracji europejskiej, w którym członkostwo w Unii Europejskiej dawało Polakom poczucie dumy i entuzjazmu, staliśmy się nie tylko maruderem, ale i hamulcowym.
Rządy PiS ściągnęły na nas nieszczęście, z którego cieszyć się mogą tylko skrajne siły antyeuropejskie, nacjonalistyczne pod wodzą Le Pen, Salviniego czy Orbána.
Jak słychać, z prawej strony także dobiegają śmiechy.
To nieszczęście, to wypadnięcie z głównego proeuropejskiego nurtu.
(Głos z sali: Jakim kosztem? Jakim kosztem?)
To nieszczęście spowodowane zostało przez wiele czynników, ale głównym z nich jest systematyczne gwałcenie jednej z najważniejszych wartości, jakich Polska, wstępując do Unii, zobowiązała się przestrzegać, a mianowicie: praworządności, rządów prawa i poszanowania niezależności sądów. W ramach swojej wyimaginowanej populistycznej walki z wiatrakami większość PiS-owska zdecydowała się zamachnąć na jedną z najświętszych zasad demokratycznego państwa, jaką jest niezależność sędziowska oraz niezawisłe wydawanie wyroków. Od początku PiS-owskich rządów walka z autonomią sędziowską była i jest głównym elementem politycznej agendy. PiS nienawidzi wszystkiego co niezależne i niezawisłe, niepoddające się politycznej woli z ul. Nowogrodzkiej. Najpierw rozpoczęto haniebną walkę z sędziami poprzez obrzydliwą bilbordową kampanię, na którą przepalono miliony złotych z publicznych środków, aby wmówić polskiemu społeczeństwu, że polscy sędziowie to złodzieje, malwersanci, lenie i przestępcy.
Po tej ohydnej kampanii przyszedł czas na zmiany w prawie: ustawa kagańcowa, ustawa likwidująca KRS, atak na TK. To jest wasza lista hańby. Wszystko po to, aby zamknąć usta polskim sędziom, aby poupychać ustrojowe organy politycznymi nominatami.
Wiecie państwo, jaki jest ideał sędziego według PiS-u? To aparatczyk, często mało zdolny i bez osiągnięć, bez kręgosłupa, którą robi tylko jedno: w mig odczytuje oczekiwania władzy i tak właśnie orzeka. Na czym PiS skupił się w ostatnich latach w obszarze wymiaru sprawiedliwości? Na reformach - zapytacie państwo. Żadna z tych spraw. Na przybliżeniu sądów obywatelom? Na upraszczaniu procedur? Na obniżaniu kosztów sądowych? Słyszeliście państwo o jakiejkolwiek reformie sądów pod rządami PiS-u? Ależ skąd. Sądy potraktowane zostały jak zwykły ordynarny, polityczny łup. Jak PiS-owskie spółki Skarbu Państwa, które trzeba obsadzić swoimi. A co zrobić z sędziami, którzy wciąż pozostają wierni konstytucji?
(Poseł Joanna Borowiak: Matko, jakie bzdury.)
Wierni swoim przysięgom? Wierni literze prawa i swojej niezawisłości? Zastraszyć, poniżyć, upodlić i złamać. To jest PiS-owski plan na reformę wydziału sprawiedliwości i po to właśnie powołano Izbę Dyscyplinarną - zbrojne ramię partii w Sądzie Najwyższym. Funkcjonariusze, którzy za hojne świecidełka dali się ubrać w sędziowskie togi. Jedyne, co ich zajmuje, to sprawdzanie, czy polscy sędziowie trzymają się litery konstytucji, czy litery statutu partii Prawo i Sprawiedliwość. Izba Dyscyplinarna to jedno ze źródeł gigantycznych problemów, które na Polaków ściągnęło właśnie PiS, dlatego musi zniknąć. Dlatego Lewica złożyła projekt ustawy likwidującej izbę już półtora roku temu, przewidując, że sądy europejskie będą podważać z całą mocą istnienie i legalność tego dziwacznego tworu. Nie myliliśmy się, niestety. Kolejne trybunały - ten strasburski i ten luksemburski - mówią wprost: coś, co chce się nazywać sądem, sądem nie jest i choć bardzo by się tego chciało - od samego nazywania siebie sądem sądem się nie stanie.
I jeszcze jedno. Dzisiaj bardzo szybko możemy zakończyć ten żenujący i szkodliwy spór Polski z UE. Wszystkie karty w tej głupiej grze pomiędzy Polską a UE trzyma Prawo i Sprawiedliwość. Możecie odblokować gigantyczne pieniądze z Funduszu Odbudowy, ale to zależy tylko i wyłącznie od decyzji koalicji rządzącej. Nie zrzucajcie winy na opozycję czy złą Unię, czy złe europejskie trybunały. Dlaczego jest tak, że Portugalczycy, Hiszpanie, Włosi a nawet bogaci Luksemburczycy już korzystają z pieniędzy z KPO, a Polacy ciągle czekają na środki, które wy blokujecie swoją głupią wojną? To wy wciągnęliście Polskę i Polaków w to bagno i to jest wasz obowiązek nas z niego wyciągnąć. (Dzwonek) Izba Dyscyplinarna musi zniknąć, ale zniknąć musi także upolityczniona KRS, która nominuje politycznych funkcjonariuszy do wszystkich sądów w całej Polsce. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia