9. kadencja, 52. posiedzenie, 1. dzień (06-04-2022)
Oświadczenia.
Poseł Władysław Kurowski:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę dzisiaj powiedzieć o krwawej pacyfikacji w Jaworniku w powiecie myślenickim w 78. rocznicę jej przeprowadzenia.
Zorganizowany w oparciu o przedwojenny podział administracyjny w obwodach powiat myślenicki otrzymał kryptonim ˝Murawa˝. Pierwsze klasyczne oddziały partyzanckie pojawiły się na ziemi myślenickiej w roku 1943.
Jednym z bohaterów tamtych strasznych dni był Józef Fijałkowski. Zasłynął on jako żołnierz charyzmatyczny i odważny. Jego oddział wsławił się m.in. akcją w Jaworniku, podczas której urządził zasadzkę na kolumnę Niemców zmierzającą w kierunku Sułkowic. Rozkaz, jaki partyzanci wypełnili, napadając na konwój, miał zapobiec pacyfikacji Sułkowic. W zasadzce zginęło dwóch niemieckich żandarmów i trzech wysokich rangą niemieckich oficerów. W odwecie niemieccy okupanci, jak to miało miejsce również w innych miejscowościach powiatu myślenickiego, postanowili zemścić się na bezbronnej miejscowej ludności, urządzając krwawą pacyfikację Jawornika.
W barbarzyński sposób zamordowali 12 osób, w tym troje dzieci: Kazimierę Tomal, Marię Tomal, Rozalię Tomal, Annę Tomal, Eugeniusza Pustelnika, Marię Pustelnik, Stanisławę Kasperczyk, Andrzeja Węgrzyna, lat 72, Annę Węgrzyn, Andrzeja Węgrzyna, lat 15, Jana Węgrzyna oraz jednego partyzanta o nieznanych personaliach. Spalono doszczętnie 13 zabudowań należących do rodzin Węgrzynów, Tomalów, Pustelników oraz Kasperczyków. Śmierci uniknęli Jan Węgrzyn oraz Jan Tomal, którzy po wojnie przeżyli jeszcze kilkadziesiąt lat, świadcząc o tej tragedii. Jan Węgrzyn uciekł z obławy i mimo że został ranny, przeżył. Jeszcze bardziej dramatyczna jest historia Jana Tomala, który cudownie uniknął śmierci dzięki temu, że kula zamiast w głowę trafiła w jego czapkę, a wcześniej nie dosięgły go kule z karabinu maszynowego. Nie zdradzając się, leżał, udając zabitego. Z ciałami ofiar zabrano go na miejsce pochówku, a on, wykorzystując dogodny moment, uciekł.
Doświadczenie terroru ze strony okupanta oraz okrucieństwo, jakie okupant stosował wobec niewinnej i bezbronnej ludności wsi i miast w czasie wojny, dowodzi, jak ogromna była skala represji, jak wielkie zbrodnie popełniono na Polakach. Pacyfikacja w Jaworniku wpisana została w precyzyjnie zaplanowany projekt wyniszczenia narodu polskiego. Chociaż są to bolesne doświadczenia, to nie wolno nam o nich zapomnieć dlatego, aby uchronić siebie i ocalić naszych bliskich przed powtórką wydarzeń, które zgotowała nam wojna i ludzka nienawiść. Pamięć o ofiarach tej zbrodni, których niewinna krew została przelana przez niemieckich okupantów, jest żywa w Jaworniku i okolicy do dnia dzisiejszego. W 2012 r., 68 lat po tej tragedii, która dotknęła wieś, odsłonięto i poświęcono obelisk upamiętniający ofiary pacyfikacji z 4 kwietnia 1944 r. (Dzwonek) Pomnik powstał dzięki inicjatywie rady sołeckiej w Jaworniku, parafii oraz pomocy finansowej gminy Myślenice. Cześć ich pamięci! (Oklaski)
Przebieg posiedzenia