9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)

12. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Waldemar Kraska:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Od początku konfliktu mieliśmy świadomość, że do Polski przybędzie bardzo dużo dzieci i młodzieży i tak też się stało. Dzisiaj jest to ponad 750 tys., dlatego wprowadziliśmy możliwość nieodpłatnego szczepienia dzieci i młodzieży, które przebywają na terenie Polski w związku z konfliktem zbrojnym na terenie Ukrainy.

    Każde dziecko ma prawo i możliwość rozpoczęcia szczepień lub kontynuację szczepień, które miało wykonane w swoim kraju, w tym przypadku konkretnie w Ukrainie. Jeżeli dziecko nie było szczepione na Ukrainie lub jeżeli rodzice nie mają takiej dokumentacji, bo podczas ucieczki przed zawieruchą wojenną czasem ulega ona zniszczeniu i jej nie ma, to powinni jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Lekarz ze względu na wiek dziecka będzie musiał ustalić, jaki rodzaj szczepienia wykonać i to on ustali kalendarz szczepień, który powinien być kontynuowany dla tego dziecka i który obowiązuje w naszym kraju. Będzie to oczywiście najczęściej wykonywane przez lekarzy POZ i to lekarz będzie decydował, jakie szczepienia i kiedy je rozpocząć.

    W Polsce jest obowiązek szczepień. Szczepienia są zapewniane przez ministra zdrowia i są bezpłatne. Kalendarz szczepień obowiązkowych obejmuje gruźlicę, wirusowe zapalenie wątroby, rotawirusa, błonicę, tężec, krztusiec, poliomyelitis oraz szczepienie przeciwko pneumokokom, a także haemophilus influenzae typu b, odrę, świnkę, różyczkę oraz ospę wietrzną dla dzieci, które uczęszczają do żłobka. Wiemy, że młodzież z Ukrainy również będzie przebywała w tych miejscach, czyli w żłobku, w przedszkolach czy też w szkołach, dlatego te szczepienia są bardzo ważne. Jeżeli dziecko urodziło się w naszym kraju, a takie porody się w tej chwili odbywają, już ponad 200 młodych Ukraińców urodziło się w naszym kraju, to dziecko wchodzi w ten kalendarz, który obowiązuje w Polsce. Te szczepienia są wykonywane już na miejscu, aczkolwiek z naszej informacji wynika, że w tej chwili niestety mamy ukraińskie nie chcą tych dzieci szczepić. Na dwadzieścioro urodzonych dzieci tylko dwoje zostało zaczepionych na gruźlicę, a wiemy, że problem gruźlicy na Ukrainie jest dość duży. Dlatego rozpoczęliśmy także akcję informacyjną, aby jeszcze przed porodem do tych mam dotrzeć, żeby przekonywać Ukrainki do tego, żeby jednak te dzieci szczepiły, a nie po prostu wypisywały je do domu na własne żądanie, aby uniknąć tych szczepień. A wiec taką akcję także w tej chwili rozpoczynamy.

    Jeżeli chodzi o szczepienia, będą tzw. szczepienia akcyjne. To będzie koordynowane przez głównego inspektora sanitarnego. Te szczepienia będą wykonywane głównie przez POZ. Trzeba będzie oczywiście przedstawić jakiś dowód tożsamości, żeby po prostu lekarz czy personel ośrodka zdrowia mógł wpisać dane tej osoby. Będzie wystawiana karta szczepień.

    29 marca NFZ, a dokładnie prezes, wydał rozporządzenie czy zarządzenie, które wprowadza ustalenia, na jakich warunkach będzie płacone za wykonanie tych świadczeń. Ta pierwsza wizyta, czyli ta wizyta, w czasie której jest przeprowadzany wywiad, to wizyta najdłuższa. Lekarz będzie ustalał, jakie szczepienia były wykonane, jaki trzeba wdrożyć kalendarz. Będzie to wycenione jako porada na poziomie 108 zł, a już każda następna wizyta zgodnie z kalendarzem szczepień będzie kosztowała 48 zł. Myślę, że to są dość dobre stawki. Mam nadzieję, że w sposób aktywny zachęci to, szczególnie lekarzy POZ, aby szczepić dzieci ukraińskie, bo nam wszystkim na tym bardzo zależy.

    Jeżeli spojrzymy na sytuację epidemiologiczną, która jest w tej chwili w naszym kraju, bo monitorujemy to, to nie odnotowaliśmy jakichś większych ognisk czy zwiększonej liczby przypadków chorób zakaźnych wieku dziecięcego. Tak np. w okresie między 1 marca a 15 marca odnotowaliśmy 26 przypadków krztuśca, przy czym w analogicznym okresie ubiegłego roku tych przypadków było więcej, bo było ich 37. Odnotowaliśmy też 4 przypadki odry, czyli też tyle samo, ile było w ubiegłym roku. A więc jeszcze nie widzimy, żeby ta liczba uchodźców czy tych dzieci w tej chwili powodowała jakąś zwiększoną liczbę przypadków chorób zakaźnych wieku dziecięcego. Nie odnotowaliśmy żadnego przypadku ani poliomyelitis, ani błonicy czy też tężca.

    Zaoferowaliśmy też szczepienia przeciwko COVID-19, tj. dla dzieci powyżej 5. roku życia, a także dla dorosłych. W tej chwili z całej grupy uchodźców z Ukrainy skorzystało z tego niestety tylko 25 tys. osób.

    Jeżeli chodzi o szczepienia przeciwko chorobom dziecięcym, to są to pojedyncze liczby. Akcja, którą w tej chwili rozpoczynamy razem ze stacją sanitarno-epidemiologiczną, będzie, myślę, tą akcją, która pozwoli wyszczepić dość dużą grupę dzieci ukraińskich. Będziemy chcieli, aby to się odbywało nie tylko w POZ (Dzwonek), ale też pewne działania akcyjne będziemy wykonywać w tych dużych punktach, gdzie przebywają w tej chwili mamy z dziećmi, czyli to są te duże miejsca, np. na Torwarze, gdzie tych Ukraińców przebywa bardzo dużo. Dziękuję, panie marszałku. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia