9. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (06-04-2022)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2110 i 2139).
Poseł Artur Dziambor:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na początek zacytuję klasyczną rozmowę ministra Władysława Złotnickiego z Ryszardem Ochódzkim: No, taki tu przyniosłem - chodzi o puchar. No, to dla mojego wnuka. Chłopak tak się garnie do sportu. Niech ma na zachętę. No właśnie nie za bardzo wiedziałem, co on uprawia, tu taki napis jest może taki nie za bardzo. Nie, no nic nie uprawia. To jest, chodzi właśnie o zachętę. Co tam napisałeś? No napisałem: Markowi Złotnickiemu za zajęcie pierwszego miejsca. I to, szanowni państwo, troszkę jest smutny wniosek na temat tego, że rozmawiamy o ustawie, która ma mnóstwo wątków, ale ten jeden wątek medalowy ma przykryć dyskusję nad całą resztą. Zresztą to jest też standardowy styl w przypadku rządu Prawa i Sprawiedliwości, że wprowadza jakąś ustawę, która jest tak wielowątkowa, że są rzeczy oczywiste, a są takie, z których po prostu należy albo zwyczajnie się śmiać, albo pokazywać, że są tak absurdalnie złe, że nawet dobrych rzeczy nie będzie można tam poprzeć.
A powinniśmy dyskutować o stanie polskiej nauki. O stanie polskiej nauki, który niestety jest opłakany z wielu powodów. Nie dlatego, że mamy złych naukowców. Mamy bardzo dobrych, zacnych i naprawdę niesamowitych profesorów, doktorantów itd. Natomiast niestety państwo nie pozwala rozwijać się tym placówkom. I tak w rankingu najlepszych uczelni na świecie - to jest ten ranking, gdzie są Oxford, Cambridge itd. - najwyższe miejsce ze wszystkich polskich uczelni zajmuje Uniwersytet Warszawski, to pozycja 321. To jest miara naszego sukcesu. Następny jest Uniwersytet Jagielloński - 326. miejsce. Na miejscu 511. znalazła się Politechnika Warszawska. To są nasze trzy najlepsze uczelnie. I teraz w momencie, gdy mamy tę wiedzę, jak nasze polskie uczelnie radzą sobie w rankingu światowym, czyli jak bardzo są cenione na świecie, ministerstwo nagle wymyśla kolejny medal, jeszcze w dodatku trzystopniowy: brązowy, srebrny i złoty, tj. będą jeszcze gradacje tych medali. Nie za bardzo wiemy, po co coś takiego. Podejrzewamy, że chodzi o to, żeby przykryć całą resztę. Jest to w tym momencie całkowicie niepotrzebne.
A co jest potrzebne? Potrzebna jest dyskusja o tym, dlaczego stan polskich uczelni jest w ten sposób oceniany przez światowe rankingi, dlaczego polskie uczelnie nie potrafią się tam przebić, dlaczego państwo cały czas trzyma rękę na uczelniach, które powinny być prywatne, dlaczego młodzi doktoranci dostają tak słabe uposażenia i właściwie są zniechęcani, a nie zachęcani do tego, żeby pozostawać na uczelni, dlaczego nie ma pieniędzy na rozwój, dlaczego ostatecznie nie dochodzi do (Dzwonek) dobrego kierunku sprywatyzowania uczelni wyższych, jako że oferują one towar w postaci edukacji, która później może doprowadzić do zdobycia lepszego zawodu. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia