9. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (06-04-2022)
Oświadczenia.
Poseł Anna Wojciechowska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj została ogłoszona kolejna podwyżka stóp procentowych, bardzo drastyczna dla kredytobiorców. Raty kredytów pochłoną większą część pensji, w niektórych województwach w przypadku kredytu 400 tys. zł będzie to 80% wynagrodzenia. Kredytobiorcy to w większości młode rodziny czy osoby samotne, które oprócz spłaty kredytu muszą jeszcze żyć. Zaznaczam: żyć, a nie egzystować. W takiej sytuacji dzieci staną się luksusem, posiadanie dzieci oczywiście. Wypoczynek tylko wirtualny, a żywność będzie śmieciowa. W przypadku gospodarstw jednoosobowych oznacza to powrót do mieszkania rodziców. Mówię szczególnie o Polsce Wschodniej, gdzie większość zarabia najniższą średnią krajową. Brak tu przemysłu, uczelni, dobrych miejsc pracy, a bliskość granicy zwiększa tę barierę i koszty utrzymania wcale nie są mniejsze.
Ja jestem z województwa warmińsko-mazurskiego, mamy takie same opłaty jak inni Polacy, a nawet niejednokrotnie wyższe, bo brak jest konkurencyjności, lub płacimy więcej, np.. za przesył energii czy mediów. Mamy też byle jakie drogi, brak jest mieszkań. Mamy tylko bardzo piękną naturę.
Jaka jest przyczyna podwyżki? Słyszymy: wojna na Ukrainie, zawsze jest jakaś wymówka, a tak naprawdę to jest galopująca inflacja. Inflacja, która była już problemem przed rosyjską agresją na Ukrainie. Kłania się tutaj dodrukowywanie pieniędzy. Czekamy na aktualizację oprocentowania przez banki. Będzie to dramatyczne dla mieszkańców i całego rynku, szczególnie dla mieszkańców ściany wschodniej. Po odliczeniu, po zapłaceniu raty pozostanie gdzieś ok. 800-1000 zł na przeżycie i ewentualnie inne dochody czy pensja innych członków rodziny. Nie była to prawdopodobnie ostatnia podwyżka.
Panie Premierze! W całej swojej zaradności i mądrości niech pan powie tym ludziom, jak mają za to przeżyć. Nie każdy ma tanio kupione działki, które przyniosą krociowe zyski przy sprzedaży. I jeszcze jedno, nagroda prezesa Glapińskiego w wysokości 600 tys. zł to jest, proszę pana, 21 lat pracy za najniższą krajową w 2022 r. - netto. A rok temu słyszeliśmy o grożącej nam deflacji. Jak żyć, panie premierze?
Przebieg posiedzenia