9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)

27. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Akademii Kopernikańskiej (druk nr 2070).

Poseł Grzegorz Braun:

    Szczęść Boże polskiej nauce, która może jeszcze się podniesie, może się dźwignie, jak władza ludowa przestanie się nią zajmować. (Oklaski)

    To, że uczeni, to, że postpeerelowski świat nauki protestuje, to nie jest argument. Wiadomo, nie chcą konkurencji na swoim ryneczku. Oczywiście my też moglibyśmy zachodzić w głowę, dla kogo właściwie to jest miękkie lądowanie, czy to jest dla Zybertowicza. To jest toruński profesor, nawet słyszałem kiedyś w pewnym gronie, jak mówili o nim per Kopernik, więc jakoś by to pasowało.

    Wiadomo, kolejny paśnik dla cwaniaków został zaprojektowany za niebanalne kwoty, które - oczywiście ma rację pierwszy mówca - z całą pewnością nie zaspokoją apetytów. Apetyt będzie rósł w miarę jedzenia. Wszystko w tym projekcie jest kuriozalne i śmieszne na każdym poziomie, np. to, że z góry zaprojektowaliście, jakie wydziały tej uczelni będą w rozmaitych ośrodkach. Jeśli już, to dlaczego nie będzie kolegium tej Akademii Kopernikańskiej ze statusem wydziału Akademii Sztuki Wojennej? Przecież Kopernik fortyfikował Olsztyn i świetnie mu to poszło. (Oklaski) Jeśli już, to idźcie w stronę akademii, na której mowa będzie o finansach państwa. Prawo Kopernika-Greshama. Czemu nie ma o tym śladu w tym projekcie? Bo nie o to chodzi, żeby było mądrze, nie o to chodzi, żeby było ciekawie, chodzi o to, żeby, no cóż, ci, którzy mają dostać stypendia, dostali je, a ci, którzy mają dostać granty, mogli je konsumować.

    O, siedzi tutaj pan ekspremier, minister Gowin, który patronował przez parę latek tym zintegrowanym paśnikom dla cwaniaków. Nawa NCBiR, Instytutu Łukasiewicza aż furczy. To jak w filmie animowanym, kiedy trutnie konsumują domek psa Huckleberry’ego. Furczy - nie widać kto je, ale konsumpcja trwa.

    A więc oczywiście Konfederacja nie będzie popierać tworzenia kolejnego koryta, z całym szacunkiem właśnie dla nauki. Przed wojną wujek mojej mamy, wujek Wasiutyński, już świętej pamięci, dostał nawet nagrodę ˝Wiadomości Literackich˝ za biografię Kopernika, ale te rzeczy powstają właśnie bez finansowania centralnego, a nie w trybie przygotowywania sobie miękkiego lądowania przez jakichś ministrów z kancelarii prezydenckiej. No właśnie, jak nie Zybertowicz, to Szczerski tam się pożywi (Dzwonek), jak już wróci na ojczyzny łono i gdzieś trzeba będzie wykładać i świecić przykładem.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Grzegorz Braun:

    Jest to i śmieszne, i straszne. Precz z tym. Niech żyje oczywiście pamięć wielkiego Kopernika...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Niech żyje. Dziękuję bardzo.

    Pan poseł Maksymowicz.

    Poseł Grzegorz Braun:

    ...ale nie w tak potwornym wcieleniu.


Przebieg posiedzenia