9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)

15. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu automatyzacji załatwiania niektórych spraw przez Krajową Administrację Skarbową (druk nr 2138).

Poseł Michał Gramatyka:

    Czcigodny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Są takie kraje, które mają wizję cyfrowego rozwoju zakreśloną już u samego zarania, na samym początku. Takim krajem jest np. Estonia. Tam całościowa koncepcja cyfrowego państwa powstała już na początku lat 90. i, co więcej, aż do dziś tej koncepcji urzędy centralne się trzymają. To była wizjonerska koncepcja oparta na jednej szynie danych. Nie ma żadnych problemów z wymianą tych danych, z budową kolejnych systemów dziedzinowych - projekt, jakich niewiele jest na świecie.

    Polska droga do cyfryzacji była daleko bardziej wyboista. My musieliśmy mierzyć się z wszystkimi bolączkami okresu dziecięcego, np. silosowością systemów. Nagle okazywało się, że dwa systemy zrealizowane w ramach tego samego rządu nie mają interfejsu, nie są w stanie ze sobą się porozumieć. Do niedawna jeszcze interfejs wymiany danych z Polkami i Polakami był niezwykle mało intuicyjny i wydawał z siebie bardzo nieoczywiste komunikaty.

    Problemy w wymianie danych - do dziś pamiętam opowieści kolegów, którzy realizowali bardzo ważne rządowe systemy i mówili, że dane z jednego do drugiego przenosili na fizycznych nośnikach. A jednak, jeżeli za cokolwiek miałbym pochwalić rząd Zjednoczonej Prawicy w ostatnich 6 latach, to właśnie za rozwój cyfryzacji. Za państwa rządów pojawiło się bardzo wiele usług, które nadążają, a często są nawet równe ze światowymi trendami: recepty, elektroniczne dowody, powszechne wykorzystanie profilu zaufanego. Nawet można sobie pogorszyć humor i sprawdzić on-line liczbę punktów karnych na koncie kierowcy. Co jeszcze ważniejsze, od strony technologicznej od pewnego czasu obserwuję bardzo duży nacisk na integralność systemów i na kwestię wymiany danych. To warto docenić. Podobnie jak warto przypomnieć, że państwo PiS przy każdej możliwej i niemożliwej okazji sięga bez uzasadnienia po nasze dane. To z kolei uważam za karygodne. Zresztą w tym przedłożeniu również jest artykuł, który daje państwu dostęp do każdej zgromadzonej informacji na temat każdej podatniczki czy podatnika.

    Oczywiście Polska 2050 będzie pracować nad tym przedłożeniem. Uważamy, że elektroniczny urząd skarbowy jest bardzo dobrym rozwiązaniem. On zresztą w wielu aspektach już dziś działa. Wątpliwości oczywiście także posiadam. Zastanawiam się np., dlaczego ten projekt ustawy trafił do Komisji Finansów Publicznych, a nie do Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Jestem absolutnie przekonany, że większość przepisów tego projektu trafiłaby tam na zdecydowanie lepsze pole do merytorycznej dyskusji (Dzwonek) ze względu na wiedzę i przygotowanie merytoryczne reprezentowane przez skład tamtej komisji.

    Kolejna wątpliwość. Dlaczego ten projekt uchwalamy dopiero dziś? Zdaje się, że on był gotowy już 2 lata temu, a nawet 2 lata temu z kawałkiem. Może zamiast wymyślać Polskie Łady i inne przepisy na niechybną katastrofę, mogliby państwo po prostu robić to, co umiecie i potraficie, to, co ma cel i sens.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Panie pośle, kończymy.

    Poseł Michał Gramatyka:

    Bardzo dziękuję. Po prostu nie chciałem tylko chwalić.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Czas minął.)

    (Poseł Elżbieta Duda: A szkoda.)


Przebieg posiedzenia