9. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (06-04-2022)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o Zespole Pomocy Humanitarno-Medycznej (druki nr 2132 i 2144).

Poseł Jan Szopiński:

    Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Przez dziesięciolecia polscy lekarze i pielęgniarki brali udział w różnych misjach międzynarodowych. Światowa społeczność zawsze chwaliła ich oddanie, zaangażowanie i fachowość. W związku z tym zasadne jest pytanie, czy utworzenie administracyjnej czapki nad tymi działaniami spowoduje, że ta praca stanie się lepsza lub łatwiejsza. Są co do tego poważne wątpliwości. Trudno jest natomiast dyskutować i oczywiście podważać intencje ustawy w sytuacji, gdy mówimy o ludzkim życiu, zdrowiu i bezpieczeństwie. Te wątpliwości, o których mówiłem, jednak istnieją. W uzasadnieniu ustawy nie znaleźliśmy odniesienia do jakiejś specgrupy, która istniałaby w innych krajach europejskich i która składałaby się tylko z medyków. W związku z tym pojawiają się pytania. Co z ratownictwem górskim? Co z ratownictwem wodnym? Co ze strażakami? Czy oni nie mogliby też być częścią tej grupy? Czy ustawa nie mogłyby obejmować również tych elementów ratowniczych, o których powiedziałem? Być może celowe jest utworzenie tego, o czym mówiłem. Natomiast są też pytania o to, czy tworzenie etatów administracyjnych oraz generowanie kosztów, które te etaty przyniosą, rozwiąże problemy zarządzania kryzysowego. Czy w polskim systemie zarządzania kryzysowego nie powinny zostać ujęte takie elementy, jak procedowana przez nas ustawa dotycząca specgrupy? Oczywiście otwarte pozostają pytania o poziom zatrudnienia. Wiem, że jest tam 60 osób. Wiem, że kadra kierownicza składa się z ośmiu osób, z czego aż trzy to dyrektorzy. Czy tak duża grupa osób, które administrują tym, o czym mówimy, jest potrzebna? To nie do końca da się zrozumieć.

    Natomiast chciałbym przypomnieć Wysokiej Izbie, że w przypadku niewykorzystania zasobów ludzkich przez cały okres pozostawania w dyspozycji utrzymanie umów będzie kosztowało budżet państwa 25% ich wysokości wraz ze wszystkimi składnikami obciążającymi wynagrodzenie. W przypadku konieczności wykorzystania zasobów ludzkich osoby te opuszczają dotychczasowe miejsce pracy, czyli np. szpital, przychodnię, i udają się na misję medyczną. Dlaczego zatem - na to pytanie chcielibyśmy uzyskać odpowiedź - nie skorzystają z mechanizmu wykorzystywanego podczas pandemii, który polegał na kierowaniu określonych osób do wykonywania nowych obowiązków? To dawałoby identyczny skutek bez ponoszenia kosztów.

    Mój klub, biorąc pod uwagę z jednej strony oczekiwania Polaków, z drugiej strony element niedyskutowania o intencjach, gdy mówimy o ludzkim zdrowiu i bezpieczeństwie, pozwoli sobie zagłosować za projektem tej ustawy. Jednakże wnosimy o to, aby zostały rozpatrzone elementy dotyczące ratownictwa górskiego, wodnego i udziału strażaków w tej grupie bądź w innych grupach, których utworzenie proponuje rząd, jeśli chodzi o akcje międzynarodowe. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia